Sąd nakazał diecezji katolickiej w Polsce wypłacenie 550 000 złotych (128 250 euro) odszkodowania kobiecie, która ponad czterdzieści lat temu padła ofiarą wykorzystywania seksualnego ze strony księdza w dzieciństwie. Orzekł również, że ksiądz musi sam opublikować przeprosiny wobec swojej ofiary i przyznać się do winy.
Orzeczenie, od którego nadal można się odwołać, stanowi jeden z największych nakazów odszkodowawczych, jakie kiedykolwiek wydano przeciwko Kościołowi katolickiemu w Polsce, który w ostatnich latach ucierpiał w wyniku serii doniesień o wykorzystywaniu seksualnym dzieci przez duchownych, a także o zaniedbaniach biskupów w zajmowaniu się takimi sprawami.
Iwona Dudzik-Osińska, która pozwoliła na publikację swojego nazwiska, została po raz pierwszy zgwałcona w 1981 roku, w wieku 12 lat, w Kielcach przez księdza, którego na razie nazywano jedynie księdzem Janem, a który ma obecnie 76 lat. Jak ujawniła, molestowanie trwało przez trzy lata Gazety Wyborczej codziennie.
W 2007 roku Dudzik-Osińska zdecydowała się zgłosić przestępstwo prokuraturze, jednak usłyszała, że doszło do przedawnienia. W 2019 roku, po premierze ważnego filmu dokumentalnego na temat wykorzystywania seksualnego w polskim Kościele katolickim, poinformowała także biskupa kieleckiego Jana Piotrowskiego o tym, czego doświadczyła.
Dudzik-Osińska powiedziała, że biskup okazał jej współczucie, ale powiedział, że nie może spełnić jej prośby o przekazanie środków kościelnych na leczenie. Jednak później otrzymała przelew (na nieujawnioną kwotę) z konta osobistego Piotrowskiego.
Tymczasem ks. Jana został zawieszony w czynnościach służbowych przez diecezję sosnowską, w której pracował od lat 90. XX w., z zakazem kontaktu z dziećmi i postawiony przed wewnętrznym sądem kościelnym.
Potwierdziła to rzeczniczka diecezji sosnowieckiej Gazety Wyborczej że w 2023 roku sąd kościelny odsunął księdza Jana od publicznego sprawowania posługi kapłańskiej (choć pozostaje w stanie kapłańskim) i nakazał mu przebywać w miejscu wyznaczonym przez biskupa (co nie zostało publicznie ujawnione).
W międzyczasie Dudzik-Osińska wszczęła przeciwko Kościołowi sprawę cywilną, żądając 900 000 zł odszkodowania i rocznej dożywotniej pensji. Sprawa toczyła się ponad cztery lata, ale w lipcu Sąd Rejonowy w Kielcach wydał wyrok, o którym dopiero teraz możemy przeczytać.
Nakazał diecezji kieleckiej zapłacić ofierze 550 000 zł. Co więcej, ksiądz Jan musi przesłać Dudzik-Osińskiej osobiste przeprosiny, w których przyznaje się do molestowania seksualnego, a także opublikować takie przeprosiny i przyznanie się do winy pod swoim prawdziwym nazwiskiem w lokalnej gazecie – podaje czasopismo katolickie Więź.
Od wyroku może się jeszcze odwołać każda ze stron. Poinformował o tym rzecznik diecezji Paweł Ścisłowicz Gazety Wyborczej że podejmą decyzję o dalszych krokach dopiero po przesłaniu przez sąd uzasadnienia swojego postanowienia.
Adwokat Dudzik-Osińskiej, Michał Sochański, określił wyrok jako „jeden z pierwszych tego typu w Polsce” i stwierdził, że „odzwierciedla on niezwykle ważny trend w orzecznictwie, który może dać nadzieję osobom wykorzystywanym seksualnie przez duchownych wiele lat temu”.
„Instytucjonalne mechanizmy rozwiązywania przypadków wykorzystywania seksualnego w kościele okazały się niewystarczające dla ofiar, ale na szczęście system sądowy pozostaje opcją” – dodał. „Sprawiedliwość może nadejść bardzo późno, ale ten wyrok pokazuje, że nie jest nieosiągalna”.
Diecezji katolickiej nakazano wypłacenie odszkodowania mężczyźnie, który w dzieciństwie był molestowany seksualnie przez księdza.
Ofiara została potraktowana jako „wspólnik w grzechu cudzołóstwa” podczas kościelnego procesu, który uniewinnił księdza, który został później skazany przez sąd stanowy https://t.co/IHay5h56SG
W ostatnich latach Kościół katolicki w Polsce stanął w obliczu rosnącej liczby skarg dotyczących wykorzystywania seksualnego przez duchownych i zaniedbań w rozwiązaniu tej kwestii ze strony biskupów.
Watykan podjął w tej sprawie działania przeciwko wielu polskim biskupom. Ostatnio, w 2024 r., Stolica Apostolska ogłosiła rezygnację biskupa łowickiego Andrzeja Dziuby w związku z jego „zaniedbaniami w prowadzeniu spraw dotyczących wykorzystywania seksualnego nieletnich”.
Tymczasem polski Kościół wprowadził nowe zasady mające na celu ochronę dzieci i innych bezbronnych osób przed molestowaniem, odbył spotkania z ofiarami i przeprosił za zaniedbania w zajmowaniu się takimi sprawami w przeszłości.
Komisja kościelna powołana do zbadania przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci w diecezji katolickiej w Polsce zidentyfikowała co najmniej 50 ofiar i 29 sprawców.
Ustaliło również, że biskupi wielokrotnie nie podejmowali działań, gdy otrzymywano wiarygodne zgłoszenia na temat nadużyć https://t.co/MRNl5vWp4E
W 2018 roku sąd miasta Poznania nakazał Towarzystwu Chrystusowemu, polsko-katolickiemu zgromadzeniu, wypłacenie 1 miliona złotych odszkodowania oraz dożywotnie miesięczne wynagrodzenie w wysokości 800 złotych kobiecie, która w dzieciństwie doświadczyła przemocy ze strony jednego z jego księży.
W 2022 roku sąd nakazał katolickiej diecezji toruńskiej zapłatę 600 000 złotych odszkodowania mężczyźnie, który przez prawie dekadę był molestowany seksualnie, pełniąc funkcję ministranta.
W ubiegłym roku diecezja bielsko-żywiecka została nakazano zapłacić 400 tys. zł kolejnej ofierze, która domaga się od archidiecezji krakowskiej kolejnych 20 mln zł odszkodowania
Sąd rozpoczął rozpatrywanie największego w historii roszczenia odszkodowawczego przeciwko Kościołowi katolickiemu w Polsce złożonego przez ofiarę wykorzystywania seksualnego przez duchownych.
Janusz Szymik, który twierdzi, że w latach 80. jako dziecko został zgwałcony setki razy przez księdza, domaga się 20 mln złotych (4,7 mln euro) https://t.co/8ENcjyKsi1