Polski przywódca skrajnej prawicy Braun stanie przed drugim procesem

2026-11-05

Lider polskiej skrajnej prawicy Grzegorz Braun ponownie stanie przed sądem po tym, jak prokuratorzy skierowali przeciwko niemu akt oskarżenia w związku z serią czynów o charakterze antyukraińskim, antyżydowskim, anty-LGBT i antyunijnym, popełnionych podczas jego ubiegłorocznej kampanii przed wyborami prezydenckimi.

Braun jest już sądzony oddzielnie za szereg innych rzekomych przestępstw, w tym atak na żydowską ceremonię religijną w parlamencie. Grożą mu także dalsze zarzuty za szereg innych zarzucanych mu przestępstw.

W środę Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że ​​postawiła Braunowi zarzuty czterech zarzucanych mu przestępstw. Było to możliwe po tym, jak Parlament Europejski, w którym Braun zasiada jako poseł do Parlamentu Europejskiego, pozbawił go immunitetu na początku tego roku.

Jeden z zarzutów o zniesławienie wynika z twierdzenia Brauna wygłoszonego podczas telewizyjnej debaty prezydenckiej w kwietniu ubiegłego roku, że żonkile z żółtego papieru rozdawane co roku w Warszawie z okazji rocznicy powstania w getcie żydowskim w 1943 r. przeciwko rządom niemieckich nazistów są „symbolem wstydu”.

Prokuratorzy twierdzą, że słowa Brauna były „skrajnie ksenofobiczne, manipulacyjne i agresywne” oraz że zniesławiły organizatorów kampanii żonkilowej, w szczególności Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w Warszawie.

Podczas tej samej debaty Braun przestrzegł także przed „judaizacją” Polski, stwierdzając, że „Żydzi mają zdecydowanie za dużo do powiedzenia w polskich sprawach”. Wywołało to protesty części jego przeciwników, z których jeden złożył zawiadomienie do prokuratury.

Dwa kolejne zarzuty dotyczą kradzieży flag. W jednym przypadku Braun i jego zwolennicy usunęli ukraińską flagę wiszącą przed ratuszem w Białej Podlaskiej podczas wydarzenia związanego z kampanią. W innym usunął flagę Unii Europejskiej z ministerstwa przemysłu w Katowicach i podpalił ją.

Braun regularnie krytykuje to, co nazywa „ukrainizacją” Polski, ostrzegając przed rzekomymi niebezpieczeństwami wynikającymi z obecności tak dużej liczby ukraińskich uchodźców i migrantów w kraju. Jest także głośnym krytykiem UE. W tych i innych kwestiach retoryka Brauna często nawiązuje do rosyjskiej propagandy.

Ostateczny zarzut zniszczenia mienia ma związek z incydentem, który miał miejsce w czerwcu 2025 r., kiedy Braun zdewastował wystawę poświęconą społeczności LGBT+ w polskim parlamencie. Regularnie potępia to, co nazywa „perwersjami” osób LGBT+ i wzywa do kryminalizacji homoseksualizmu.

Zarzuty, jakie postawiono Braunowi, zagrożone są karą do pięciu lat więzienia w przypadku zniszczenia mienia i do jednego roku w przypadku karnego zniesławienia i kradzieży.

Ponadto wiceprzewodniczący Konfederacji Korony Polskiej (KKP) Brauna Roman Fritz został oskarżony o pomoc w kradzieży flagi UE, a czterem innym mężczyznom (którzy nie zrzekli się prawa do anonimowości na mocy polskiego prawa) postawiono zarzuty w związku z rzekomą rolą w kradzieży flagi UE i Ukrainy.

Wszystkie cztery incydenty, o które Braun został oskarżony, miały miejsce podczas jego kampanii przed wyborami prezydenckimi w maju 2025 r., w których zajął niespodziewane czwarte miejsce z 6,3% głosów

Od tego czasu KKP w dalszym ciągu osiąga dobre wyniki w sondażach, a jej poparcie kształtuje się obecnie na poziomie około 9%. Gdyby uzyskała taki wynik w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych, prawdopodobnie odegrałaby kluczową rolę w podjęciu decyzji o utworzeniu rządu.

Duża część politycznej marki Brauna została zbudowana wokół prowokacyjnych wypowiedzi i działań. Polityk toczy się już proces w związku z atakiem na odbywającą się w parlamencie żydowską uroczystość Chanuki, podczas której zgasił gaśnicą świece.

W środowym oświadczeniu warszawska prokuratura zauważyła, że ​​ostatnie rozprawy w tym procesie zostały odwołane po przedstawieniu przez Brauna zaświadczenia lekarskiego usprawiedliwiającego jego nieobecność.

Prokuratorzy zwrócili jednak uwagę, że w ubiegły piątek, czyli w dniu, w którym miały się rozpocząć przesłuchania, Braun wziął udział w proteście zwolenników opozycji przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie, który tego wieczoru został przejęty przez sędziów wspieranych przez rząd.

Sfotografowano Brauna, który „przepychał się z policją podczas zamieszek, przemawiał do tłumu i udzielał wywiadów”, nie wykazywał „żadnych oznak problemów zdrowotnych, które uniemożliwiałyby mu udział w rozprawie” – napisali prokuratorzy. Zwrócili się zatem do sądu o zbadanie lekarza, który wydał zaświadczenie lekarskie.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.