Policjanci i strażnicy zintensyfikowali wspólne patrole w polskim Tatrzańskim Parku Narodowym w szczytowym sezonie letnim po serii łamań przepisów, w tym pływania w jeziorach i stawach znajdujących się na terenie parku, prowadzenia samochodów i schodzenia z oznakowanych szlaków.
Tymczasem władze parków narodowych wielokrotnie ostrzegają, że kąpiele, śmiecenie i łamanie innych zasad mogą zaszkodzić delikatnemu ekosystemowi parku.
Lokalni policjanci dołączyli do strażników Tatrzańskiego Parku Narodowego podczas patroli na popularnych szlakach turystycznych. W zeszłym tygodniu podczas jednego z takich patroli funkcjonariusze skupili się na edukacji i profilaktyce, przypominając odwiedzającym, aby nie zostawiali oznakowanych szlaków i śmieci oraz wyjaśniając, jak bezpiecznie i odpowiedzialnie zachowywać się w górach.
Sprawdzili także, czy grupom zorganizowanym towarzyszą wykwalifikowani przewodnicy górscy, zgodnie z wymogami prawa. Kary za takie wykroczenia wahają się od 50 zł (11,55 euro) do nawet 1000 zł (231 euro) w przypadku szkód w środowisku lub wielokrotnych wykroczeń.
Policja stwierdziła, że wszyscy odwiedzający napotkani podczas patrolu przestrzegali przepisów obowiązujących w parku. Dodał jednak, że podobne patrole będą kontynuowane regularnie.
Tatrzański Park Narodowy, w którym znajdują się najwyższe szczyty Polski, oraz pobliski kurort górski, Zakopane, należą do najpopularniejszych miejsc wakacyjnych w kraju, a w sezonie letnim tłumy wybierają się na parkowe szlaki.
Park, najczęściej odwiedzany z 23 parków narodowych w Polsce, przyjął w 2025 roku rekordową liczbę 5,3 miliona gości i oferuje 275 km oznakowanych szlaków turystycznych, w tym szlaki wysokogórskie, które w kilku miejscach łączą się z sąsiadującym parkiem narodowym na Słowacji.
🚨 Ukraiński Influencer wjechał nielegalnie na Morskie Oko
🗣️: Jesteśmy pierwszymi członkami w historii, którzy przybyli nad Morskie Oko. To było jedno z miejsc, do których chcieliśmy dotrzeć podczas tej podróży i wszyscy znajomi oraz przyjaciele mówią, że… pic.twitter.com/tA9shZ6Rqk
— Pigułka 💊 (@informacyjnie) 23 maja 2026
W tym sezonie doszło już do kilku głośnych przypadków łamania rygorystycznych zasad parku. W maju ukraiński influencer mediów społecznościowych wywołał oburzenie po przejechaniu sportowego samochodu zamkniętą dla ruchu drogą do Morskiego Oka, malowniczego jeziora położonego pomiędzy górami.
W rezultacie otrzymał pięcioletni zakaz wjazdu do Polski i innych krajów strefy Schengen.
Sfilmowano także turystów wchodzących do Morskiego Oka oraz innych chronionych jezior i stawów, co nie jest dozwolone na terenie parku narodowego. W tym miesiącu sfilmowano grupę młodych holenderskich turystów kąpiących się na Przednim Stawie Polskim w Dolinie Pięciu Jezior, jednym z najbardziej znanych miejsc turystycznych w Tatrach.
Świadkowie wielokrotnie ostrzegali grupę, że wejście do jeziora jest zabronione, lecz ignorowali ostrzeżenia i doniesienia Gazety Wyborczej. Władze parku reagowały na takie incydenty, przypominając odwiedzającym o powodach stosowania rygorystycznych zasad.
„Stawy tatrzańskie to niezwykle delikatny ekosystem. Kosmetyki, filtry UV, środki odstraszające owady i bakterie dostające się do wody mogą mieć długotrwały wpływ na jej skład chemiczny i organizmy żyjące w jeziorach” – ostrzegają.
Park narodowy w południowych górach Polski zakończył testy autobusu elektrycznego, który mógłby zastąpić powozy konne przewożące turystów nad słynne jezioro.
Program został uruchomiony po tym, jak niedawno nakręcono film pokazujący upadek konia na trasie https://t.co/ricR2ozkBy