To najświeższa wiadomość, która może być aktualizowana w miarę rozwoju wydarzeń.
Prezydent Polski Karol Nawrocki ogłosił, że pozbawi swojego ukraińskiego odpowiednika Wołodymyra Zełenskiego z najwyższych polskich odznaczeń w odpowiedzi na nadanie przez Zełenskiego nazwy jednostce wojskowej imieniem grupy, która przewodziła masakrom etnicznych Polaków podczas drugiej wojny światowej.
Decyzja ta jest następstwem tygodni gniewu w Polsce w tej sprawie i nieudanych wysiłków Warszawy i Kijowa na rzecz osiągnięcia rozwiązania dyplomatycznego. Orzeczenie to nadchodzi także na kilka dni przed przyjazdem Zełenskiego do Polski na dużą międzynarodową konferencję na temat powojennej odbudowy Ukrainy.
Posunięcie Nawrockiego zostało natychmiast potępione przez ministra spraw zagranicznych Ukrainy Andrii Sybiha, który nazwał to „lekkomyślnością” i „strategicznym błędem”, na którym „przyniesie korzyści tylko Moskwie”.
Decyzja Prezydenta RP Karola Nawrockiego w sprawie odebrania Orderu Orła Białego Prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. pic.twitter.com/8gr1iRhM3y
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) 19 czerwca 2026 r
„Podjąłem decyzję o odwołaniu Orderu Orła Białego Prezydentowi Ukrainy” – oznajmił Nawrocki w oświadczeniu w piątkowy wieczór.
Podkreślił jednak, że „ta decyzja nie jest skierowana przeciwko narodowi ukraińskiemu” i „nie oznacza zmiany strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa”.
„Wspieraliśmy i nadal wspieramy Ukrainę, ponieważ wiemy, że agresja rosyjska stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski i całej Europy” – powiedział polski prezydent. „W tej ocenie nic się nie zmieniło”.
Kontrowersje rozpoczęły się pod koniec maja, kiedy biuro Zełenskiego ogłosiło zmianę nazwy jednostki specjalnej na cześć Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).
UPA jest powszechnie szanowana na Ukrainie za swoją rolę w walce ze wspieranymi przez Moskwę rządami sowieckimi. Jednak w Polsce kojarzy się to z rzezią wołyńską, podczas której zamordowano do 100 000 polskich cywilów – głównie kobiet i dzieci – często z wielką brutalnością.
Polska oficjalnie uznała te masakry za ludobójstwo. Ale Ukraina odrzuca tę etykietę i argumentuje również, że masakry miały miejsce w kontekście długotrwałej antyukraińskiej polityki prowadzonej przez przedwojenne państwo polskie oraz że polskie oddziały partyzanckie dokonywały masakry ukraińskiej ludności cywilnej podczas wojny.
Prezydent @NawrockiKn ogłosił plany odebrania @ZelenskyyUa Orderu Orła Białego, najwyższego odznaczenia Polski, po tym, jak prezydent Ukrainy nazwał jednostkę wojskową na cześć grupy, która kierowała masakrami Polaków podczas II wojny światowej https://t.co/kdfpMhnina
Tuż po ogłoszeniu decyzji Zełenskiego Nawrocki oświadczył, że zamierza pozbawić prezydenta Ukrainy Orderu Orła Białego, który otrzymał od poprzednika Nawrockiego, Andrzeja Dudy, w 2023 roku.
To skłoniło Ukrainę do podjęcia dialogu z Polską w celu załagodzenia sytuacji. Szef gabinetu Zełenskiego Kyryło Budanow złożył wizytę w Polsce, aby przeprowadzić rozmowy z pracownikami Nawrockiego i polskim rządem w celu znalezienia rozwiązania.
Nie doszło jednak do przełomu dyplomatycznego, a Polska nalegała, aby Ukraina zmieniła nazwę jednostki, na co Kijów jak dotąd nie chciał się zgodzić.
Minister spraw zagranicznych Ukrainy wezwał do dialogu z Polską w związku z decyzją prezydenta Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej imienia UPA, która podczas II wojny światowej doprowadziła do masakr Polaków.
Zapewnia, że za tą decyzją „nie kryły się absolutnie żadne antypolskie intencje” https://t.co/QtKeFCo3XR
„Fakty nie podlegają negocjacjom, nie zmieniają się pod wpływem okoliczności i konieczności politycznych” – stwierdził Nawrocki w dzisiejszym komunikacie. „Fakty są takie, że co najmniej 100 000 obywateli Polski zostało zamordowanych przez UPA”.
„To nie byli żołnierze na polu bitwy. To byli bezbronni cywile. Zostali brutalnie i brutalnie zamordowani” – dodał polski prezydent, z wykształcenia historyk akademicki, a wcześniej dyrektor Państwowego Instytutu Pamięci Narodowej (IPN).
„Dlatego decyzja władz ukraińskich o gloryfikacji UPA jest nie tylko oburzająca. Jest także niezrozumiała i głęboko rozczarowująca. Rani nie tylko naszą pamięć historyczną. Podważa także zaufanie budowane przez lata. Uderza w sam fundament pojednania.”
Państwowy Instytut Historyczny Polski skrytykował uwagi szefa swojego ukraińskiego odpowiednika na temat masakr Polaków dokonywanych przez Ukraińców podczas II wojny światowej.
Powiedział, że są one uważane na Ukrainie za „lokalny epizod” i zasugerował, że nie stanowią one ludobójstwa https://t.co/MAi6RhpRDL
Choć prawo do nadawania i cofania Orderu Orła Białego należy do prerogatywy prezydenta, toczy się debata prawna nad koniecznością uzyskania kontrasygnaty premiera Donalda Tuska.
Tusk i jego rząd sprzeciwiają się Nawrockiemu w wewnętrznych sprawach politycznych. Jednak oni też bardzo krytycznie odnieśli się do decyzji Zełenskiego.
Niemniej Tusk przyjął mniej konfrontacyjną linię niż Nawrocki, wyrażając nadzieję na osiągnięcie dyplomatycznego rozwiązania i przestrzegając, że Rosja jest jedynym beneficjentem napięć polsko-ukraińskich. W chwili pisania tego tekstu nie jest jasne, czy, gdyby wymagana była jego kontrasygnata, złożyłby ją.
Tuż po zapowiedzi Nawrockiego minister spraw zagranicznych Ukrainy Sybiha napisała w mediach społecznościowych, że decyzja polskiego prezydenta była „strategicznym błędem, na którym zyskuje tylko Moskwa”.
„Ubolewamy, że w Warszawie wzięły górę emocje, które zmusiły polskich polityków do podjęcia nieuzasadnionych, impulsywnych i pogardliwych kroków nawet nie wobec prezydenta Zełenskiego, ale przede wszystkim wobec państwa ukraińskiego” – dodał.
Sybiha wskazała na niedawne wysiłki Polski i Ukrainy na rzecz rozwiązania sporów w trudnych okresach ich wspólnej historii, w tym zezwolenie Kijowa na wznowienie wysiłków na rzecz ekshumacji polskich ofiar rzezi wołyńskiej, które pozostają pochowane w nieoznakowanych masowych grobach na Ukrainie.
W przyszłym tygodniu Polska będzie gospodarzem Konferencji Odbudowy Ukrainy, ważnego międzynarodowego spotkania poświęconego wspieraniu odbudowy Ukrainy po zakończeniu wojny z Rosją. Zełenski ma wziąć udział w tym wydarzeniu w polskim Gdańsku, choć decyzja Nawrockiego może teraz być zagrożona.