Posłanka PiS Iwona Arent wraca do działalności politycznej. Wcześniej zawiesiła ją z powodów problemów rodzinnych.
“Zabij ją, zaj…!”, “Nie możemy jej wypuścić”, “Ty k…, szmato!” — takie słowa można usłyszeć na nagraniu zamieszczonym w sieci przez “Super Express”, które przedstawiać ma syna posłanki PiS Iwony Arent. Michał A. wraz ze znajomą Magdaleną T. miał brutalnie pobić byłą dziewczynę
Sprawę prowadzi prokuratura Mchałowi A. postawiono zarzut. Jaki?
-Kto bierze udział w bójce lub pobiciu, w którym naraża się człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienie skutku określonego w art. 156 § 1 lub w art. 157 § 1, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech – czytamy.
Posłanka na początku lipca wydała oświadczenie w mediach społecznościowych.
-Informuję, że w związku z sytuacją rodzinną zdecydowałam o zawieszeniu mojej aktywności politycznej. Poświęcenie trudnym sprawom rodzinnym uniemożliwia mi prowadzenie działań społecznych i wymaga ode mnie skupienia się wyłącznie na roli matki — napisała posłanka Arent.
Dziś parlamentarzystka wycofuje się z tej decyzji.
– Powiedziałam wówczas, że zawieszam działanie polityczne na pewien czas, bo muszę zająć się sprawami rodzinnymi. Oczywiście wykonywałam swoje obowiązki służbowe, które nakłada na mnie regulamin Sejmu i ustawa. Natomiast zawiesiłam działalność publiczną i polityczną. Przez ten czas wszystkie sprawy rodzinne załatwiłam. Dlatego mogę wrócić do czynnej aktywności – stwierdziła posłanka PiS.