Polski prezydent Karol Nawrocki ostrzegł amerykańskich konserwatystów, że Zachód musi stawić czoła zagrożeniu ze strony Rosji podczas przemówienia w Teksasie na CPAC, dużej corocznej konferencji organizowanej przez Amerykańską Unię Konserwatywną.
W swoim przemówieniu Nawrocki, bliski sojusznik Donalda Trumpa, pochwalił prezydenta USA jako „prawdziwego przyjaciela Polski” i powtórzył żądania Trumpa, aby Europa robiła więcej na rzecz wsparcia własnej obronności. Nawoływał także do gruntownej reformy Unii Europejskiej, ale podkreślał, że chce, aby Polska pozostała w bloku.
Rosja nie broni konserwatyzmu. Rosja domaga się korupcji i przemocy – Prezydent RP @NawrockiKn w USA, podczas Konferencji Konserwatywnej Akcji Politycznej (CPAC). pic.twitter.com/jGFCmAMBhZ
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) 28 marca 2026 r
„Dziś w Europie mamy do czynienia z agresywną Rosją, z reżimem, który napada na sąsiadów, niszczy miasta, który wierzy, że władza daje mu prawo do dominacji nad innymi” – oświadczył polski prezydent, wygłaszając przemówienie po angielsku. „Ten sam reżim próbuje powiedzieć światu: «jesteśmy obrońcami tradycyjnych wartości»”.
„To kłamstwo” – kontynuował Nawrocki. „Rosja nie broni konserwatyzmu. Rosja reprezentuje korupcję i przemoc. Prawdziwy konserwatyzm szanuje narody. Prawdziwy konserwatyzm szanuje godność ludzką. Prawdziwy konserwatyzm wierzy w wolność wynikającą z prawa.”
„W obliczu tych zagrożeń mamy wybór: stać podzieleni lub stać razem. Stoimy po stronie Stanów Zjednoczonych, tak jak zawsze to czyniliśmy” – dodał, wskazując na momenty w historii, począwszy od amerykańskiej wojny o niepodległość, kiedy Polacy i Amerykanie walczyli razem.
Nawrocki wspomniał także 66 polskich żołnierzy, którzy oddali życie w Iraku i Afganistanie, wspierając wojny prowadzone tam pod wodzą USA na początku tego stulecia. Na początku tego roku Trump wywołał gniew w Polsce, gdy powiedział, że sojusznicy z NATO „trzymali się z daleka od linii frontu” w tych konfliktach.
Były dowódca polskich sił specjalnych w Iraku i Afganistanie potępił Donalda Trumpa za kwestionowanie wkładu sojuszników Ameryki
„To cynizm tchórza, który sam nie był na linii frontu” – stwierdził generał @PolkoRoman https://t.co/kElkAO5qX4
Nawrocki wyraził także poparcie dla apeli Trumpa, aby kraje europejskie wydawały więcej na własne bezpieczeństwo.
„W Polsce to rozumiemy” – powiedział Nawrocki, zwracając uwagę na fakt, że jego kraj wydaje obecnie na obronę prawie 5% PKB, co jest najwyższym względnym poziomem w NATO. Zauważył także, że Polska gości wojska amerykańskie kosztem polskich podatników.
„Dlatego stoimy jako wschodnia straż Europy, zachodniej cywilizacji, której bronimy przed tyranią, kłamstwem i przemocą ze wschodu, z Rosji, choć nie tylko stamtąd” – oświadczył.
Nawrocki w swoim przemówieniu zaapelował także szerzej o „pilną naprawę” Unii Europejskiej – choć dał do zrozumienia, że jego zdaniem „Polska podjęła słuszną decyzję przystępując do niej” i stwierdził, że „my (nadal) chcemy być jej częścią”.
Powiedział, że Bruksela „ryzykuje osłabieniem podstaw naszej siły” poprzez „polityki energetyczne, które postępują zbyt szybko”, „politykę migracyjną, która nie chroni granic i spójności społecznej” oraz „projekty ideologiczne, które oddalają nas od wartości, które zbudowały naszą chrześcijańską cywilizację”.
W tych uwagach nawiązuje się do ważnego przemówienia Nawrockiego z zeszłego roku wzywającego do reformy UE. Bardziej liberalny, prounijny rząd Polski, regularnie ścierający się z opozycyjnym prezydentem, oskarża Nawrockiego o faktyczne popychanie Polski w stronę „polexitu” z UE.
Prezydent Polski @NawrockiKn zaproponował plany zreformowania UE tak, aby w mniejszym stopniu naruszała suwerenność narodową, zaprzestał „dyktowania warunków” systemom politycznym czy sądowniczym państw członkowskich i zaprzestał prób „regulowania całego życia obywateli” https://t.co/EUMuPfAkTL
Przemówienie Nawrockiego było pełne pochwał dla Trumpa. „Potrzebujemy takich przywódców jak on. Liderów, którzy na pierwszym miejscu stawiają ludzi, chronią ich miejsca pracy, chronią rodziny i zabezpieczają przyszłość” – powiedział polski prezydent.
Polski rząd przyjął mniej przyjazne podejście do Trumpa, a w niektórych przypadkach bezpośrednio krytykował jego działania. Tymczasem sondaż przeprowadzony w styczniu br. wykazał, że większość Polaków, bo 53,2%, uważa, że USA nie są już wiarygodnym sojusznikiem, podczas gdy jedynie 29,9% uważa, że nim jest.
Z innego sondażu opublikowanego w zeszłym miesiącu wynika, że Trump jest trzecim największym światowym przywódcą, któremu Polakom nie ufa się, zaraz za Władimirem Putinem i Aleksandrem Łukaszenką z Białorusi.
Z nowego sondażu wynika, że największymi światowymi przywódcami w Polsce cieszą się:
1. Putin 🇷🇺
2. Łukaszenka 🇧🇾
3. Trump 🇺🇸A najbardziej zaufane to:
1. Zełenski 🇺🇦
2. Macron 🇫🇷
3. Meloni 🇮🇹Więcej informacji znajdziesz w naszym pełnym raporcie: https://t.co/DKgnhQAYkY