W polskim parlamencie odbyło się zaprzysiężenie sędziów Trybunału Konstytucyjnego wbrew prezydentowi

2026-04-09

To najświeższa wiadomość, która może być aktualizowana w miarę rozwoju wydarzeń i udostępniania większej ilości informacji.

Kryzys praworządności w Polsce przyjął dziś nowy obrót, gdy parlament – ​​kontrolowany przez koalicję rządzącą premiera Donalda Tuska – był gospodarzem zaprzysiężenia czterech sędziów Trybunału Konstytucyjnego (TK), których przysięgi z opozycji prezydent Karol Nawrocki odmówił przyjęcia.

Nawrocki potępił to posunięcie jako nielegalne, wskazując na przepis polskiego prawa nakazujący składanie zaprzysiężenia nowych sędziów TK „przed prezydentem”. Rząd zarzuca jednak Nawrockiemu, że sam złamał prawo, odmawiając złożenia przysięgi legalnie powołanym sędziom.

Biorąc pod uwagę, że prezes TK także jest powiązany z opozycją, prawdopodobne wydaje się, że podobnie jak Nawrocki odmówi przyjęcia czterech sędziów zaprzysiężonych dziś w parlamencie. Może to doprowadzić do impasu w sądzie, gdy sędziowie będą próbowali zająć swoje miejsca.

W zeszłym miesiącu większość rządzącej koalicji w Sejmie, potężniejszej izbie niższej parlamentu, wybrała sześciu nowych sędziów, którzy zapełnią puste miejsca w TK. Po raz pierwszy od czterech lat dokonano wyboru nowych sędziów, gdyż rząd Tuska wcześniej bojkotował sąd.

Stało się tak dlatego, że uważa TK za nielegalną, gdyż w jej skład wchodzą sędziowie powołani niezgodnie z prawem za rządów byłego rządu PiS i zrzeszonego w PiS prezydenta Andrzeja Dudy. Rząd Tuska odmówił uznania – a nawet opublikowania – orzeczeń TK.

W rezultacie od grudnia 2025 r. – kiedy dobiegła końca dziewięcioletnia kadencja jednego sędziego, a drugiego przeszedł na emeryturę ze względów zdrowotnych – obsadzonych zostało zaledwie 9 z 15 mandatów TK. To mniej niż liczba 11 sędziów wymaganych, aby sąd miał pełny i ważny skład.

Zgodnie z prawem nowi sędziowie TK muszą „złożyć przysięgę przed prezydentem” w ciągu 30 dni od wyboru przez parlament, zanim obejmą stanowiska w sądzie. Biorąc pod uwagę sympatię Nawrockiego do PiS, pojawiły się wątpliwości, czy prezydent zaprosi do złożenia zaprzysiężenia sześciu nowych sędziów.

W zeszłym tygodniu Nawrocki zdecydował się na nietypowy kompromis, zapraszając do Pałacu Prezydenckiego zaledwie dwóch sędziów, Dariusza Szostka i Magdalenę Bentkowską, na świadków ich przysięgi.

Szef sztabu prezydenta Zbigniew Bogucki powiedział, że Nawrocki zrobił to pomimo wątpliwości co do legalności powołania sędziego przez parlament, bo dodanie dwóch sędziów spowodowałoby powiększenie TK do obowiązującego 11-osobowego składu. Zauważył też, że od czasu objęcia urzędu prezydenta przez Nawrockiego zwolniły się tylko dwa wakaty w TK.

Wielu ekspertów prawnych odrzuciło jednak te argumenty, twierdząc, że skoro Nawrocki uznał dwie nominacje parlamentu za ważne, to musi zaakceptować także pozostałe cztery. W zeszłym tygodniu PiS zawiesił jednego ze swoich parlamentarzystów, doktora prawa Krzysztofa Szczuckiego, który zgodził się z tą opinią.

W środę pojawiła się informacja, że ​​czwórka pozostałych sędziów – Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski i Marcin Dziurda – zdecydowała się wkrótce w czwartek złożyć ślubowanie w parlamencie. Wysłali do Nawrockiego zaproszenia na uroczystość.

W czwartek rano Bogucki wydał w imieniu prezydenta oświadczenie, w którym stwierdził, że będzie to „ostentacyjne i świadome… naruszenie prawa” oraz „wyzwanie dla uprawnień przyznanych prezydentowi przez ustawę i konstytucję”.

Stanowisko prezydenta poparł także Rzecznik Praw Człowieka Marcin Wiącek, który powiedział portalowi Wirtualna Polska, że ​​zgodnie z prawem „w sędziach Trybunału Konstytucyjnego prezydent musi przysięgać”.

Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział jednak w środę nadawcy TVN, że tak naprawdę to Nawrocki „popełnia wykroczenie”, odmawiając podjęcia wynikającego z ustawy obowiązku przyjęcia ślubowania od legalnie powołanych sędziów.

Pomimo sprzeciwu prezydenta dzisiejsza uroczystość odbyła się. Czterej sędziowie złożyli ślubowanie w obecności notariusza i marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, sojusznika Tuska. Szostek i Bentkowska także ponownie złożyli przysięgę wraz ze swoimi kolegami w geście solidarności.

Tymczasem w uroczystości wzięło udział także czterech byłych prezesów TK: Marek Safjan, Jerzy Stępień, Bohdan Zdziennicki i Andrzej Zoll. Stępień powiedział przed uroczystością TVN, że to Nawrocki „zmusił sędziów do złożenia przysięgi w ten sposób”, „łamiąc konstytucyjny zwyczaj”.

„W tej sytuacji nowo wybrani sędziowie musieli wybrać inną formę złożenia ślubowania” – kontynuował Stępień. „Zrobili to i bardzo ich za to podziwiam i uważam, że było to słuszne”.

Czterech sędziów będzie teraz starało się objąć miejsca w TK. Prawie na pewno jednak odmówi ich przyjęcia prezes sądu Bogdan Święczkowski, były członek rządu PiS, który regularnie ścierał się z obecnym rządem.

Święczkowski zagroził już wszczęciem postępowania dyscyplinarnego Szostkowi i Bentkowskiej za dotychczasowe niestawienie się do pracy po złożeniu przez Nawrockiego zaprzysiężenia w zeszłym tygodniu – podaje Wirtualna Polska. Czekali, aż czterech nowo mianowanych kolegów również złoży przysięgę.

W zeszłym tygodniu minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński zasugerował nawet, że jeśli Święczkowski odmówi przyjęcia nowych sędziów do sądu, można by wykorzystać policję, aby zapewnić im możliwość zajęcia swoich stanowisk.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.