Polski rząd wprowadził wymogi dla szkół i przedszkoli publicznych, aby zapewnić uczniom zdrowszą i bardziej zróżnicowaną żywność, w tym oferować do każdego posiłku produkty roślinne.
Nowe zasady, które wejdą w życie z początkiem kolejnego roku akademickiego 1 września, nałożą także na szkoły obowiązek serwowania smażonych potraw nie częściej niż dwa razy w tygodniu, gotowania z produktów sezonowych i lokalnych oraz włączania do posiłków owoców i warzyw.
W Polsce posiłek w porze lunchu lub wczesnopopołudniowy, tzw obiadto tradycyjnie główny posiłek dnia. Często składa się z zupy, po której następuje danie główne na bazie mięsa, a w piątki popularne są potrawy na bazie ryb lub mąki, takie jak naleśniki czy pierogi.
Jednak wprowadzone w 2016 r. obecne zasady regulujące kwestię posiłków w szkołach mają teraz ulec zmianie na mocy rozporządzenia wydanego przez ministerstwo zdrowia po serii konsultacji. Dotknie to ponad 6,8 mln uczniów w prawie 36 tys. publicznych szkół i przedszkoli (choć nie wszystkie dzieci jedzą obiady w szkole).
Od 1 września mięso powinno być podawane tylko dwa razy w tygodniu, a ryby co najmniej raz. W każdym przypadku osobom niespożywającym produktów pochodzenia zwierzęcego należy zaproponować alternatywne danie roślinne, zwłaszcza na bazie roślin strączkowych (takich jak fasola, ciecierzyca czy soczewica).
Ponadto należy podawać danie na bazie roślin strączkowych „bez dodatku produktów pochodzenia zwierzęcego”. obiad wszystkim uczniom przynajmniej raz w tygodniu.
Zarządzenie ogranicza także do dwóch tygodniowo liczbę dań smażonych, nakazuje szkołom przygotowywanie zupy na bulionie warzywnym (w polskich zupach często wykorzystuje się bazę mięsną) co najmniej dwa razy w tygodniu oraz ogranicza ilość cukru, tłuszczu i soli w produktach, które można podawać uczniom.
Obiady powinny zapewniać uczniom od 20% (w przypadku dania głównego) do 30% (w przypadku dwóch dań) dziennego zapotrzebowania na energię, w zależności od ich grupy wiekowej. Dalsze kryteria określone są dla instytucji serwujących dodatkowe posiłki poza nimi obiadtakie jak przedszkola.
Nowe zasady stanowią istotną zmianę w polskich szkołach, gdzie uczniowie i rodzice często narzekają na brak zdrowej i bezmięsnej oferty.
Jak wynika z raportu grupy nacisku Green REV Institute, prawie 79% posiłków serwowanych w szkołach województwa mazowieckiego, na terenie którego znajduje się Warszawa, to dania mięsne, zaledwie 2,5% szkół oferuje posiłki roślinne, a tylko 0,28% oferuje kompletną dietę wegańską.
Nowe dane pokazują, że spożycie mięsa w Polsce spada, a sprzedaż wegetariańskich produktów zastępczych wzrosła o 480% w ciągu trzech lat https://t.co/oMxEPCk9xj
W pierwotnej wersji rozporządzenia, sporządzonej w ubiegłym roku, znalazła się także propozycja wprowadzenia zakazu sprzedaży kawy w szkołach.
Z tego jednak zrezygnowano po twierdzeniach, że byłoby to szkodliwe dla branży automatów i nie uniemożliwiłoby uczniom kupowania kawy poza szkołą – podaje TVN24.
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda powiedziała jednak Radiu ZET, że ministerstwo ponawia starania o zakaz sprzedaży kawy w szkołach.
„Absolutnie nie jestem za tym, aby spożycie kofeiny odbywało się w szkołach” – stwierdziła, podkreślając, że zdrowie dzieci jest ważniejsze niż poglądy lobbystów.
Kuchnia polska słynie z mięsa ciężkiego, z kiełbaskami, kotletami schabowymi i smarowidłem ze smalcu.
Jednak Polska ma bogatą kulinarną i ideologiczną tradycję wegetariańską – pisze Natalia Mętrak-Ruda https://t.co/O8O7QKy1xH