Marszałek parlamentu rozpoczął proces wyboru nowych członków kluczowego organu sądowniczego, mimo że odbędzie się on na zasadach wprowadzonych przez poprzedni rząd, uznawanych przez obecne władze za nielegalne.
Za powoływanie sędziów do sądów odpowiedzialna jest ta instytucja, Krajowa Rada Sądownictwa (KRS). Znalazło się ono w centrum sporu o praworządność w Polsce po zmianie w 2017 r. przez poprzedni rząd Prawa i Sprawiedliwości (PiS) sposobu powoływania członków KRS.
Wcześniej większość była wybierana przez samych sędziów. Jednak po reformach PiS większość została wybrana przez polityków. Posunięcie to zostało powszechnie potępione przez organy eksperckie jako podważające niezależność sądów. Orzeczenia sądów polskich i europejskich uznały, że KRS nie jest już legalnym organem.
Rząd, który zastąpił PiS w 2023 r., zaproponował ustawę przekazującą uprawnienia do wybierania większości członków KRS z powrotem do sądownictwa. Ustawa została zatwierdzona przez parlament w styczniu, ale musi jeszcze zostać podpisana przez prezydenta Karola Nawrockiego, sojusznika PiS.
Ministerstwo sprawiedliwości przedstawiło projekt ustawy, który zreformuje jedną z instytucji znajdujących się w centrum kryzysu praworządności w Polsce.
Chce zapewnić uniezależnienie organu odpowiedzialnego za powoływanie sędziów od kontroli politycznej https://t.co/9Cilwx6e46
Biorąc pod uwagę, że 12 maja wygasają czteroletnie kadencje obecnych członków KRS, środa w tym tygodniu była ostatnim, dopuszczonym przez prawo, dniem, w którym parlament mógł rozpocząć procedurę wyboru ich następców, która musi rozpocząć się z co najmniej 90-dniowym wyprzedzeniem.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek i Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu, potężniejszej izby niższej parlamentu, wyrazili nadzieję, że Nawrocki podpisze ustawę przed upływem tego terminu.
Ponieważ jednak nie zrobił tego do środy, Czarzasty stwierdził, że nie ma innego wyjścia, jak tylko rozpocząć proces wyboru nowych członków KRS, bo obecne zasady, choć wadliwe, nadal obowiązują.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty wydał obwieszczenie o dodatkowe postępowanie dotyczące kandydatów na członka Krajowej Rady Sądownictwa wybieranych spośród sędziów. https://t.co/Koz54BFHBL
— tvn24 (@tvn24) 12 lutego 2026 r
„Poprosiłem prezydenta, aby… podpisał ustawę o KRS, którą posiada. Nie podpisał. Dlatego też prezydent bierze pełną odpowiedzialność za to, że musiałem wszcząć procedurę według starego, złego prawa” – powiedział Czarzasty, cytowany przez portal Onet.
Zauważył, że obecnie obowiązujące prawo „odbiera niezależność sędziów” i „doprowadziło do dużej niestabilności systemu prawnego”. Ponieważ od 2017 r. zreformowana KRS mianowała tysiące sędziów, istnieją wątpliwości prawne co do statusu tych sędziów i legalności ich orzeczeń.
W jednej z niedawnych spraw sąd unieważnił rozwód, ponieważ został on wydany przez sędziego powołanego w spornym procesie.
Jednak na początku tygodnia Czarzasty powiedział, że jeśli prezydent podpisze ustawę, wszelkie kroki podjęte na podstawie obecnych przepisów w celu wyboru nowych członków nie będą miały skutków prawnych. Nawrocki ma czas na decyzję do 19 lutego.
Na początku tygodnia Żurek ogłosił, że rząd ma „plan B” na wypadek zawetowania przez prezydenta ustawy, co – jak jego zdaniem urzędnicy w Pałacu Prezydenckim – uznali za prawdopodobne.
Plan zakładałby, że parlament, w którym rząd ma większość, miałby po prostu zatwierdzać członków KRS wybranych demokratycznie przez samych sędziów. Oznaczałoby to w efekcie przywrócenie sytuacji sprzed reformy PiS z 2017 r., jednak bez faktycznej zmiany prawa.
„Niech demokratyczna większość uszanuje wybór środowiska sędziowskiego, aby proces ten był zgodny z konstytucją i służył obywatelom oraz stabilności orzeczeń sądowych” – zaapelował Żurek w mediach społecznościowych.
Obecnie rozpoczyna się procedura przygotowania kandydatów do KRS.
Niech sędziowie wybiorą najlepszych spośród siebie – ludzi kompetentnych, zmienne io niekwestionowanym kręgosłupem moralnym.
Niech nie jest zależny od wyboru środowiska, tak aby proces ten był używany… pic.twitter.com/SeyMjrCqG1
— Waldemar Żurek (@w_zurek) 11 lutego 2026 r
W 2019 roku Sąd Najwyższy orzekł, że w wyniku reform PiS „KRS nie jest organem bezstronnym i niezależnym”, gdyż została „uzależniona od władzy wykonawczej”. W 2022 roku ten sam sąd uznał, że KRS nie spełnia już swojej roli określonej w konstytucji.
Podobnie w 2021 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że zreformowana KRS nie jest już niezależna od władzy ustawodawczej i wykonawczej. W tym samym roku Polska jako pierwszy kraj w historii została wykluczona z Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa.
Jednak nawet niektórzy zwolennicy odwrócenia reform PiS argumentują, że niepraktyczne i niesprawiedliwe byłoby po prostu odwoływanie wszystkich nominacji dokonanych za pośrednictwem KRS od 2017 r., co skłoniło koalicję rządzącą do przedstawienia projektów ustaw obejmujących rozwiązania mające na celu rozwiązanie statusu sędziów powołanych bezprawnie.
Piętnaście miesięcy od zmiany rządu kryzys praworządności w Polsce trwa – wielu Polaków uważa, że sytuacja się pogorszyła.@J_Jaraczewski wyjaśnia przyczyny kryzysu, jego skutki i sposoby jego rozwiązania https://t.co/7KOCURV3dU