Rosja protestuje do Polski w związku z wandalizmem „ukraińskich nazistów” na sowieckim cmentarzu

2026-03-12

Rosja zaprotestowała do Polski w związku z wandalizmem na sowieckim cmentarzu wojennym, który jej zdaniem został zniszczony „napisami i symbolami wychwalającymi ukraińskich nazistów”.

W środę ambasada Rosji w Warszawie wydała oświadczenie, w którym stwierdziła, że ​​„dowiedziała się o akcie wandalizmu na cmentarzu żołnierzy radzieckich w Gdańsku”, mieście położonym na północnym wybrzeżu Bałtyku. Zawiera szczątki ponad 3000 żołnierzy radzieckich, którzy zginęli podczas II wojny światowej.

Ambasada zauważyła, że ​​centralny element cmentarza, długi mur zawierający rzeźbę i tablice, został „zabrudzony niewłaściwymi napisami i symbolami wychwalającymi ukraińskich nazistów”.

Brygada Azowska wchodzi w skład Gwardii Narodowej Ukrainy kojarzonej z ideologią skrajnie prawicową i neonazistowską. Brygada jest często przedstawiana przez Rosję jako dowód konieczności „denazyfikacji Ukrainy”, co Moskwa wykorzystuje jako usprawiedliwienie swojej agresji na zachodniego sąsiada.

Graffiti na ścianie pamiątkowej cmentarza przedstawia symbol „Idei Narodowej” używany przez Brygadę Azowską i inne ukraińskie grupy skrajnie prawicowe. Został on także namalowany na innym nagrobku.

W swoim oświadczeniu ambasada rosyjska poinformowała, że ​​„wysłała list protestacyjny do władz polskich, żądając przywrócenia pomnika do pierwotnego wyglądu, ustalenia i ukarania osób odpowiedzialnych oraz zapobieżenia podobnym czynom w przyszłości”.

Tymczasem na czwartkowej konferencji prasowej rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa również potępiła incydent, nazywając go „obrzydliwym przykładem nie tylko rusofobii, ale także szerzącego się w Polsce nacjonalizmu”.

„Warszawa dokłada wszelkich starań, aby usunąć z przestrzeni publicznej wszystko, co dotyczy historii Związku Radzieckiego i ratowania narodu polskiego z hitlerowskiej niewoli przez Armię Czerwoną” – dodała, cytowana przez portal Onet.

Rosja regularnie oskarża Polskę o bycie siedliskiem „rusofobii” i krytykuje ją za burzenie pomników sowieckich. W narracji Kremla Związek Radziecki „wyzwolił” Polskę spod nazistowskich Niemiec, ale Polacy postrzegają to po prostu jako początek dziesięcioleci narzuconych przez Moskwę rządów komunistycznych.

Na mocy umowy zawartej pomiędzy Polską a Rosją w 1994 roku oba kraje zobowiązane są do zachowania miejsc pochówku. Moskwa argumentuje, że wymaga to także ochrony pomników, ale Warszawa twierdzi, że dotyczy to tylko cmentarzy.

Polska zwraca także uwagę na fakt, że Rosja naruszyła miejsca pochówku ofiar zbrodni katyńskiej z 1940 r., w której Sowieci zamordowali 22 000 polskich oficerów, intelektualistów i innych więźniów.

W chwili pisania tego tekstu nie było żadnych komentarzy ze strony władz lokalnych ani krajowych w sprawie wandalizmu na cmentarzu sowieckim w Gdańsku.

W ostatnim czasie napięcia między Warszawą a Moskwą były szczególnie wysokie, w szczególności z powodu kampanii sabotażu, cyberataków, dezinformacji i szpiegostwa prowadzonej w Polsce przez agentów działających w imieniu Rosji.

W odpowiedzi Polska nakazała Rosji zamknięcie wszystkich swoich konsulatów w kraju, w tym jednego w Gdańsku. W ramach posunięcia „wet za wet” Rosja zamknęła także wszystkie polskie konsulaty.

Choć Rosja usunęła w grudniu ubiegłego roku swoich dyplomatów z konsulatu w Gdańsku, to jednak odmówiła przekazania samego budynku, co skłoniło władze lokalne do rozważenia podjęcia kroków prawnych w celu odzyskania terenu.

Polska jest także jednym z największych zwolenników Ukrainy w jej obronie przed rosyjską agresją i przyjęła dużą liczbę ukraińskich uchodźców. W Polsce mieszka prawie milion osób i setki tysięcy ukraińskich migrantów zarobkowych.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.