Z pisma wysłanego do polskiego sądu przez Marcina Romanowskiego, byłego wiceministra sprawiedliwości ukrywającego się w Polsce przed zarzutami karnymi, wynika, że przebywa on w Naddniestrzu – separatystycznym regionie Mołdawii mającym bliskie powiązania z Rosją.
Polskie władze próbują zlokalizować i dokonać ekstradycji Romanowskiego, którego miejsce pobytu jest nieznane, odkąd na początku tego roku uciekł z Budapesztu po utracie władzy przez węgierskiego premiera Viktora Orbána, który udzielił mu azylu.
Były wiceminister sprawiedliwości ma przebywać w Tyraspolu, stolicy zbuntowanej mołdawskiej siedziby, znajdującej się pod patronatem Rosji. Spod tego adresu w Naddniestrzu politycy PiS musieli napisać o wydaniu listy żelaznego.https://t.co/m05dtQv3KV
— Rzeczpospolita (@rzeczpospolita) 12 sierpnia 2026
W środę po doniesieniach mediów o wysłaniu przez Romanowskiego pisma do władz polskich z Naddniestrza, rzeczniczka warszawskiego Sądu Rejonowego, który odpowiada m.in. sprawy ekstradycyjne, potwierdzone portal informacyjny Gazeta.pl, że tak właśnie było.
„Z listu i koperty wynika, że paczka została wysłana do sądu z Tyraspola w Naddniestrzu” – powiedziała sędzia Anna Ptaszek. „Jest na nim jego odręczny podpis.”
Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej, potwierdził także nadawcy RMF, że Romanowski wysłał pismo, w którym wskazywał, że przebywa w Tyraspolu, stolicy Naddniestrza, i prosił o bezpieczny przejazd do Polski.
Zbiegły polityk oświadczył, że byłby skłonny stawić się przed sądem lub przed prokuratorami, pod warunkiem, że nie zostanie umieszczony w areszcie – powiedział Nowak, dodając, że prokuratorzy nie zajęli jeszcze stanowiska w sprawie wniosku Romanowskiego.
Naddniestrze to region wschodniej Mołdawii, graniczący z Ukrainą, który na początku lat 90. XX w. starał się o utworzenie odrębnego państwa, a w latach 1990–1992 toczył nawet wojnę. Obecnie to terytorium, liczące około 360 000 mieszkańców, funkcjonuje de facto jako państwo, ale nie jest uznawane przez żaden inny kraj.
Naddniestrze ma bliskie powiązania z Rosją, która utrzymuje tam wojskowe siły „pokojowe”. Flaga i godło państwowe terytorium przedstawiają radziecki sierp i młot.
Pozorna obecność Romanowskiego na terytorium połączonym z Rosją została potępiona przez przedstawicieli polskiego rządu. „Powiedziałbym, że Romanowski jest obecnie z dużym prawdopodobieństwem pod wpływem rosyjskiego wywiadu” – powiedział wiceminister obrony Cezary Tomczyk, cytowany przez TVN.
Paweł Wojtunik, były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA), który wcześniej pracował w Mołdawii, napisał, że „bez zgody miejscowego KGB, którym bezpośrednio zarządzają rosyjskie GRU i FSB (agencje wywiadu)”, „nie da się tam wjechać (Naddniestrze), a tym bardziej zamieszkać”.
– Dzisiaj powiedziałbym, że Romanowski z treści prawdopodobieństwem jest pod wpływem rosyjskich służb – praktyczny wiceszef MON Cezary Tomczyk. Sprawę skomentował też szef MSZ Radosław Sikorski.https://t.co/LuWw0bkh2j
— tvn24 (@tvn24) 12 sierpnia 2026 r
Nawet wiceprzewodniczący własnej partii Romanowskiego, narodowokonserwatywnego Prawa i Sprawiedliwości (PiS), nie chciał go bronić.
W rozmowie z Polsat News Przemysław Czarnek zauważył, że nadal nie potwierdzono, że Romanowski przebywa w Naddniestrzu. Na pytanie gospodarza zgodził się jednak, że obecność Romanowskiego na tym terenie „byłaby przekroczeniem granicy”.
Romanowski był wiceministrem sprawiedliwości w byłym rządzie PiS w latach 2019–2023. Pozostaje posłem na parlament, mimo że uciekł z Polski w grudniu 2024 r., po tym jak prokuratorzy starali się postawić mu zarzuty dotyczące 11 zarzucanych mu przestępstw, w tym udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.
Zarzucane mu przestępstwa mają związek z pobytem Romanowskiego w Ministerstwie Sprawiedliwości, na którego czele stał wówczas Zbigniew Ziobro, również poszukiwany pod wieloma zarzutami. Zarówno Romanowski, jak i Ziobro uzyskali azyl na Węgrzech, gdy krajem rządził sojusznik PiS Orbán.
Polski rząd twierdzi, że Węgry cofnęły status uchodźcy i dokumenty podróży przyznane przez Viktora Orbána zbiegłemu byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobro.
Polska będzie teraz zabiegać o deportację Ziobry z USA, dokąd uciekł po opuszczeniu Węgier https://t.co/TcVw0AiEMX
Jednak po utracie władzy przez Orbána na początku tego roku Ziobro uciekł do Stanów Zjednoczonych, gdzie pozostaje. W zeszłym miesiącu Polska zwróciła się o jego ekstradycję, choć jest to proces, który może zająć lata. Tymczasem Romanowski zniknął całkowicie, co doprowadziło do miesięcy spekulacji na temat jego miejsca pobytu.
Obaj politycy zaprzeczają stawianym im zarzutom i twierdzą, że są ofiarami „politycznej zemsty” obecnego rządu – bardziej liberalnej koalicji pod przewodnictwem premiera Donalda Tuska, która objęła władzę w grudniu 2023 roku.
Argumentowali, że nie będą mogli liczyć na sprawiedliwy proces w Polsce, dopóki Tusk pozostanie u władzy ze względu na wpływ rządu na wymiar sprawiedliwości.
W środę prawnik Romanowskiego, Bartosz Lewandowski, potwierdził, że jego klient wnioskował o bezpieczny przejazd do Polski i że przebywa on „poza terytorium Unii Europejskiej”. Nie potwierdził jednak, że Romanowski przebywa w Naddniestrzu.
Polska formalnie zwróciła się do Stanów Zjednoczonych o zatrzymanie i ekstradycję byłego ministra sprawiedliwości ZiobroPL, któremu postawiono liczne zarzuty karne.
Zaprzecza pomówieniom i nazywa tę sprawę zemstą politycznąhttps://t.co/BXdQgWm61q