Zbudowane 140 lat temu i nadal działające warszawskie kanały ściekowe łączą miasto z jego brutalną przeszłością

2026-05-31

Filipa Mazurczaka

Warszawska sieć kanalizacyjna, jedna z pierwszych w Europie, zaczęła działać 140 lat temu. Zbudowane przez brytyjskich inżynierów kanały ściekowe przetrwały zniszczenia podczas II wojny światowej używany przez bojowników podziemnego ruchu oporu do poruszania się po mieście i do dziś służy warszawiakom.

Pod koniec II wojny światowej Warszawa była dymiącym szkieletem miasta, zrujnowanym w 85% budynków, a większość ludności zabita lub wypędzona przez nazistowsko-niemieckich okupantów.

Jedną z niewielu części infrastruktury Warszawy, która pozostała w stosunkowo nienaruszonym stanie, była rozbudowana sieć kanalizacyjna, która odegrała kluczową rolę zarówno podczas powstania w getcie warszawskim w 1943 r., jak i Powstania Warszawskiego w 1944 r., umożliwiając partyzantom szybkie poruszanie się po trzewiach miasta.

Stolica Polski zawdzięczała ten podziemny labirynt wybitnemu brytyjskiemu inżynierowi Williamowi Lindleyowi i jego synom, którzy w latach osiemdziesiątych XIX wieku na zlecenie światłego burmistrza podjęli działania mające na celu przeciwdziałanie katastrofalnej sytuacji sanitarnej, która każdego roku była przyczyną tysięcy zgonów.

Kiedy 140 lat temu sieć zaczęła działać, Warszawa stała się jednym z pierwszych miast europejskich wyposażonych w nowoczesną sieć kanalizacyjną, a wiele jej fragmentów jest użytkowanych do dziś.

„Powietrze jest gęste… rośnie brud”

Pod koniec XVIII wieku Polska została wymazana z mapy Europy w wyniku serii rozbiorów, które podzieliły ją pomiędzy Rosję, Prusy i Austrię.

O ile władcy austriaccy byli stosunkowo tolerancyjni, a nawet mianowali wielu Polaków na wysokie stanowiska administracyjne, o tyle w pozostałych zaborach ludność polska doświadczyła brutalnej, przymusowej germanizacji i rusyfikacji.

W Warszawie, w zaborze rosyjskim, szybka urbanizacja i industrializacja spowodowały w latach 1850-1882 wzrost liczby ludności ze 163 000 do 383 000, ale spowodowały także wzrost ilości nieoczyszczonych odpadów.

Słynny polski pisarz Bolesław Prus pisał w swoim cotygodniowym felietonie pt Kurier Warszawski: „Powietrze jest gęste, bruk się podnosi, rośnie brud, a ludzie słabną… Ludzkość zmierza na cmentarz”.

„Uzdrowienie kanałów warszawskich” F. Kostrzewskiego, 1889 (Mazowiecka Biblioteka Cyfrowa, w domenie publicznej)

Wszechobecny nieprzyjemny zapach był jednak dla warszawiaków mniejszym zagrożeniem niż szkodliwe skutki zdrowotne wynikające z picia przez nich niefiltrowanej wody z Wisły.

Tylko w XIX w. w mieście doszło do pięciu epidemii cholery oraz poważnych epidemii m.in. czerwonki, duru brzusznego i tyfusu plamistego. Ludzkie odchody opuszczały warszawskie domy do Wisły, często zakażając po drodze studnie.

Burmistrzem Warszawy w latach 1875–1892 był Sokrat Starynkiewicz, oświecony i modernizujący się generał rosyjski. Regularnie konsultował swoje decyzje dotyczące budowy sieci kanalizacyjnej i wodociągowej w Warszawie z Obywatelskim Komitetem Sanitarnym, który zwrócił mu uwagę na fatalny stan wody miejskiej.

Budowa warszawskich filtrów piaskowych powolnych, lata 80. XIX w. (Wikimedia Commons, domena publiczna)

Burmistrza poinformowano, że w latach 1874-1879 w Warszawie śmiertelność wynosiła 41,5 na tysiąc mieszkańców. Tymczasem, jak wynika z danych udostępnionych przez naukowca i działacza Adolfa Suligowskiego, na każdego mieszkańca miasta do Wisły wrzucano rocznie 462 kilogramy ludzkich odchodów.

W Warszawie znajdowała się także znacząca rosyjska obecność wojskowa, zwłaszcza od czasu stłumienia powstania styczniowego w 1863 r., dlatego w interesie Rosjan leżało, aby woda pitna była czysta i bezpieczna.

Inżynier, którego wizja odmieniła Warszawę

W 1876 roku, zaledwie rok po dojściu do władzy, Starynkevich zlecił angielskiemu inżynierowi Williamowi Lindleyowi zaprojektowanie warszawskiej sieci kanalizacyjnej i wodociągowej, zatwierdzając jego projekt cztery lata później.

Ten mieszkaniec Londynu miał doświadczenie w Niemczech, budując linię kolejową Hamburg-Bergedorf i nadzorując odbudowę Hamburga, który został poważnie uszkodzony w wyniku poważnego pożaru w 1842 roku.

Plan Lindleya dla północnoniemieckiego miasta obejmował budowę 11-kilometrowego systemu kanalizacyjnego. Był pod wpływem reformatora społecznego Henry’ego Chadwicka, który wykazał związek między odprowadzaniem ścieków, czystą wodą i rozprzestrzenianiem się chorób.

Filtry Lindleya w roku 1908 i współcześnie (Wikimedia Commons i MPWiK)

Wybór obcokrajowca Lindleya na kierownika prac modernizacyjnych nie został dobrze przyjęty przez lokalnych inżynierów warszawskich, którzy rywalizowali z nim o intratny kontrakt z władzami miasta. Starynkevich upierał się jednak, że Lindley był właściwym wyborem dla Warszawy, ponieważ odwiedził jego zakłady w Hamburgu i Frankfurcie z grupą lokalnych inżynierów.

Od niemal pół wieku Ryszard Żelichowski, historyk PAN, z pasją zajmuje się wpływem Lindleya i jego najstarszego syna, Williama Heerleina Lindleya, który nadzorował dokończenie budowy warszawskiej sieci kanalizacyjnej. Już jako student Uniwersytetu Warszawskiego w latach 70. Żelichowski starał się odtworzyć pełną historię wkładu Lindleyów w jego miasto.

Dziś jest założycielem Societas Lindleiana i organizuje zjazdy rodziny Lindley, której potomkowie mieszkają dziś w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Szwajcarii, gdzie ich przodkowie zrewolucjonizowali warunki sanitarne w miejscach publicznych. To dzięki inicjatywie Żelichowskiego na domu w Blackheath w Londynie, w którym mieszkali Lindleyowie, umieszczono niebieską tablicę.

Lindley zaprojektował systemy kanalizacyjne w wielu miastach w Niemczech (m.in. w Düsseldorfie, Kilonii, Frankfurcie nad Menem i Altonie – obecnie część Hamburga) i innych częściach Europy (Praga, Budapeszt).

W sumie ponad 30 europejskich miast zawdzięcza swoje systemy kanalizacyjne Lindleyom. Za projektowanie systemów sanitarnych w całej Europie William Heerlein Lindley otrzymał tytuł szlachecki. W projektowaniu uczestniczyli także dwaj inni synowie Lindleya seniora, Joseph i Robert Searles.

William Heerlein Lindley (trzeci z prawej) odwiedza budowę systemu kanalizacyjnego (Wikimedia Commons, w domenie publicznej)

Projekt Lindleyów był bardzo nowoczesny, z pompownią na Ochocie. To oczyszczona woda z Wisły, która następnie trafiała bezpośrednio do kranów warszawiaków. Warszawa stała się pierwszym miastem Imperium Rosyjskiego z nowoczesnym systemem kanalizacyjnym.

Następnie Lindleyowie projektowali systemy kanalizacyjne w Moskwie, Sankt Petersburgu, Baku (obecnie w Azerbejdżanie), Samarze i innych miastach Polski pod zaborem rosyjskim, takich jak Łódź, Włocławek i Radom.

Podziemna linia ratunkowa

Podczas II wojny światowej Warszawa doświadczyła trzech wielkich fal zniszczeń z rąk niemieckich. Podczas kampanii wrześniowej 1939 r. bombardowania Luftwaffe zniszczyły znaczną część miasta. W 1943 r. całe getto warszawskie zostało zrównane z ziemią, gdy partyzanci w dzielnicy żydowskiej powstali przeciwko niemieckim okupantom.

Rok później wybuchło ogólnomiejskie powstanie warszawskie, którego skutkiem było niemal całkowite zniszczenie zabudowy miasta. Najważniejsze zabytki Warszawy, takie jak Zamek Królewski, Pałac Saski, Katedra św. Jana i Teatr Wielki, zostały zniszczone.

„Jedyną częścią infrastruktury miasta, która pozostała w większości nienaruszona, były kanały ściekowe” – mówi Żelichowski, zauważając, że mimo to uległa pewnym zniszczeniom podczas niemieckiego bombardowania dywanowego Warszawy we wrześniu 1939 r. „Chociaż Niemcy nie szanowali życia Polaków i Żydów, sami potrzebowali czystej wody, podobnie jak Rosjanie kilkadziesiąt lat wcześniej”.

W obu powstaniach kanalizacja odegrała także kluczową rolę jako środek transportu dla powstańców.

Wyjście z kanałów i poddanie się uczestnika Powstania Warszawskiego, wrzesień 1944 (August Ahrens/Wikimedia Commons, domena publiczna)

Zostało to ukazane w klasycznym filmie Andrzeja Wajdy z 1957 roku Kanał (Kanał), część trylogii filmów wojennych. Kanał to tragiczny, mocno psychologiczny dramat opowiadający o plutonie Armii Krajowej dowodzonym przez porucznika o pseudonimie Zadra (Blizna), który ucieka z Mokotowa, gdzie SS popełnia masowe zbrodnie wojenne kanałami miejskimi, aby dostać się do bezpieczniejszego centrum miasta.

Ci polscy partyzanci muszą przedzierać się przez kilometry ludzkich odchodów i stawić czoła niemieckim granatom i gazowi, a także wyzwaniom dla własnego zdrowia psychicznego. Kiedy film był pokazywany w Cannes, gdzie zdobył Nagrodę Specjalną Jury, francuscy krytycy błędnie uważali, że wykorzystanie kanałów ściekowych w walce partyzanckiej było wynalazkiem reżysera.

Tymczasem, po stłumieniu powstania w getcie, żydowscy partyzanci uciekli na „aryjską stronę” podziemia okupowanej stolicy Polski. Niemcy często wrzucali do kanałów granaty, aby zabić partyzantów polskich i żydowskich, ale zniszczenia były niczym w porównaniu ze zniszczeniami na powierzchni.

Wiek XX był okresem wielkiej urbanizacji w Polsce i innych krajach Europy. I tak w okresie międzywojennym obszar Warszawy powiększył się, gdy stolica odrodzonego państwa polskiego wchłonęła pobliskie osady, co zaowocowało licznymi uzupełnieniami projektu Lindleyów.

Jednakże system kanalizacyjny, który w dalszym ciągu obsługuje śródmieście Warszawy, jest nadal oryginalnym, solidnym projektem Lindleyów. Chociaż technologia się zmieniła, filtry piaskowe Lindleyów nadal działają do dnia dzisiejszego.

Do dziś zachował się oryginalny projekt powolnych filtrów piaskowych Lindleyów, których sklepienie i kolumny przywodzą na myśl neogotycką katedrę. Jednak na przestrzeni dziesięcioleci rozbudowano sieć kanalizacyjną (m.in. na prawobrzeżną warszawską Pragę w latach 50. XX w.), wprowadzono nowe technologie, jak np. zawory pulsacyjne w latach 60. XX w.

Niemniej jednak władze Warszawy zadbały, aby przez te wszystkie lata wszystkie zmiany wprowadzane były z poszanowaniem form architektonicznych i wizji pierwotnego założenia Lindleyów.

Montaż pomników

Starszy William Lindley zmarł w 1900 r. Jego dzieło kontynuował jego syn William Heerlein Lindley, który w 1909 r. zaprojektował sieć wodno-kanalizacyjną dla przeżywającego także znaczną industrializację miasta Łodzi.

Kiedy wybuchła I wojna światowa, jako obywatel brytyjski, aby uniknąć internowania, musiał opuścić Niemcy. Później udał się do Baku, aby zaprojektować miejski system zaopatrzenia w wodę i zmarł w Londynie w 1917 roku.

Dziś w Warszawie i Łodzi są ulice noszące imię Williama Heerleina Lindleya (w tym ostatnim mieście w 2015 roku do nazwy ulicy dodano literę „H”, aby podkreślić, że to młodszy Lindley, a nie jego ojciec, zaprojektował kanalizację miasta).

W 2011 roku w Warszawie odsłonięto niezwykły pomnik upamiętniający Williama Heerleina. Praca Norberta Sarneckiego przedstawia Heerleina w cylindrze obok ławki z pomp i rur wodociągowych.

Pomnik Williama Heerleina Lindleya w Warszawie autorstwa Norberta Sarneckiego (Arkadiusz Zarzecki/Wikimedia, pod CC BY-SA 3.0)

Niewiele miast miało tak burzliwą i dramatyczną historię w XIX i XX wieku. Nazywana niegdyś „Paryżem Wschodu” Warszawa pod koniec II wojny światowej była kupą gruzów, by stać się miastem feniksa, które oprócz pieczołowicie odbudowanego Starego Miasta wyróżniało się zupełnie innym stylem architektonicznym.

System kanalizacyjny Warszawy to podziemna nić łącząca przedwojenną przeszłość miasta z jego tętniącą życiem teraźniejszością. Choć przez większość niewidzianych i przez to przeoczanych, dzięki Lindleyom wielu warszawiaków, nawet pod koniec XIX wieku, mogło żyć dłużej i bezpieczniej.

Filipa Mazurczaka jest tłumaczem, historykiem i dziennikarzem. Jego publikacje popularno-naukowe ukazywały się m.in Pierwsze rzeczy, Krajowy Rejestr Katolików, Przegląd historii mówionej, Polin: Studia nad polskim żydostwemi wiele innych.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.