Zwycięstwo Orbána kluczowe dla Europy i walki z „niemieckim neoimperializmem” – mówi Kaczyński

2026-03-30

Lider polskiej opozycji Jarosław Kaczyński twierdzi, że reelekcja węgierskiego premiera Viktora Orbána w tym miesiącu jest sprawą kluczową, aby partie prawicowe w całej Europie mogły zapobiec temu, aby Unia Europejska stała się narzędziem „niemieckiego neoimperializmu”.

Kaczyński bronił także związków Orbána z Rosją, twierdząc, że „nie ma wyboru” ze względu na uzależnienie Węgier od rosyjskiej energetyki. Dokonał także porównań między liderem węgierskiej opozycji Péterem Magyarem a polskim premierem Donaldem Tuskiem, który doszedł do władzy jedynie dzięki „wpływom zewnętrznym”.

Kaczyński, lider narodowo-konserwatywnego Prawa i Sprawiedliwości (PiS), głównej polskiej partii opozycyjnej, podzielił się swoimi uwagami w wywiadzie dla Mandiner, węgierskiej grupy medialnej powiązanej z partią Fidesz Orbána.

Polski polityk powiedział, że „bardzo chciałby przedłużenia mandatu Viktora Orbána i Fideszu” w wyborach parlamentarnych odbywających się 12 kwietnia. To „byłoby bardzo ważne dla Węgier, a także dla Europy, ponieważ… mogłoby stanowić pierwszą szansę na wielką zmianę”.

„Jeśli na Węgrzech wygra Fidesz, jeśli my zwyciężymy w Polsce (w przyszłorocznych wyborach), we Francji zwycięży prawica, a we Włoszech (Giorgia) Meloni jest już u władzy, to mogłaby wyłonić się siła, która zmieni Europę, a to byłoby bardzo potrzebne” – powiedział Kaczyński.

Mogliby wspólnie zadbać o to, aby Unia Europejska nie była grupą „państw znajdujących się stale pod kontrolą Brukseli czy Berlina”, ale zamiast tego była „mechanizmem koordynującym politykę suwerennych państw”.

Kaczyński dostrzegł także podobieństwa między głównymi rywalami PiS i Fideszu, stwierdzając, że Magyar i Tusk to „ten sam typ ludzi”. Koalicja Tuska „bez wpływów zewnętrznych nie wygrałaby wyborów (w 2023 r.), a obecnie panuje „podobna presja” na wybory na Węgrzech.

Zwrócił uwagę, że Tusk i minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski w ostatnim czasie regularnie krytykują węgierski rząd. Dzieje się tak dlatego, że „reprezentują niemieckie, a nie polskie interesy” i „nieustannie realizują niemieckie plany” przejęcia kontroli nad Europą.

Kaczyński zidentyfikował przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen jako jedną z głównych sił tego „niemieckiego neoimperializmu”, który dąży do „dominacji i pozbawienia suwerenności wszystkich państw (członków UE) z wyjątkiem Niemiec i Francji”.

PiS, podobnie jak szerzej szerzej polskie społeczeństwo, jest stanowczo antyrosyjski, co czasami powodowało napięcia z Fideszem, zwłaszcza po inwazji Rosji na Ukrainę na pełną skalę w 2022 r., kiedy Kaczyński skrytykował podejście Orbána do Ukrainy. Jednak od tego czasu pogodzili się.

W rozmowie z Mandinerem Kaczyński powiedział, że „Węgry nie mają innego wyjścia, jak tylko utrzymać swoją zależność energetyczną, żeby mieć dobre stosunki z Rosją”. Węgry są w dużym stopniu uzależnione od rosyjskiej ropy i gazu.

Kaczyński skrytykował także podejście Ukrainy do Węgier w obliczu niedawnego sporu o dostawy energii i wsparcie UE dla Kijowa. W pewnym momencie wydawało się, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski groził, że przekaże przemówienie Orbána siłom zbrojnym Ukrainy.

„Naprawdę chcę, żeby Ukraina wygrała wojnę” – powiedział Kaczyński – „ale absolutnie nie rozumiem takich kroków (jak groźba Zełenskiego). Uważam, że są one szkodliwe dla Ukrainy, szkodliwe dla Europy… Dlatego jestem tym absolutnie zszokowany”.

W zeszłym tygodniu polski prezydent zrzeszony w PiS Karol Nawrocki odwiedził Orbána w Budapeszcie w ramach obchodów Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Nawrocki nie poparł jednak publicznie Orbána i w ogóle nie skomentował spotkania, które odbyło się bez dostępu mediów.

Wizyta prezydenta spotkała się z ostrą krytyką polskiego rządu, a Sikorski zapytał, „jaki jest interes Polski we wspieraniu najbardziej skorumpowanego i proputinowskiego polityka w Europie”.

W odpowiedzi na rozmowę Kaczyńskiego z Mandinerem Sikorski napisał w mediach społecznościowych, że „kto dzisiaj wspiera Orbána, pomaga Putinowi”.

W zeszłym miesiącu Tusk spotkał się z Magyarem na marginesie monachijskiej konferencji bezpieczeństwa. Następnie Magyar powiedział, że jeśli dojdzie do władzy, jednym z jego pierwszych działań będzie ekstradycja dwóch byłych ministrów rządu PiS, którym udzielono azylu politycznego na Węgrzech po ucieczce przed zarzutami karnymi w Polsce.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.