Polska koalicja rządząca wybiera sześciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego, ale grozi mu potencjalny konflikt z prezydentem

2026-03-13

Większość rządu w parlamencie wybrała sześciu sędziów na wakaty w Trybunale Konstytucyjnym (TK), organie, który leży u podstaw kryzysu praworządności w Polsce.

Aby sędziowie mogli objąć urząd, potrzebne jest jednak zaprzysiężenie ich przez prezydenta Karola Nawrockiego, sprzymierzonego z narodowo-konserwatywną opozycją Prawo i Sprawiedliwość (PiS). Rodzi to perspektywę nowego konfliktu między rządem a głową państwa.

Od czasu zastąpienia PiS na stanowisku w grudniu 2023 r. obecny rząd – koalicja od lewicy do centroprawicy – ​​odmawia uznania TK i jej orzeczeń ze względu na obecność w nim sędziów powołanych bezprawnie za czasów PiS.

Zauważa także, że wielu sędziów TK, w tym sędzia najwyższy Trybunału Bogdan Święczkowski, ma powiązania polityczne z PiS, co budzi wątpliwości co do ich zdolności do bezstronnego orzekania. TK jest powszechnie postrzegany jako znajdujący się pod politycznymi wpływami PiS.

Koalicja rządząca nie zgodziła się nawet na wybór przez parlament nowych sędziów TK po wygaśnięciu kadencji obecnych. W rezultacie jedynie dziewięć z 15 stanowisk w Trybunale jest obecnie obsadzonych.

Sytuacja ta uległa jednak zmianie w tym tygodniu, kiedy koalicja rządząca wystawiła sześciu kandydatów na wakat w TK, a następnie w piątkowe popołudnie przegłosowała ich w Sejmie, silniejszej izbie niższej parlamentu.

Kandydatami są: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska.

Kandydatów, którzy mieli zasiadać w sądzie przez dziewięć lat, poparli głównie parlamentarzyści większości rządowej, przeciw głosowali PiS i skrajnie prawicowa Konfederacja, druga główna partia opozycji.

Przed wyborem sędziów Sejm także podjął uchwałę, ponownie popartą przez większość rządzącą, stwierdzającą, że należy podjąć działania, aby „Trybunał Konstytucyjny funkcjonował jako sąd ustanowiony na mocy ustawy” oraz był „niezawisły i bezstronny”.

Jednak zgodnie z polskim prawem sędziowie powołani do TK formalnie obejmują urząd dopiero po złożeniu ślubowania przed Prezydentem. Niewykluczone, że Nawrocki odmówi złożenia tej przysięgi, tak jak kiedyś zrobił to jego poprzednik z ramienia PiS, Andrzej Duda.

Tak właśnie było w 2015 r., kiedy Duda odmówił złożenia ślubowania trzem legalnie wybranym przez parlament sędziom. Niedługo potem PiS wygrał wybory parlamentarne i nominował trzech zastępców sędziów, których zaprzysiężył Duda.

W serii orzeczeń sądów polskich i europejskich uznano tych trzech sędziów i ich następców za nielegalnych. To właśnie ich obecność w sądzie jest głównym powodem, dla którego obecny rząd nie uznaje swojej legitymacji.

Tymczasem PiS stara się także zapobiec zaprzysiężeniu kandydatów. W tym tygodniu złożyła wniosek do TK o wstrzymanie wyboru nowych sędziów do czasu, aż Trybunał oceni, czy wprowadzone pierwotnie za PiS przepisy dotyczące powoływania i wyboru nowych sędziów TK są zgodne z konstytucją.

Rozprawa w sprawie ma się odbyć w przyszłym tygodniu, 17 marca. Zgodnie ze skargą Prezydent powinien wstrzymać się od złożenia ślubowania do czasu wydania orzeczenia przez TK.

Jeśli Nawrocki odmówi złożenia przysięgi przed wybranymi dziś sędziami, spór o praworządność w Polsce pogłębi się jeszcze bardziej. Część ekspertów prawnych sugeruje alternatywne rozwiązania zaprzysiężenia sędziów, które omijałyby prezydenta, ale Jaraczewski podkreśla, że ​​„prawo nie przewiduje tak wyraźnych alternatyw”.

Nawet jeśli koalicja rządząca sięgnie po takie alternatywy, prezes TK Święczkowski nadal może odmówić przyjęcia nowych sędziów, co może zwiększyć niepewność prawną wokół sądu.

„To jest, moim zdaniem, największe wyzwanie praktyczne. Nie mamy prawie żadnych wytycznych prawnych co do tego, jak polskie władze mają postępować” – mówi Jaraczewski.

W dzisiejszej rozmowie z mediami szef sztabu Nawrockiego Zbigniew Bogucki powiedział, że nie wie jeszcze, co prezydent zdecyduje w sprawie nowo wybranych sędziów TK. Stwierdził jednak, że „tPrawo jest jasne: ślubowanie sędziom Trybunału Konstytucyjnego może składać wyłącznie prezydent”.

Bogucki skrytykował także obecny rząd za to, że przez dwa lata odmawiał powoływania nowych sędziów TK i zrobił to dopiero teraz, gdy ma szansę wybrać większość składu sądu (dwa kolejne wakaty mają zostać otwarte jeszcze w tym roku, a kolejny w styczniu 2027 r.).

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.