Prezydent Wołodymyr Zełenski odwołał plany udziału w odbywającej się w tym tygodniu Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy (URC) w Polsce w związku z konsekwencjami sporu dyplomatycznego, który w zeszłym tygodniu doprowadził do pozbawienia Zełenskiego przez polskiego prezydenta Karola Nawrockiego najwyższego honoru Polski.
Tę wiadomość skutecznie potwierdziła premier Ukrainy Julia Swyrydenko, która we wtorek po południu ogłosiła, że będzie przewodniczyć delegacji Ukrainy na konferencję. Nie wspomniała jednak bezpośrednio o Zełenskim; nie ogłoszono też żadnego oficjalnego powodu jego decyzji o nieprzybyciu na posiedzenie.
Tymczasem w poniedziałek biuro Nawrockiego potwierdziło, że polski prezydent, powiązany z prawicową opozycją, sam nie został zaproszony na URC organizowany przez bardziej liberalny polski rząd.
Przewodniczę delegacji Ukrainy i naszej ogólnej pracy na Konferencji Odbudowy Ukrainy 2026 w Gdańsku.
W skład ukraińskiego zespołu wchodzą przedstawiciele ukraińskiego biznesu, szefowie spółek państwowych, liderzy gmin z całego kraju, a także…
— Julia Svyrydenko (@Svyrydenko_Y) 23 czerwca 2026 r
„Kieruję delegacją Ukrainy i naszą całością prac na Konferencji Odbudowy Ukrainy 2026 w Gdańsku” – napisał Swyrydenko w mediach społecznościowych, odnosząc się do polskiego miasta, w którym odbywa się wydarzenie.
„Ukraina szanuje swoich partnerów i buduje współpracę na zasadzie wzajemnego szacunku” – dodała, nie odnosząc się bezpośrednio do trwającego kryzysu dyplomatycznego. „Dziękujemy wszystkim, którzy są z nami i pomagają w umożliwieniu tej pracy”.
Wyraziła także nadzieję, że konferencja poświęcona obronie Ukrainy przed rosyjską agresją i odbudowie po zakończeniu wojny „zapewni konkretne porozumienia, które wzmocnią zdolności obronne i odporność Ukrainy, jednocześnie poszerzając współpracę gospodarczą z naszymi partnerami”.
Polski wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził później, że Zełenski „nie przyjedzie na tę konferencję” – poinformował Rzeczpospolita codziennie.
W lipcu ubiegłego roku Polska została gospodarzem URC 2026. Od czasu inwazji Rosji na pełną skalę w 2022 r. coroczna konferencja zawsze odbywa się poza Ukrainą. Poprzednimi gospodarzami były Londyn, Berlin i Rzym.
Choć Zełenski miał uczestniczyć w tym wydarzeniu w Gdańsku, jego udział stanął pod znakiem zapytania kryzys dyplomatyczny, który rozpoczął się pod koniec maja, kiedy ukraiński prezydent nadał jednostce wojskowej imię „bohaterów Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA)”.
Na Ukrainie UPA jest pamiętana przede wszystkim ze swojej roli w walce o niepodległość Ukrainy spod narzuconych przez Moskwę rządów sowieckich podczas drugiej wojny światowej i po niej.
Jednak w Polsce kojarzy się to z masakrą wołyńską, podczas której UPA przewodziła rzezi około 100 000 polskich cywilów, głównie kobiet i dzieci. Polska uważa te wydarzenia za ludobójstwo, choć Ukraina stanowczo odrzuciła tę etykietę.
Prezydent Polski Nawrocki ogłosił, że pozbawi @ZelenskyyUa najwyższego odznaczenia Polski w odpowiedzi na nazwanie przez niego jednostki wojskowej imieniem grupy, która dokonała masakry Polaków podczas II wojny światowej
Minister spraw zagranicznych Ukrainy potępił „lekkomyślną” decyzję Nawrockiego https://t.co/CEqj4aaHYg
W piątek zeszłego tygodnia, po niepowodzeniu wysiłków dyplomatycznych na rzecz rozwiązania sytuacji, Nawrocki zrealizował swoją wcześniejszą obietnicę odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego, najwyższego polskiego odznaczenia.
To z kolei wywołało gniewną reakcję Ukrainy, gdzie wielu urzędników wyższego szczebla, a także trzech byłych prezydentów również oddało swoje polskie odznaczenia w ramach solidarności z Zełenskim.
Polski rząd starał się uspokoić emocje. Krytykując zarówno decyzję Zełenskiego o nadaniu jednostce nazwy UPA, jak i decyzję Nawrockiego o pozbawieniu go honoru, premier Donald Tusk przestrzegł, że jedynym beneficjentem sporów między Polską a Ukrainą jest Rosja.
Konflikt pomiędzy prezydentami Polski i Ukrainy to „strategiczny błąd, który będzie kosztować obie strony” – ostrzega polski premier @donaldtusk.
„W rozmowach z moimi europejskimi partnerami staram się minimalizować straty i redukować napięcie” https://t.co/G9z5YZR8qr
Do dziś nie było jasne, czy Zełenski weźmie udział w URC. Gdyby to zrobił, nie byłoby ryzyka niezręcznej interakcji z Nawrockim, bo – jak potwierdziło w poniedziałek biuro polskiego prezydenta – nie został on zaproszony.
„Prezydent… nie pojedzie na wydarzenie, na które nie został zaproszony przez premiera Donalda Tuska. Z braku zaproszeń nie pojedzie też żaden z podległych mu urzędników” – powiedział mediom Marcin Przydacz, szef biura polityki zagranicznej Nawrockiego.
Niedługo potem rzecznik polskiego rządu Adam Szłapka potwierdził Polskiej Agencji Prasowej (PAP), że Nawrocki nie został zaproszony ze względu na „format wydarzenia” i dodał, że „tPałac Prezydencki również nie wykazał zainteresowania udziałem”.
Ukraina jest współorganizatorem wydarzenia, ale doradca prezydenta Zełenskiego ds. komunikacji Dmytro Łytwyn stwierdził, że kwestia zaproszenia Nawrockiego to „wewnętrzna sprawa Polski”.
Długo tłuczące się napięcia między Polską a Ukrainą w związku z masakrami podczas II wojny światowej w końcu osiągnęły szczyt, co doprowadziło do kryzysu dyplomatycznego.@danieltilles1 zastanawia się, jak tu dotarliśmy i co może to oznaczać dla obu krajów i szerzej Europy https://t.co/a8tiYJJHRr