Polskie Ministerstwo Cyfryzacji rozpoczęło proces wdrażania wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), który nakazał uznawanie małżeństw osób tej samej płci zawartych w innych państwach członkowskich.
Ministerstwo zaproponowało zmianę w dokumentach stanu cywilnego, w których zamiast dotychczasowych słów „mężczyzna” i „kobieta” pojawiałyby się określenia „pierwszy małżonek” i „drugi małżonek”. Choć rozwiązanie to uznawałoby zagraniczne małżeństwa osób tej samej płci, nie pozwalałoby na ich zawieranie w samej Polsce.
Propozycje są jednak na wczesnym etapie i nie jest jasne, czy uzyskają akceptację całego rządu. Spotkały się one także z ostrą krytyką ze strony prawicowej opozycji.
⚖️🇪🇺 W związku z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 25 listopada 2025 r. Polska obsługa rozwiązań wykonawczych do przepisów prawa UE.
📄 Trwają prace nad ładunkiem rozporządzenia zabezpieczającego wzory dokumentów wydawanych z rejestru… pic.twitter.com/QGooLqb8Cr
— Ministerstwo Cyfryzacji (@CYFRA_GOV_PL) 16 stycznia 2026 r
W listopadzie TSUE wydał orzeczenie w sprawie z powództwa dwóch Polaków, którzy pobrali się w Niemczech, ale ich starania o uznanie ich związku w Polsce zostały odrzucone przez urząd stanu cywilnego i sądy, ponieważ polska konstytucja określa małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety.
TSUE uznał, że narusza to swobodę przemieszczania się i pobytu na terytorium UE oraz prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Nakazał Polsce zmianę systemu uznawania małżeństw zawartych w innych państwach członkowskich, tak aby nie dyskryminował par tej samej płci.
Polski rząd oświadczył, że zastosuje się do wyroku, ale potrzebuje czasu na pracę nad wdrożeniem. Premier Donald Tusk oświadczył jednak także, że „UE nie może nam niczego w tej kwestii narzucać”.
Przeszkodą, którą trzeba byłoby pokonać, aby zastosować się do wyroku, byłaby zmiana rejestru stanu cywilnego, który obecnie umożliwia wpisanie do systemu jedynie małżeństw między mężczyzną i kobietą.
Ministerstwo Cyfryzacji odpowiedzialne za utrzymanie systemu opublikowało w piątek projekt uchwały zmieniającej wzory rejestru, tak aby zamiast słów „kobieta” i „mężczyzna” pojawiały się określenia „pierwszy małżonek” i „drugi małżonek”.
„Polska ma obowiązek uznawania legalnie małżeństw osób tej samej płci zawartych w innych krajach UE. To prawo, z którego musimy i chcemy korzystać” – powiedział szef resortu Krzysztof Gawkowski.
„Rozporządzenie umożliwi transkrypcję zagranicznych aktów małżeństwa par tej samej płci zawartych w innych krajach UE” – dodał, respektując tym samym „prawo obywateli do równego traktowania bez względu na orientację seksualną” oraz zapewniając „godność” i „stabilność już istniejących rodzin”.
Zaproponowano nowy wygląd formularza transkrypcji małżeństw zagranicznych z dopiskiem „pierwszy małżonek” (małżonek pierwszy) i „drugi małżonek” (małżonek drugi).
Zatwierdzenie projektu rozporządzenia rozpoczyna proces konsultacji, zarówno publicznych, jak i pomiędzy ministerstwami. Ponieważ jest to rozporządzenie, a nie projekt ustawy, nie wymagałoby zatwierdzenia przez parlament ani nie spotkałoby się z potencjalnym wetem ze strony opozycyjnego prezydenta Karola Nawrockiego.
Jednak bardziej konserwatywne elementy koalicji rządzącej, rozciągającej się od lewicy do centroprawicy, mogą być mniej entuzjastycznie nastawione do uznawania małżeństw osób tej samej płci niż wywodzący się z Lewicy Gawkowski.
Serwis informacyjny i analityczny OKO.press podaje, że MSW, na którego czele stoi minister centrowej Koalicji Obywatelskiej (KO) Tuska, uważa, że rozporządzenie nie jest z prawnego punktu widzenia wystarczające do wykonania wyroku TSUE.
Zamiast tego konieczna może okazać się legislacyjna zmiana prawa. Choć możliwe jest przepchnięcie tej ustawy przez parlament, w którym koalicja rządząca ma większość, każda taka ustawa zostałaby nieuchronnie zawetowana przez konserwatystę Nawrockiego, który jasno dał do zrozumienia, że sprzeciwia się uznawaniu małżeństw osób tej samej płci.
Biskupi katoliccy UE skrytykowali niedawne orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości nakazujące Polsce uznawanie małżeństw osób tej samej płci zawartych w innych państwach członkowskich
Twierdzą, że narusza to prawo państw członkowskich do decydowania o prawie rodzinnym i może „podsycać nastroje antyunijne” https://t.co/l7cYj6sezA
Stanowisko Nawrockiego podziela także prawicowa opozycja, która po piątkowym ogłoszeniu od razu skrytykowała plany Gawkowskiego.
„To decyzja sprzeczna z konstytucją i próba wprowadzenia tylnymi drzwiami skutków „małżeństwa” homoseksualnego” – napisał Krzysztof Bosak, jeden z przywódców skrajnie prawicowej Konfederacji.
Michał Wójcik, poseł narodowo-konserwatywnej partii Prawo i Sprawiedliwość (PiS) i były wiceminister sprawiedliwości, przestrzegł, że plany Gawkowskiego są „nielegalne”, bo naruszają konstytucję.
To decyzja sprzeczna z Konstytucją i skutki skutków „małżeństw” homoseksualnych bocznych drzwiami. Ta decyzja musi zostać naprawiona, zgodnie z prawemrządności.
Jeśli wystąpi o stanowisko TS UE, aby zostać na miejscu, że nie zastosuje się do Polski… https://t.co/l3vIfhNUgx
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) 17 stycznia 2026 r