Prezydenci Polski, Ukrainy i Litwy świętują rocznicę XIX-wiecznego powstania antyrosyjskiego

2026-01-26

Prezydenci Polski, Ukrainy i Litwy wspólnie upamiętnili rocznicę wybuchu powstania styczniowego 1863 r. przeciwko panowaniu rosyjskiemu. Trójka przeprowadziła także rozmowy poświęcone bezpieczeństwu, a zwłaszcza wojnie Rosji na Ukrainie.

„Jedna z refleksji, jaka dzisiaj dominuje, to fakt, że od wybuchu powstania styczniowego minęły 163 lata, a jedno pozostaje niezmienne: Rosja w dalszym ciągu stanowi zagrożenie dla regionu” – powiedział Polak Karol Nawrocki. „Nieważne, czy jest to Rosja carska, Rosja bolszewicka, czy Rosja Władimira Putina”.

W rozmowie z nim Wołodymyr Zełenski z Ukrainy podkreślił, że wydarzenie to było przypomnieniem, że „awszyscy w naszej części Europy musimy walczyć i walczyć, aby chronić naszą suwerenność, naszą wolność i naszą niezależność”.

Prezydent Litwy Gitanas Nausėda, który był gospodarzem szczytu, oświadczył także, że „odwaga, wiara i ofiarność (powstańców styczniowych) są dla nas wszystkich przykładem”, pokazując, że „cZaniedbanie wolności i odmowa poddania się tyranii są wspólnym dziedzictwem historycznym”.

Powstanie Styczniowe rozpoczęło się 22 stycznia 1863 roku w tzw. Kongresówce, marionetkowym państwie rosyjskim. Jego obszar obejmował znaczną część współczesnej Polski środkowej i wschodniej, a także część Litwy.

Powstanie wybuchło początkowo wśród Polaków wcielonych do armii rosyjskiej, a dołączyły do ​​niego kolejne dziesiątki tysięcy, w tym Litwini i Białorusini. (W dzisiejszych uroczystościach wzięła udział także przebywająca na wygnaniu przywódczyni białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska.)

Powstanie zostało brutalnie stłumione przez Rosję – tysiące Polaków zginęło, a wielu innych zostało deportowanych na Syberię – i ostatecznie zakończyło się w 1864 r., choć rosyjskie represje wobec miejscowej ludności trwały jeszcze długo.

Dzisiejsze spotkanie odbyło się pod patronatem Trójkąta Lubelskiego, regionalnego sojuszu powstałego w 2020 roku pomiędzy Polską, Litwą i Ukrainą. Jego nazwa pochodzi od traktatu lubelskiego z 1569 r., na mocy którego utworzono Rzeczpospolitą Obojga Narodów, państwo obejmujące również znaczną część współczesnej Ukrainy.

W późniejszym wystąpieniu Nawrocki przypomniał, że państwa regionu udowodniły, że wieloletnie ostrzeżenia przed Rosją miały rację. To podkreśla, dlaczego „ważne jest, aby głos Europy Środkowej i Wschodniej oraz fora takie jak to były słyszalne na całym świecie”.

On i Nausėda zauważyli, że Zełenski informował ich o postępie negocjacji pokojowych, a Nausėda skomentował, że „nie po raz pierwszy widzimy, że Rosja nie chce zaangażować się w pokój”.

Tymczasem Zełenski podziękował Polsce i Litwie za ich zdecydowane wsparcie od czasu inwazji Rosji na pełną skalę. W szczególności wyraził wdzięczność za niedawne wysiłki mające na celu pomoc Ukrainie w uporaniu się z rosyjskimi atakami na jej infrastrukturę energetyczną.

Zełenski powiedział także, że „jest szczęśliwy, że nasi partnerzy na Litwie i w Polsce popierają ideę przystąpienia (Ukrainy) do Unii Europejskiej”, co jest „priorytetem” dla Kijowa.

Jednak choć rząd Polski popiera członkostwo Ukrainy, Nawrocki – sprzymierzony z prawicową opozycją i regularnie ścierający się z rządem – oświadczył w zeszłym roku, że „jest obecnie przeciwny wejściu Ukrainy do UE”.

Po dzisiejszym szczycie Nausėda wyjaśniła toLitwa dąży do integracji Ukrainy ze strukturami europejskimi”, co – jego zdaniem – pomoże „zapobiec ponownej rosyjskiej agresji”.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.