Polska wprowadza nowe prawo przeciwko procesom SLAPP, którego celem jest uciszenie krytyków

2026-06-22

Prezydent Polski podpisał rządowy projekt ustawy mający chronić dziennikarzy, aktywistów i innych uczestników debaty publicznej przed tzw. procesami SLAPP, czyli określeniem działań prawnych mających na celu zastraszenie i uciszenie krytyków poprzez kosztowne i długotrwałe postępowania sądowe.

„Sądy nie będą już narzędziem zastraszania obywateli” – zapowiedziało ministerstwo sprawiedliwości. „Od lat politycy, korporacje i instytucje publiczne wykorzystują procesy sądowe, aby uciszyć osoby zadające trudne pytania i biorące udział w debacie publicznej. Teraz to się zmienia.”

Prawo, które implementuje dyrektywę Unii Europejskiej, nakłada na sądy obowiązek już na wczesnym etapie oceny, czy roszczenie służy uzasadnionemu celowi, czy też ma przede wszystkim na celu zniechęcenie kogoś do zabierania głosu w sprawach będących przedmiotem interesu publicznego.

Sędziowie będą mogli oddalić w trybie przyspieszonym wyraźnie bezpodstawne roszczenia i sprawy uznane za nadużycie procesu.

Sądy będą również mogły klasyfikować sprawę jako strategiczny pozew przeciwko udziałowi społeczeństwa (SLAPP), nawet jeśli część roszczenia zostanie podtrzymana, pod warunkiem że okaże się, że powództwo ma przede wszystkim na celu zniechęcenie do kontroli lub krytyki w drodze uciążliwych postępowań sądowych.

W sprawach uznanych za SLAPP sędziowie będą mogli nałożyć kary finansowe na powodów i przyznać oskarżonym pełny zwrot kosztów prawnych. Kary mogą sięgać nawet 100-krotności miesięcznej płacy minimalnej w Polsce, która obecnie wynosi 4806 zł (1128 euro), ale jest co roku zwiększana.

Prawo wymaga również od powodów wykazania, że ​​ich sprawa nie ma na celu uciszenia debaty publicznej i określa kryteria pomagające sądom zidentyfikować SLAPP, w tym roszczenia o nadmierne odszkodowanie i działania mające na celu utrudnienie oskarżonym możliwości obrony.

Decyzja Nawrockiego o podpisaniu ustawy została przyjęta z zadowoleniem przez Ministerstwo Sprawiedliwości, które stwierdziło, że wprowadzone rozwiązania „m.ini zastraszanie obywateli bezpodstawnymi procesami.” Prezydent jest sprzymierzony z prawicową opozycją i tak właśnie jest częściej niż którykolwiek poprzedni polski prezydent korzystał z prawa weta.

Organizacje praw człowieka również z zadowoleniem przyjęły nowe prawo. Ostrzegli jednak, że jest mało prawdopodobne, aby nowe przepisy całkowicie wyeliminowały próby zastraszania krytyków za pośrednictwem sądów.

Organizacja Citizens Network Watchdog Poland, która promuje przejrzystość życia publicznego, stwierdziła, że ​​przyjęcie ustawy anty-SLAPP pokazało, że „determinacja, konsekwentne działanie i presja społeczna przynoszą rezultaty”.

„Nowe przepisy nie rozwiązują wszystkich problemów, ale stanowią ważny krok w kierunku skuteczniejszej ochrony uczestników debaty publicznej” – powiedziała Zuzanna Nowicka, szefowa Programu Wolność Słowa w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka (HFHR).

HFPC oświadczyła, że ​​będzie monitorować stosowanie nowego ustawodawstwa w praktyce i w dalszym ciągu wspierać osoby doświadczające prób uciszenia ich w drodze bezprawnych działań prawnych.

W ciągu ostatniej dekady programy SLAPP stały się w Polsce coraz większym obszarem zainteresowania. Były rząd Prawa i Sprawiedliwości (PiS), sprawujący władzę w latach 2015–2023, był regularnie oskarżany o wykorzystywanie procesów sądowych do zastraszania krytyków.

W raporcie Towarzystwa Dziennikarskiego z 2021 r. stwierdzono, że podmioty powiązane z państwem, w tym organy publiczne, przedsiębiorstwa państwowe i urzędnicy, w latach 2015–2021 złożyły 187 pozwów przeciwko dziennikarzom i mediom, z czego w 66 przypadkach wykazano oznaki SLAPP.

W 2023 r. Reporterzy bez Granic odnotowali, że w Polsce „rządzący politycy i ich otoczenie regularnie przeprowadzają ataki werbalne i SLAPP przeciwko krytycznym dziennikarzom”.

Organizacje praw człowieka zarzucają także władzom wykorzystywanie dochodzeń karnych i innych działań prawnych do zastraszania działaczy i wolontariuszy udzielających pomocy humanitarnej migrantom, którzy nielegalnie przekroczyli wschodnią granicę Polski z Białorusi.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.