Polska wprowadza na rynek nowe umundurowanie bojowe, w tym pierwsze przeznaczone dla żołnierek

2026-10-07

Polska wprowadziła dla swojej armii nowe umundurowanie bojowe. Po raz pierwszy od 33 lat projekty zostały zaktualizowane i po raz pierwszy zawierają wersję stworzoną specjalnie dla kobiet, które obecnie stanowią około 16% żołnierzy.

„Bezpieczeństwo i wygoda żołnierza podczas służby są najważniejsze” – powiedział minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, ogłaszając nowe umundurowanie, które przechodzi testy w różnych rodzajach wojska,

„(Są) przystosowane do potrzeb kobiet i mężczyzn służących w polskiej armii, bo obydwoje zasługują nie tylko na szacunek i wdzięczność, ale też na stworzenie warunków, które jak najbardziej będą sprzyjały służbie” – dodał.

Nowy mundur taktyczny charakteryzuje się nowymi wzorami kamuflażu, które mają lepiej oddawać kolory i cienie występujące w środowisku naturalnym, „pozwalając żołnierzowi pozostać niewidzialnym tak długo, jak to możliwe”. Według sił zbrojnych testy wykazały, że zapewnia on o 30% lepszą skuteczność kamuflażu.

Ministerstwo obrony narodowej twierdzi, że zestawy, które w całości będą produkowane w Polsce, powstają z „lżejszych, bardziej elastycznych i wytrzymałych materiałów” niż dotychczas.

Wersja damska charakteryzuje się bardziej „ściśle dopasowanym kształtem” z „wyborem góry i dołu dopasowanym do kobiecej sylwetki”, zapewniającym „większą swobodę ruchów”.

„Po raz pierwszy w historii polskiego wojska żołnierki nie będą już musiały wybierać spośród mundurów męskich pasującego na nie rozmiaru” – powiedziała wiceminister obrony Magdalena Sobkowiak.

Zaznaczyła, że ​​kobiety stanowią obecnie 16% żołnierzy armii i aż 20% żołnierzy służących w Wojskach Obrony Terytorialnej (WOT), ochotniczej formacji rezerwy.

Kosiniak-Kamysz twierdzi, że nowe mundury, kosztujące około 1000 zł za sztukę, będą wprowadzane stopniowo, a w tym roku dostarczy się ich 7500. Ministerstwo obrony podpisało niedawno umowę z gigantem logistycznym InPost na wykorzystanie jego paczkomatów do dostarczania mundurów żołnierzom.

W ostatnich latach Polska radykalnie zwiększyła liczebność swoich sił zbrojnych. Dane NATO pokazują, że liczba polskiego personelu wojskowego wzrosła z 101 600 w 2016 r. do szacunkowych 263 600 w tym roku.

Oznacza to, że Polska ma obecnie największe siły zbrojne sojuszu w Europie kontynentalnej, przed Francją (202 000), Włochami (191 600) i Niemcami (183 200). W całym NATO jedynie Stany Zjednoczone (1,3 mln) i Turcja (395 800) dysponują większym personelem wojskowym.

Tymczasem zarówno liczba, jak i odsetek kobiet służących w siłach zbrojnych dramatycznie wzrosły. W 2015 r. w Polsce było zaledwie 4 tys. żołnierek zawodowych, a obecnie liczba ta wzrosła do prawie 37 tys.

„Kobiety-żołnierze wnoszą znaczącą wartość do funkcjonowania sił zbrojnych” – powiedział na początku tego roku generał Wiesław Kukuła, szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych RP.

„Z powodzeniem wykonują nie tylko zadania wsparcia, ale coraz częściej stają u boku żołnierzy w rolach stricte bojowych” – dodał. „Pilotują samoloty i helikoptery, służą na statkach, obsługują systemy rakietowe i służą w jednostkach specjalnych”.

„W ich służbie kieruje się nadrzędną zasadą, że to nie płeć, ale cechy fizyczne, kompetencje i determinacja definiują żołnierza gotowego do odniesienia sukcesu”.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.