Z nowego badania wynika, że w ciągu ostatnich pięciu lat liczba ultrabogatych osób w Polsce wzrosła ponad dwukrotnie, co stanowi wyższy wskaźnik wzrostu niż gdziekolwiek indziej na świecie. Prognozuje się także, że w ciągu najbliższych pięciu lat Polska będzie odnotowywać drugą co do wielkości dynamikę wzrostu liczby miliarderów.
Dane liczbowe podkreślają szybki wzrost gospodarczy Polski w ostatnim czasie, choć budzą również obawy w związku z potencjalnymi nierównościami.
W swoim najnowszym roczniku Raport o bogactwieKnight Frank, globalna firma konsultingowa na rynku nieruchomości, przyjrzała się wzrostowi liczby osób o bardzo wysokiej zamożności (UHNWI) w latach 2021–2026 w 44 krajach, w których obecnie żyje co najmniej 500 takich osób.
Definiuje UHNWI jako osobę posiadającą majątek netto o wartości co najmniej 30 milionów dolarów (108 milionów złotych).
Populacja UHNWI w Polsce wzrosła w tym okresie o 109,2%, z 1442 do 3017, co oznacza szybsze tempo wzrostu niż gdziekolwiek indziej. Następny na liście był Katar (106,9%), a za nim Turcja (93,6%).
Jednak jeśli chodzi o bezwzględną liczbę UHNWI, obecna liczba w Polsce wynosząca 3017 pozostaje znacznie mniejsza niż w wielu innych krajach europejskich, takich jak Niemcy (38 215), Francja (21 518), Włochy (15 433), Szwecja (6845) i Dania (4657).

W swoim raporcie Knight Frank prognozuje, że do 2031 r. liczba UHNWI w Polsce wzrośnie do 4906, co oznacza wzrost o prawie 63%. Większe oczekiwane podwyżki odnotowały jedynie Indonezja (82%) i Arabia Saudyjska (63%).
Agencja ustaliła także, że liczba miliarderów w Polsce, obecnie 13, do 2031 roku osiągnie 29, co oznacza wzrost na poziomie 123%. Większy prognozowany wzrost ma jedynie Arabia Saudyjska (183%), a trzecia jest Szwecja (81%). Dane obejmują tylko kraje, w których w tym roku było więcej niż pięciu miliarderów.
Knight Frank zauważa, że obecnie to „szybko dojrzewające gospodarki, takie jak Indonezja, Arabia Saudyjska, Polska i Wietnam”, a nie „zwykli podejrzani”, napędzają wzrost liczby zamożnych osób.
Polska jest w ostatnich dziesięcioleciach jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek świata. Według danych MFW do roku 2024 PKB na mieszkańca wyniesie 25 060 dolarów w porównaniu z 2700 dolarów w 1994 roku. Prognozuje się, że w wartościach bezwzględnych jej gospodarka wyprzedzi Szwajcarię i w 2028 r. stanie się 20. co do wielkości na świecie.
Jak wynika z najnowszego, wieloletniego badania przeprowadzonego przez państwową agencję badawczą CBOS, odsetek osób w Polsce, które twierdzą, że czują się dobrze finansowo, osiągnął w tym roku rekordowy poziom 39%. Liczba ta wzrosła z 27% w 2023 r. i zaledwie 3% na początku lat 90.
Liczba osób w Polsce posiadających majątek przekraczający 4 miliony złotych (1,1 miliona dolarów) podwoiła się w ciągu ostatniej dekady, z około 50 000 do 100 000, podało badanie Rzeczpospolita w zeszłym roku codziennie. Liczba osób posiadających majątek przekraczający 400 000 zł wzrosła w tym okresie trzykrotnie, osiągając ponad cztery miliony.
Do rekordowego poziomu 39% wzrósł w Polsce odsetek osób twierdzących, że czują się dobrze finansowo.
Oznacza to wzrost z 27% w 2023 r. i zaledwie 3% w 1993 r.
Więcej informacji na temat ustaleń można znaleźć w naszym pełnym raporcie: https://t.co/6UimuA17he pic.twitter.com/O7eH27e8tp
Jednak rosnące bogactwo wzbudziło również obawy dotyczące rosnących nierówności. Z niedawnego sondażu CBOS wynika, że około trzy czwarte Polaków uważa, że Polska nie jest krajem równych szans.
Jednak według Banku Światowego polski wskaźnik Giniego, powszechna miara nierówności dochodów, w rzeczywistości spadł z około 34,9 w 2003 r. do 28,5 w 2023 r., co oznacza spadek nierówności. Trend ten zakończył się jednak w 2019 r. i od tego czasu liczba ta jest stabilna.
W ubiegłym roku w podcaście na ten temat think tank Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) argumentował, że „nierówności w Polsce rosną szybciej, niż pokazują oficjalne statystyki”. Zauważono, że 1% najbogatszych Polaków zarabia około 13-14% wszystkich dochodów.
Dane sugerują jednak również, że ubóstwo znacznie spadło. GUS, państwowy urząd statystyczny, na początku tego roku podał, że zaledwie 2% Polaków nie jest w stanie zaspokoić najbardziej podstawowych potrzeb, co jest najniższym wynikiem w historii.
Według polskiego urzędu statystycznego, który oblicza tę liczbę na podstawie tego, czy ludzie są w stanie zaspokoić zestaw podstawowych potrzeb, w zeszłym roku jedynie 2% Polaków żyło w głębokiej deprywacji, co stanowi najniższy odsetek w historii i spadek z 7,8% dziesięć lat wcześniej