W niedzielę tysiące protestujących zablokowało biskupa w kościele w polskiej wiosce – a niektórzy nawet go zaatakowali fizycznie – w związku z gniewem wywołanym zwolnieniem popularnego, długoletniego miejscowego księdza katolickiego.
W rezultacie wezwano policję, która po niepowodzeniu wysiłków negocjatorów mających na celu uspokojenie tłumu, po północy funkcjonariusze eskortowali biskupa z lokalu.
„Kościół w Grojcu otoczyło kilka tysięcy osób, parafian i uczęszczających do grojeckiej świątyni. #Aktualnie Okrzyki „jesteśmy z Tobą” dla księdza Józefa Zborka.”
Materiał od @FaktyOswiecim pic.twitter.com/3zaqlBCDF6
— Sebastian Kościelnik (@S_Koscielnik) 4 października 2026
Do zdarzenia doszło we wsi Grójec niedaleko Oświęcimia na południu Polski. Oficjalną populację gminy stanowi około 3200 mieszkańców, ale lokalne media – w tym m.in Gazety Krakowskiej gazeta i portal Fakty Oświęcim – podają, że w niedzielny wieczór na protestach zebrało się około 3 tys. osób.
Rozgniewała ich decyzja o usunięciu ze stanowiska miejscowego księdza Józefa Zborka, który posługuje w parafii od prawie 30 lat.
Diecezja bielsko-żywiecka twierdzi, że w postępowaniu kościelnym ksiądz dopuścił się „poważnych i udowodnionych nieprawidłowości w wykonywaniu swoich obowiązków”. Rzeczywisty charakter jego przestępstw nie został jednak ujawniony publicznie, przy czym Kościół zauważył, że zgodnie z prawem kanonicznym może to zrobić jedynie sam Zborek.
Sprawa przeciwko niemu została pierwotnie zgłoszona w 2024 r. Ksiądz wielokrotnie odwoływał się od tej decyzji, wnosząc sprawę do Watykanu. Decyzję o jego usunięciu podtrzymano jednak i w sobotę Zborek został usunięty ze stanowiska.
W niedzielę Grójec odwiedził Roman Pindel, biskup bielsko-żywiecki, aby spotkać się z radą parafialną i omówić sytuację. Następnie udał się do miejscowego kościoła na Eucharystię.
Jednak przed jego przybyciem wokół kościoła zgromadziły się tysiące ludzi z tabliczkami z napisem: „Nie zabierajcie naszego proboszcza”. Niektórzy wdarli się do środka i zakłócili ceremonię.
Zapytana o przyczyny popularności Zborka, powiedziała jedna z kobiet Gazety Krakowskiej że przyjmował do I Komunii dzieci odrzucone przez innych księży i „nie miał problemu z chrzczeniem dzieci nieślubnych”.
Portal informacyjny Onet podaje, że według lokalnej teorii ksiądz został usunięty ze stanowiska, bo nie pobierał od parafian opłat za sakramenty. Kościoły w Polsce generalnie oczekują od ludzi płacenia za sakramenty, takie jak chrzest, bierzmowanie i małżeństwo.
„Parafianie sprzeciwiający się zgłaszaniu proboszcza zgromadzili się wokół Kościoła św. Wawrzyńca w Grojcu,(Ks. Zborek prowadzi Parafię św. Wawrzyńca od blisko 30 lat) uniemożliwiając biskupowi Romanowi Pindlowi opuszczenie przywódców. Na miejscu wyznaczonymno policyjnych negocjatorów.… pic.twitter.com/MP75sUH1QM
— Venek (@Venek__) 5 października 2026 r
Po zakłóceniu nabożeństwa Pindel i kilku innych księży wycofało się do zakrystii. Na nagraniach z mediów społecznościowych widać, jak protestujący krzyczą ze złością na biskupa. Niektórzy nawet go zaatakowali fizycznie i trzeba było ich odciągać. Po wejściu do środka biskup spotkał się z ciągłą agresją słowną.
Niedługo potem na miejsce przybyła policja z wyspecjalizowanymi negocjatorami. Pindel przemówił do zgromadzonych, wyjaśniając, że decyzja o odwołaniu Zborka została potwierdzona przez Watykan i jest ostateczna. Biskup powtórzył, że jedynie sam Zborek był upoważniony do ujawnienia powodów swego wydalenia.
Ponieważ jednak na zewnątrz nadal gromadził się duży, wściekły tłum, który blokował wszystkie wyjścia, biskup został ewakuowany pod ochroną funkcjonariuszy około godziny 1 w nocy
Setki osób protestowało na krakowskim Kazimierzu przeciwko planom eksmisji mieszkańców i firm – w tym niektórych słynnych okolicznych barów i galerii – z zabytkowych budynków kościelnych, które zostaną przebudowane na luksusowy hotel https://t.co/Xo3SmkWc9g
Następnie diecezja bielsko-żywiecka wydała oświadczenie, w którym stwierdziła, że „agresywny tłum” „zagrażał zdrowiu i życiu księży”. Trybunał zauważył także, że Zborek został zwolniony po pełnym procesie kanonicznym, w którym miał możliwość obrony i złożenia apelacji.
„Wiemy, że wiele osób, zwłaszcza jego parafian, odczuwa ten ból” – napisali. „Prosimy jednak, abyście przyjęli tę decyzję w duchu wiary i jedności z Kościołem”.