Tusk: Polska nie dołączy do Rady Pokoju Trumpa „w obecnych okolicznościach”

2026-02-13

Premier Donald Tusk zapowiedział, że Polska nie przyjmie zaproszenia do Rady Pokoju prezydenta USA Donalda Trumpa „w obecnych okolicznościach” ze względu na „pewne wątpliwości co do jego formy”.

Sprawa ta postawiła go w sprzeczności z opozycyjnym prezydentem Karolem Nawrockim, sojusznikiem Trumpa, który wyraził poparcie dla przystąpienia Polski do UE, a dziś zadeklarował, że byłby skłonny zasiadać w zarządzie nawet u boku Władimira Putina.

W zeszłym miesiącu Nawrocki otrzymał od Trumpa zaproszenie Polski do przyłączenia się do Rady Pokoju, która została powołana w ramach wysiłków na rzecz zakończenia konfliktu w Gazie, ale wydaje się mieć znacznie szersze kompetencje.

Przystąpienie do organizacji międzynarodowej wymaga jednak zgody rządu i parlamentu, a także prezydenta. W związku z tym Nawrocki rozpoczął proces konsultacji z MSZ.

Jak dotąd rząd nie chciał powiedzieć, czy jest za przystąpieniem, czy przeciw. Jednak na środowym posiedzeniu gabinetu Tusk zauważył, że Polska została zaproszona na inauguracyjne posiedzenie Rady Pokoju w Waszyngtonie 19 lutego i nadszedł zatem czas, aby wyjaśnić stanowisko rządu.

„W obecnych okolicznościach… Polska nie włączy się w prace Rady Pokoju” – zadeklarował Tusk. Stwierdził, że okolicznościami tymi są „pewne wątpliwości co do formy zarządu”, a także jego „zasad, statusu i bezpośrednich celów”.

Dodał jednak, że „będziemy to dalej analizować, pozostaniemy bardzo elastyczni i otwarci”, tak aby „jeśli nastąpi zmiana okoliczności, która umożliwi wejście do zarządu, nie wykluczamy żadnego scenariusza”.

Tusk podkreślił także, że dobre „stosunki ze Stanami Zjednoczonymi pozostaną priorytetem”. Stosunki te uległy ostatnio napięciu po tym, jak ambasador USA zerwał kontakty z przewodniczącym parlamentu, sojusznikiem Tuska, którego oskarżył o „skandaliczne zniewagi” pod adresem Trumpa.

W środę Tusk, ministrowie rządu i parlamentarzyści wzięli udział w zwołanym przez Nawrockiego posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, którego jednym z trzech punktów porządku obrad było proponowane członkostwo Polski w Radzie Pokoju.

Choć posiedzenie odbyło się za zamkniętymi drzwiami, podczas otwartego dla mediów przemówienia wprowadzającego prezydent skrytykował rząd za to, że wcześniej nie wyjaśnił jasno, czy popiera wejście do zarządu.

Uderzył także w rozpowszechnianą „rażącą dezinformację”, że Polska będzie musiała zapłacić 1 miliard dolarów, aby się przyłączyć. Za przyjęcie oferty mandatu nie byłoby takiej opłaty – powiedział Nawrocki.

Na koniec prezydent odniósł się do kwestii, jak uzasadnić zasiadanie w zarządzie, do którego zaproszony został także Putin – którego kraj najechał Ukrainę i przeprowadził w Polsce operacje „wojny hybrydowej”.

„Usiadłbym z każdym, gdyby wymagał tego interes Polski” – powiedział Nawrocki, który zauważył, że osobiście znajduje się na liście osób poszukiwanych w Rosji za nadzorowanie rozbiórki pomników sowieckich w Polsce.

Nawrocki zwrócił także uwagę, że Polska jest członkiem Organizacji Narodów Zjednoczonych, w której obecna jest Rosja, i że została zaproszona na przyszłoroczny szczyt grupy G20, której Rosja jest członkiem.

Tymczasem rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow ogłosił dziś, że Rosja nie planuje uczestniczyć w inauguracyjnym posiedzeniu Rady Pokoju, ponieważ jej ministerstwo spraw zagranicznych wciąż rozpatruje zaproszenie do przystąpienia.

Jednym z krajów, który już dołączył, jest inny wschodni sąsiad Polski – Białoruś, która w ostatnich latach również prowadziła kampanię „działań hybrydowych” przeciwko Polsce, obejmującą wywołanie kryzysu migracyjnego na wspólnej granicy i regularne wysyłanie balonów pogodowych w polską przestrzeń powietrzną.

Rzeczniczka prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki potwierdziła dziś, że został on zaproszony na posiedzenie Rady Pokoju zaplanowanej na 19 lutego, jednak zaproszenie dotarło „późno” i „harmonogram prezydenta na ten okres był już zaplanowany”, zatem nie będzie obecny osobiście.

Tymczasem włoski minister spraw zagranicznych Antonio Tajani potwierdził dziś, że Włochy nie przystąpią do Rady Pokoju. Francja i Niemcy również wcześniej odrzucały zaproszenia do przyłączenia się, natomiast Wielka Brytania nie potwierdziła jeszcze, czy dołączy, czy nie.

Główne źródło obrazu: Grzegorz Jakubowski/KPRP

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.