Organizacje pozarządowe wyrażają zaniepokojenie decyzją Urzędu ds. równego traktowania polskiego premiera o zwolnieniu pracowniczki po porodzie

2026-04-07

Cztery organizacje pozarządowe, w tym Amnesty International i Helsińska Fundacja Praw Człowieka, wyraziły zaniepokojenie zwolnieniem wysokiej rangi urzędnika z departamentu premiera ds. równego traktowania wkrótce po porodzie, twierdząc, że może to stanowić dyskryminację.

Sprawa dotyczy Mileny Adamczewskiej-Stachury, zastępcy dyrektora oddziału, która w czerwcu przebywała na zwolnieniu lekarskim, we wrześniu urodziła, a w październiku została zwolniona. O jej sprawie po raz pierwszy poinformował w zeszłym miesiącu serwis informacyjny Wirtualna Polska.

Adamczewska-Stachura twierdzi, że została zwolniona z pracy z powodu przebywania na urlopie rodzicielskim i zauważa, że ​​nie znalazła uzasadnienia tej decyzji. Nazwała to posunięcie naruszeniem praw pracowniczych, które „nosi znamiona dyskryminacji ze względu na płeć”, dodała, że ​​„nie było żadnych zastrzeżeń” co do jej wyników.

Jednak kierująca tym departamentem Katarzyna Kotula jako pełnomocnik rządu ds. równości kwestionuje tę wersję. Utrzymuje, że Adamczewska-Stachura nie została zwolniona, zachowuje pełnię praw pracowniczych i w każdej chwili może wrócić do pracy.

Zgodnie z polskim prawem mianowani urzędnicy mogą zostać w każdej chwili odwołani przez organ, który ich powołał. Jednak fakt, że kobieta została wypuszczona wkrótce po porodzie przez urząd rządowy, którego zadaniem jest walka z dyskryminacją i promowanie równości, budzi wątpliwości etyczne i prawne.

Prawnik pracy powiedział Wirtualnej Polsce, że choć zwolnienia są co do zasady „prawnie dopuszczalne”, to należy je oceniać w kontekście. Wyjaśniła, że ​​zwolnienie z pracy na podstawie korzystania przez pracownicę z praw macierzyńskich byłoby przykładem bezprawnej dyskryminacji.

Adamczewska-Stachura podała, że ​​w otrzymanym piśmie w sprawie zwolnienia wskazano, że okres wypowiedzenia rozpocznie się w momencie upływu urlopu rodzicielskiego, a po upływie okresu wypowiedzenia nastąpi rozwiązanie jej stosunku pracy.

Jej stanowisko poparły obecnie cztery organizacje: Amnesty International Polska, Helsińska Fundacja Praw Człowieka (HFPC), Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego (PTPA) i Miłość Nie Wyklucza (MNW).

W piśmie argumentowali, że zwolnienie „może stanowić dyskryminację ze względu na płeć, macierzyństwo i wykonywanie praw rodzicielskich” i „jest bezpośrednio związane z urodzeniem dziecka przez kobietę i w konsekwencji przebywaniem na urlopie macierzyńskim”.

„Uważamy, że instytucja powołana do dbania o równość powinna być wzorem do wdrażania tych wartości w swoich strukturach” – dodali i zażądali, aby rząd podjął działania mające na celu wyjaśnienie sprawy i roli w niej Kotuli.

W lipcu sama Kotula straciła poprzednie stanowisko ministra ds. równości w wyniku zmian w rządzie. Została wówczas pełnomocnikiem ds. równości. Jest wybitną postacią Lewicy, młodszej partnerki w koalicji rządzącej premiera Donalda Tuska.

Przewodnicząca klubu parlamentarnego Lewicy Anna-Maria Żukowska stanęła w obronie Kotuły, twierdząc, że „nie ma ona wpływu na decyzje kadrowe” w Kancelarii Premiera i dodała, że ​​dymisja jest konsekwencją „marginalizacji” polityki równego traktowania przez rząd.

Lewica zdobyła 8,6% głosów w wyborach parlamentarnych w 2023 r. i dołączyła do rządu Tuska z obietnicami wzmocnienia praw kobiet, pracowników i osób LGBT.

Źródło głównego zdjęcia: Mart Production / Pexels

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.