Polska utworzy organ, który będzie sprawdzał akta Epsteina

2026-02-04

Premier Polski Donald Tusk zapowiedział utworzenie specjalnej grupy, której zadaniem będzie analiza udostępnionych akt dotyczących zmarłego amerykańskiego finansisty i skazanego przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina.

Ustali, czy istnieją jakiekolwiek aspekty działalności Epsteina dotyczące Polski wymagające dochodzenia, w tym czy jakiekolwiek polskie dziewczęta lub kobiety zostały przez niego skrzywdzone. Tusk twierdzi, że jego zespół zbada również twierdzenia, że ​​Epstein mógł być powiązany z rosyjskim wywiadem lub przez niego wykorzystany.

„Zdecydowaliśmy się na powołanie grupy analitycznej i ewentualnie wszczęcie śledztwa, jeśli analizy potwierdzą nasze obawy dotyczące afery pedofilii w Stanach Zjednoczonych” – zapowiedział Tusk podczas przemówień przed wtorkowym posiedzeniem swojego gabinetu.

„Sprawa ta budzi ogromne zainteresowanie polskiego społeczeństwa ze względu na tzw. elementy polskie w całej tej sprawie” – dodał. Polskie media doniosły w ostatnich dniach, że w najnowszym masowym udostępnieniu przez amerykański departament sprawiedliwości akt dotyczących Epsteina znajdują się dokumenty dotyczące Polski lub Polaków.

Jednym z przykładów przytaczanych dziś przez Tuska są e-maile od jednego z tzw. „skautów” Epsteina, Daniela Siada, który w 2009 roku napisał do swojego szefa, że ​​„ma już kilka dziewczyn (sic!)” w Polsce, wymieniając konkretnie Kraków.

Tusk zapowiedział, że jeśli okaże się, że doszło do „jakiegokolwiek wykorzystywania polskich dzieci przez siatkę pedofilską i organizatora tego szatańskiego kręgu, pana Epsteina”, to „oczywiście zrobimy wszystko, aby… skutecznie ścigać tych, którzy dopuścili się tak straszliwych zbrodni” i „zapewnić zadośćuczynienie osobom poszkodowanym”.

„Zwrócę się zarówno do prokuratorów, jak i służb bezpieczeństwa o bardzo szczegółową, szybką i dogłębną analizę akt po akt każdego dokumentu dostępnego obecnie w domenie publicznej” – dodał polski premier.

„W razie potrzeby poprosimy także stronę amerykańską o udostępnienie tych dokumentów lub akt, które nie zostały ujawnione, a mogą dotyczyć potencjalnych polskich ofiar lub innych polskich wskazówek”.

Tusk dodał, że poza koniecznością zbadania potencjalnych przestępstw popełnionych wobec obywateli Polski, ważnym powodem zajęcia się tą sprawą jest „coraz więcej informacji… rodzących podejrzenie, że ten bezprecedensowy skandal pedofilski był współorganizowany przez rosyjskie służby wywiadowcze”.

Odniósł się do pytań zadanych w poniedziałek przez brytyjskiego dziennikarza Andrew Marra, czy Epstein mógł być rosyjskim agentem, który zastawił „pułapki” mające na celu stworzenie materiałów do szantażu wobec prominentnych osobistości.

„Epstein najwyraźniej miał nieograniczony dostęp do dużych sum pieniędzy, choć źródło i pochodzenie (których) pozostaje niejasne” – stwierdził Tusk. „Pracował z wieloma młodymi Rosjankami, które były przez niego wyśmiewane”.

Polski premier zauważył, że w udostępnionych dotychczas aktach znajduje się duża liczba wzmianek o Rosji, w tym twierdzenie anonimowego informatora FB, że „Epstein był menadżerem majątku prezydenta Władimira Putina”.

„Nie muszę mówić, jak poważne jest to dla bezpieczeństwa państwa polskiego” – powiedział Tusk – „ta coraz bardziej prawdopodobna możliwość, że rosyjskie agencje wywiadowcze były współorganizatorami tej operacji, może oznaczać tylko tyle, że posiadają one także kompromitujące materiały przeciwko wielu działającym do dziś przywódcom”.

Polska w ostatnich latach padła ofiarą szeregu tzw. „akcji hybrydowych” prowadzonych przez Rosję, obejmujących szpiegostwo, sabotaż, cyberataki i dezinformację.

We wtorek zatrzymano wieloletniego urzędnika ministerstwa obrony pod zarzutem współpracy z zagranicznym wywiadem. Doniesienia mediów sugerują, że współpracował z Rosją i Białorusią.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.