Drugie polskie miasto podąża śladem Warszawy w uznawaniu zagranicznych małżeństw osób tej samej płci

2026-05-19

Wrocław stał się drugim polskim miastem, które uznało małżeństwa osób tej samej płci zawarte za granicą, wzorując się na Warszawie, która w zeszłym tygodniu rozpoczęła wpisywanie takich małżeństw do rejestru stanu cywilnego zgodnie z postanowieniami sądów europejskich i polskich.

„Ta długo oczekiwana zmiana stała się faktem” – celebrowała Alina Szeptycka, pełnomocnik Wrocławia ds. równego traktowania. „Po wielu latach, a ostatnio także miesiącach intensywnych zmagań, małżeństwa osób tej samej płci zawarte za granicą są także małżeństwami w prawie polskim”.

Biorąc jednak pod uwagę, że polskie prawo w dalszym ciągu nie pozwala na zawieranie w kraju jakiejkolwiek formy związku osób tej samej płci, nie jest jasne, jakie będą konsekwencje prawne uznania takich małżeństw zawartych za granicą.

Chodzi o parę, o którą chodzi Ryszard Ziobro i Tomasz Kwietko-Bębnowski (na zdjęciu powyżej), którzy są razem od prawie 50 lat. Po ślubie w Austrii w zeszłym roku wrócili do Wrocławia i złożyli wniosek o transkrypcję małżeństwa do lokalnego rejestru.

Do tego roku urzędy stanu cywilnego i sądy w Polsce odrzucały takie wnioski, często powołując się na artykuł Konstytucji RP, który mówi: „Małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo podlegają ochronie i opiece Rzeczypospolitej Polskiej”.

Jednak w listopadzie ubiegłego roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) orzekł, że Polska musi uznawać małżeństwa osób tej samej płci zawierane w innych państwach członkowskich UE.

To doprowadziło do tego, że w marcu Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) nakazał warszawskemu urzędowi stanu cywilnego transkrypcję aktu małżeństwa innej polskiej pary, Jakuba Cupriaka-Trojana i Mateusza Trojana, którzy toczyli długą batalię prawną o uznanie w Polsce ich małżeństwa zawartego w Niemczech.

W zeszłym tygodniu prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował, że miasto zastosowało się do nakazu NSA i dokonało transkrypcji aktu małżeństwa Cupriaka-Trojana. Obiecał, że zrobi to samo w przypadku innych polskich par tej samej płci, które zawarły związek małżeński w państwach członkowskich UE.

W przeciwieństwie do Cupriaków-Trojanów i wielu innych par tej samej płci ubiegających się o uznanie swojego małżeństwa, Ziobro i Kwietko-Bębnowski nie wystąpili do sądu. Zamiast tego czekali, aż Wrocław, któremu zależało na uznaniu ich małżeństwa, będzie mógł to uczynić formalnie.

Miasto zwróciło się do MSW z prośbą o wydanie rozporządzenia wprowadzającego niezbędne zmiany w systemie rejestrów, umożliwiające wprowadzanie do niego małżeństw osób tej samej płci. Obecnie uznaje wyłącznie małżeństwa damsko-męskie.

Jednak po tym, jak w zeszłym tygodniu Warszawa podjęła decyzję o uznaniu małżeństw osób tej samej płci, mimo że rząd nie zmienił systemu, Wrocław poszedł w jej ślady.

Decyzja Wrocławia to pierwszy przypadek uznania małżeństw osób tej samej płci w Polsce bez nakazu sądu.

„To pokazuje, że historyczne wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i polskich sądów zaczynają realnie zmieniać rzeczywistość par jednopłciowych w Polsce” – napisała. Replikamagazyn poruszający kwestie LGBT+.

Wskazuje także, że przełomowa decyzja Warszawy skłoni inne miejscowości, zwłaszcza bardziej liberalne, większe miasta, do zrobienia tego samego. Wielu już dało jasno do zrozumienia, że ​​chce to zrobić.

Biorąc jednak pod uwagę brak uznania w prawie polskim związków homoseksualnych, nie jest jasne, jakie będą skutki prawne transkrypcji.

W zeszłym tygodniu w rozmowie z Polsat News minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński potwierdził, że transkrypcja aktów małżeństwa „nie oznacza, że ​​małżeństwa zawarte za granicą będą miały pełnię praw” przysługujących innym małżeństwom.

Rząd pracuje także nad zmianami w systemie rejestrów, aby umożliwić łatwiejszy wpis parom tej samej płci.

W zeszłym tygodniu minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, którego departament odpowiada za system stanu cywilnego, poinformował, że podpisał projekt rozporządzenia zmieniającego akty małżeństwa w celu umożliwienia uznawania małżeństw osób tej samej płci zawartych za granicą.

Rozporządzenie musi także uzyskać akceptację MSW, a Kierwiński zapowiedział, że zrobi to „szybko”.

Ich pośpiech do działania nastąpił po zarządzeniu premiera Donalda Tuska, który w zeszłym tygodniu przeprosił pary tej samej płci za „lata odrzucenia i upokorzenia”, których doświadczyły w związku z tym, że Polska nie uznała prawnie ich związków.

Jednak bardziej znaczące posunięcia na rzecz rozszerzenia praw osób LGBT+ w Polsce – takie jak zezwolenie na tworzenie związków homoseksualnych w kraju – wymagałyby nie tylko nowych przepisów, które mogą być wydawane jednostronnie przez rząd, ale także zmian w ustawodawstwie, które wymagają zgody parlamentu i prezydenta.

Koalicja rządząca Tuska, w skład której wchodzą zarówno lewica, jak i centroprawica, ma większość parlamentarną, ale zawiera elementy konserwatywne, które wyrażały niechęć do rozszerzania praw osób LGBT+.

Nawet w przypadku uzyskania zgody parlamentu, związany z prawicową opozycją i regularnie ścierający się z rządem prezydent Karol Nawrocki z pewnością zawetuje takie ustawy.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.