W nocy z soboty 22 kwietnia na niedzielę doszło do nietypowego zdarzenia w miejscowości Zajezierze, w okolicach Małdyt. Kierowca samochodu marki BMW stracił kontrolę nad pojazdem, wpadając w staw na prywatnej posesji. Na szczęście mężczyzna zdołał opuścić samochód przed zatonięciem.
Według informacji przekazanej przez sierżant Paulinę Jastrzębską z ostródzkiej policji, kierowca jechał zbyt szybko na łuku drogi, przez co stracił kontrolę nad pojazdem. W wyniku tego, samochód wylądował w stawie. Mężczyzna podróżował sam i był trzeźwy.
Samochód zatonął kilka metrów od brzegu, a z powierzchni wody wystawała jedynie część dachu. Kierowcy udało się opuścić pojazd bez pomocy służb ratowniczych. Osoba mieszkająca w okolicy wezwała ratowników na miejsce zdarzenia.
Jak poinformował młodszy brygadier Marcin Wiśniewski z Komendy Powiatowej PSP w Ostródzie, kierowca nie odniósł żadnych obrażeń, a mieszkańcy okolicy oferowali mu pomoc i suche ubrania. Na miejsce przybyli strażacy z Morąga oraz zastępy OSP z Zajezierza, Jarnołtowa i Małdyt. Wykorzystując skafandry wypornościowe, strażacy dotarli do zatopionego auta i wyciągnęli go na brzeg za pomocą lin oraz dźwigu.
Źródło informacji: Gazeta Olsztyńska