Po raz pierwszy polski sąd nakazał uznanie małżeństwa zawartego przez parę tej samej płci, która specjalnie wyjechała za granicę w celu zawarcia związku małżeńskiego przed natychmiastowym powrotem do Polski.
Decyzja ta stanowi kolejny przełom w zakresie praw osób LGBT+ w Polsce – kraju, w którym prawo krajowe nie uznaje żadnej formy związków osób tej samej płci – po innych niedawnych orzeczeniach nakładających obowiązek uznawania zagranicznych małżeństw osób tej samej płci zawieranych przez pary zamieszkałe za granicą.
Pozostają jednak wątpliwości co do tego, kiedy i w jaki sposób wyroki te zostaną wykonane, biorąc pod uwagę, że obecny system rejestrów dopuszcza wyłącznie małżeństwa damsko-męskie, a rząd nie wprowadził dotychczas niezbędnych zmian pozwalających na uznanie związków osób tej samej płci.
WSA w Lublinie u źródła Urzędu Stanu Cywilnego i wojewódzkiego lubelskiego. Przedstawiono transkrypcję aktu małżeńskiego Alicji Sienkiewicz i Jolanty Prochowicz, zawartego 27 lipca 2023 roku na Maderze.
Zostało odmówiono im dwukrotnie. Argument? Przestrzeń z charakterystycznych… pic.twitter.com/v3hQeKqfj5
— Radio TOK FM (@Radio_TOK_FM) 28 kwietnia 2026 r
Wspomniana para, Alicja i Jolanta Prochowicz-Sienkiewicz (na zdjęciu powyżej), udała się do Portugalii, aby pobrać się w 2023 roku i od tego czasu walczą o akceptację ich związku w Polsce.
Wcześniej urząd stanu cywilnego w Lublinie we wschodniej Polsce oraz wojewoda lubelski odmówili wpisania ich małżeństwa do polskiego rejestru. To skłoniło małżeństwo do skierowania sprawy do lubelskiego wojewódzkiego sądu administracyjnego.
We wtorek w tym tygodniu sąd wydał wyrok na ich korzyść, uchylając wcześniejsze decyzje wojewody i urzędu stanu cywilnego oraz nakazując wpisanie małżeństwa Alicji i Jolanty do polskiego rejestru.
W swoim postanowieniu, od którego nadal przysługuje zażalenie, sąd oddalił argument niektórych urzędników i przeciwników małżeństw osób tej samej płci, jakoby polska konstytucja zabraniała uznawania związków osób tej samej płci.
Artykuł 18 Konstytucji stanowi: „Małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety, a także rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo podlegają ochronie i opiece Rzeczypospolitej Polskiej”.
Jednak sędzia Iwona Tchórzewska uznała, że „uznanie małżeństwa prawnie zawartego za granicą poprzez przeniesienie tego aktu w drodze transkrypcji nie narusza zasad konstytucyjnych” – podaje lokalny serwis informacyjny Jawny Lublin.
WSA w Lublinie orzekł, że Alicja i Jola mają prawo do transkrypcji aktu małżeńskiego. Wyrok ten nie tylko potwierdza dotychczasową linię orzeczniczą, ale i po raz pierwszy rozstrzygnięty w sytuacji pary, która za granicą wyjechała wyłącznie po to, przez ślub małżeński https://t.co/MWmibbycSv
— OKO.press (@oko_press) 28 kwietnia 2026 r
Sąd powołał się na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z listopada ubiegłego roku, który nakazał Polsce uznanie małżeństw osób tej samej płci zawartych w innych państwach członkowskich. Sędzia zauważył, że „prymat prawa UE” zobowiązuje państwa członkowskie do „zapewnienia pełnej skuteczności norm unijnych” – podaje Dziennik Wschodni.
Wskazała także na orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z zeszłego miesiąca, który nakazał Urzędowi Stanu Cywilnego uznanie w Niemczech małżeństwa osób tej samej płci zawartego przez dwóch obywateli polskich w Niemczech, a także dwa inne podobne orzeczenia wydane od tego czasu przez wojewódzkie sądy administracyjne w Olsztynie i Gorzowie Wielkopolskim.
O ile jednak wcześniejsze orzeczenia dotyczyły par, które w momencie zawarcia związku małżeńskiego mieszkały za granicą, sprawa Alicji i Jolanty jest pierwszą, w której uczestniczy para mieszkająca w Polsce, która specjalnie wyjechała za granicę w celu zawarcia związku małżeńskiego, zauważa serwis informacyjny OKO.press.
Najwyższy Sąd Administracyjny w Polsce nakazał urzędowi stanu cywilnego uznanie małżeństwa osób tej samej płci zawartego przez dwóch Polaków w Niemczech, co jest przełomowym orzeczeniem w kraju, który obecnie nie pozwala na żadną formę oficjalnie uznawanych związków osób tej samej płci https://t.co/7hlnMFs6YW
Nie jest jednak jasne, kiedy i w jaki sposób najnowsze orzeczenia zostaną wykonane. Urzędy stanu cywilnego zwracają uwagę, że obecny system pozwala jedynie na zawarcie małżeństwa pomiędzy mężczyzną i kobietą, uniemożliwiając im transkrypcję aktów małżeństwa osób tej samej płci.
Wszelkie zmiany muszą wyjść od rządu, ale w koalicji rządzącej – od społecznie liberalnej lewicy (która zdecydowanie opowiada się za uznaniem małżeństw osób tej samej płci) po konserwatywną centroprawicę (która nie jest entuzjastycznie nastawiona do tego pomysłu) – istnieją rozbieżności co do tego, jak to zrobić.
W zeszłym tygodniu grupa ponad 100 organizacji pozarządowych, w tym Amnesty International, Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Naczelna Rada Adwokacka, wspólnie napisała do premiera Donalda Tuska, krytykując rząd za niewdrożenie orzeczeń nakładających obowiązek uznawania zagranicznych małżeństw osób tej samej płci.
Grupa ponad 100 organizacji pozarządowych, w tym Amnesty International i Helsińska Fundacja Praw Człowieka, skrytykowała polski rząd za niezastosowanie się do niedawnych orzeczeń sądów polskich i unijnych nakazujących uznawanie zagranicznych małżeństw osób tej samej płci https://t.co/SUnJb39xM9
W styczniu kontrolowane przez Lewicę ministerstwo cyfryzacji zaproponowało zmiany w systemie rejestrów, które umożliwiłyby uznawanie małżeństw osób tej samej płci. Jednak podobno plany te ulegają zmianie po konsultacjach z innymi ministerstwami.
Choć zmiany proponowane przez Ministerstwo Cyfryzacji miałyby formę rozporządzenia, które może zostać wydane jednostronnie przez rząd, wywodzący się z centrowej Koalicji Obywatelskiej (KO) minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński zasugerował na początku tego miesiąca, że uznanie małżeństw osób tej samej płci „wymaga zmian w polskim prawie”.
Byłoby to – przyznał Kierwiński – „bardzo trudne”, biorąc pod uwagę, że powiązany z prawicową opozycją prezydent Karol Nawrocki niemal na pewno skorzystałby z prawa zawetowania takiej ustawy.
Po raz pierwszy od sześciu lat Polska nie została uznana za najgorszy kraj UE pod względem osób LGBT+.
Jest teraz druga od końca, wyprzedząc Rumunię w najnowszym corocznym Rainbow Map publikowanym przez @ILGAEuropa https://t.co/PtLdFtxL2L
Komentując nowe lubelskie orzeczenie Paweł Knut, prawnik reprezentujący pary tej samej płci, które wygrały sprawy przed TSUE i NSA, powiedział OKO.press, że obecnie w polskich sądach panuje „jednolita linia orzecznicza” w tej kwestii. „Teraz potrzebna jest zmiana systemowa na poziomie funkcjonowania urzędów”.
Swoje zwycięstwo świętowały także same Alicja i Jolanta. „Najtrudniejsza była niepewność i poczucie niesprawiedliwości” – powiedziała Jolanta Dziennik Wschodni. „Nie krzywdzimy nikogo nazywając się żonami. A jednak w decyzjach czytamy, że nasz związek stwarzał zagrożenie dla porządku prawnego.”
Uznanie ich małżeństwa to znacznie więcej niż tylko symbolika – dodała Alicja. „Chodzi o konkretne prawa: w sytuacjach kryzysowych, zdrowotne, spadkowe. To rzeczy, które dla innych są oczywiste, a które po prostu pozwoliłyby nam żyć spokojniej.”
Trybunał UE orzekł, że Polska musi uznać małżeństwo polskiej pary tej samej płci, która zawarła związek małżeński w Niemczech, mimo że polskie prawo nie zezwala na takie małżeństwa.
Orzeczenie nakłada na Polskę obowiązek zmiany systemu uznawania takich małżeństw https://t.co/upbcxVEdd8