Ambasador USA w Polsce udzielił pierwszego wywiadu od czasu wywołania awantury dyplomatycznej w wyniku zerwania kontaktów z przewodniczącym polskiego parlamentu w związku z jego „skandalicznymi obelgami” pod adresem prezydenta Donalda Trumpa.
Jednak zapytany w wywiadzie o sprecyzowanie, jakie to były obelgi, ambasador Thomas Rose odmówił odpowiedzi. Starał się także podkreślić, że Stany Zjednoczone pozostają „najlepszym sojusznikiem i największym przyjacielem Polski”.
🔴TYLKO U NAS:
Thomas Rose: Nie będziemy tolerować skandalicznych obelg wobec naszego prezydentahttps://t.co/TgTUZbrtp9— Rzeczpospolita (@rzeczpospolita) 9 lutego 2026 r
Zeszłotygodniowa decyzja Rose o zerwaniu wszelkich kontaktów z Włodzimierzem Czarzastym, marszałkiem Sejmu, potężniejszej izby niższej parlamentu, była następstwem odmowy przez Czarzastego poparcia nominacji Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla.
W przemówieniu ogłaszającym tę decyzję Czarzasty oskarżył Trumpa o „destabilizację” organizacji międzynarodowych i „częste łamanie prawa międzynarodowego”.
Skrytykował także niedawną sugestię Trumpa, jakoby sojusznicy z NATO nie zapewnili Stanom Zjednoczonym wsparcia na pierwszej linii frontu, co wywołało gniew w Polsce, gdzie wielu żołnierzy zginęło w Iraku i Afganistanie.
W odpowiedzi Rose oskarżyła Czarzastego o „skandaliczne i niesprowokowane obelgi skierowane pod adresem prezydenta Trumpa” i oświadczyła, że Stany Zjednoczone „nie będą miały z nim dalszych kontaktów, kontaktów ani komunikacji”.
Stany Zjednoczone zerwały wszelkie kontakty z przewodniczącym polskiego parlamentu z powodu jego „skandalicznych obelg” pod adresem prezydenta Trumpa.
W odpowiedzi premier Polski @donaldtusk powiedział ambasadorowi USA, że „sojusznicy powinni szanować się, a nie pouczać siebie nawzajem” https://t.co/h2gGH7iMkn
we wtorek, Rzeczpospolitawiodący polski dziennik, opublikował fragmenty wywiadu z Rose, którego pełna wersja ukaże się w środę.
Kiedy mu powiedziano, że Czarzasty po prostu powiedział, że Trump nie zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla, Rose odpowiedziała: „To nie wszystko, co powiedział. Każdy może to przeczytać jeszcze raz. Nie muszę tego powtarzać. Powiedziałem już wystarczająco dużo. Wyraziłem swoje zdanie. Nie będziemy akceptować ani tolerować oburzających obelg pod adresem naszego prezydenta!”
Naciskany na określenie, którą część wypowiedzi Czarzastego uważa za osobisty atak na Trumpa, Rose odmówił, mówiąc: „Możesz zadać mi to samo pytanie 25 razy, a otrzymasz tę samą odpowiedź”.
„Każdy Polak ma oczywiście prawo dzielić się swoimi opiniami, ale my też mamy prawo na te opinie reagować” – dodał.
Naciskana, dlaczego zerwał stosunki z Czarzastym, podczas gdy Stany Zjednoczone utrzymują stosunki z innymi kontrowersyjnymi postaciami, w tym z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, Rose odpowiedziała: „Nie muszę tego wyjaśniać!”
Ambasador zapytano także o niedawny sondaż, z którego wynika, że ponad połowa Polaków nie postrzega już USA jako wiarygodnego sojusznika. Rose określiła wyniki jako „godne ubolewania, bardziej dla Polski niż dla Ameryki”.
„Jestem przekonany, że większość Polaków… wie, że jesteśmy najlepszym sojusznikiem Polski, największym przyjacielem Polski” – dodał. „Dlatego nie jestem zbytnio zaniepokojony wynikami tej ankiety, ponieważ ostatecznie pozostajemy partnerami i sojusznikami”.
Jak wynika z nowego sondażu, większość Polaków uważa, że Stany Zjednoczone nie są już wiarygodnym sojusznikiem.
Szereg ostatnich badań wskazuje, że od powrotu Donalda Trumpa Polacy – zwykle należący do najbardziej proamerykańskich Europejczyków – mają znacznie więcej negatywnych ocen Stanów Zjednoczonych https://t.co/KdfSuVP7rA
Choć premier Donald Tusk po wypowiedziach Rose od razu stanął w obronie wchodzącego w skład jego koalicji rządzącej Czarzastego, MSZ na razie unika zajęcia stanowiska w sporze.
Rozmawiając z Dziennik Gazeta Prawna w poniedziałek rzecznik ministerstwa Maciej Wiewiór powiedział, że nie będą wzywać ambasadora na rozmowy, ale minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski „prędzej czy później spotka się z Thomasem Rose”.
Tymczasem Władysław Kosiniak-Kamysz, będący wicepremierem i ministrem obrony narodowej, zapowiedział, że spotka się dziś z Rose w celu rozmów „w wielu kwestiach merytorycznych”.
Podkreślił, że „Stany Zjednoczone są bardzo poważnym partnerem i zawsze będziemy się wzajemnie szczerze szanować” – podaje Polska Agencja Prasowa (PAP).
Kosiniak-Kamysz spotyka się z ambasadorem USA. „Mamy wiele merytorycznych zaleceń” ⤵️#PAPIInformacje https://t.co/SiGDy33nTO
— PAP (@PAPinformacje) 10 lutego 2026 r
Tymczasem w tym tygodniu jedna osoba z koalicji rządzącej Tuska wyraziła nawet krytykę Czarzastego. Marek Sawicki powiedział nadawcy RMF, że Czarzasty powinien był skonsultować się z MSZ przed wygłaszaniem komentarzy na temat Trumpa i w ogóle powinien „pomyśleć trzy razy, zanim coś powie”.
Sawicki jest ważną osobistością centroprawicowej Polskiej Partii Ludowej (PSL), która często miała niełatwe stosunki z lewicą (Lewicą) Czarzastego, mimo że obie strony były członkami koalicji rządzącej.
Z kolei w obronie Czarzastego stanął Sławomir Mentzen, jeden z przywódców skrajnie prawicowej opozycyjnej Konfederacji.
„Żaden Amerykanin nie będzie nam mówił, kto powinien być marszałkiem polskiego Sejmu” – Mentzen powiedział Radiu Zet. Wezwał MSZ, aby wezwał Rose i przestrzegł go przed „wtrącaniem się w nasze wewnętrzne sprawy”.
🎥 @SlawomirMentzen o @włodekczarzasty: Posłowie to głąby, bo wybrali postkomunistę, ale to NASZ postkomunista i żadni Amerykanie nie będą nam mówić, kto ma być marszałkiem‼️@RadioZET_NEWS #GośćRadiaZET @BogRymanowski
Rozmowa ⬇️https://t.co/hCKG8jABwT pic.twitter.com/ltyu2JEqhF
— Gość Radia ZET (@Gosc_RadiaZET) 10 lutego 2026 r