Polski premier twierdzi, że prezydent i opozycja stanowią część „frontu putinowskiego” służącego interesom Rosji

2026-04-12

Polski premier Donald Tusk oskarżył prezydenta swojego kraju Karola Nawrockiego i prawicową opozycję o przynależność do „frontu putinowskiego”, który służy interesom Rosji, szkodząc stosunkom z Unią Europejską i Ukrainą oraz podważając instytucje demokratyczne.

Tymczasem podczas tego samego przemówienia na sobotnim zjeździe centrowej Koalicji Obywatelskiej (KO) premier ujawnił także grupę dziesięciu postaci z tej partii, które „poprowadzą nas do bitwy” w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych, a potencjalnie także po ustąpieniu Tuska z funkcji lidera.

Tusk oświadczył, że Putin ma dla Polski pięciopunktowy plan zakładający „osłabienie i rozbicie UE”; „oddzielenie Polski od Ukrainy”; „nastawienie Polski przeciwko Niemcom”; uniemożliwianie Polsce wzmocnienia gotowości wojskowej; oraz „niszczenie instytucji państwa demokratycznego”.

Przekonywał, że cele te są tożsame z celami Jarosława Kaczyńskiego, lidera narodowokonserwatywnego Prawa i Sprawiedliwości (PiS), głównej polskiej partii opozycyjnej. PiS także w zeszłym roku poparł udaną kandydaturę Nawrockiego na prezydenta i jest z nim blisko powiązany.

PiS i Nawrocki regularnie krytykują UE i Niemcy, ostatnio stali się bardziej krytyczni wobec Ukrainy, starają się uniemożliwić Polsce zaciąganie kredytów unijnych na wydatki obronne i wprowadzają chaos w kluczowych instytucjach, takich jak Trybunał Konstytucyjny – argumentował Tusk. „Pięć (celi) Putina to (również) pięć Kaczyńskiego”.

Premier określił opozycję, do której należy także skrajnie prawicowa Konfederacja, „nowoczesną Targowicę”, nawiązując do grupy XVIII-wiecznej polskiej szlachty sprzymierzonej z Rosją, której działania przyczyniły się do rozbioru Polski. Termin ten stał się synonimem bycia zdrajcą.

Tusk zauważył, że w całej Europie w działaniach przywódców prawicy i skrajnej prawicy widzimy „front putinowski – i tu (także) widzimy Kaczyńskiego, Nawrockiego i Konfederację w tej rosyjskiej aktywności w Europie”.

„Gdziekolwiek widzimy realizację interesów politycznych Putina i Moskwy, pojawiają się także ludzie Kaczyńskiego, Nawrockiego i (przywódcy Konfederacji Sławomira) Mentzena”.

Tusk dodał, że „całkowicie go nie interesuje”, czy działają one w interesie Rosji świadomie, czy też z „głupoty”. „Zdrada jest zdradą… (i) naprawdę liczy się konsekwencja ich działań”.

Jako przykład zgodności PiS z interesami Rosji Tusk podał fakt, że politycy tej partii udali się w ten weekend do Budapesztu, aby wesprzeć przyjaznego Moskwie premiera Viktora Orbána w jego kampanii przed dzisiejszymi wyborami parlamentarnymi.

Premier zauważył również, że PiS, Konfederacja i Nawrocki uniemożliwiły rządowi wprowadzenie zaostrzonej regulacji rynku kryptowalut, który jego zdaniem jest wykorzystywany przez Rosję do kanalizowania „brudnych pieniędzy” w Europie, w tym do finansowania działań sabotażowych w Polsce.

Biorąc pod uwagę zagrożenie, jakie stwarza opozycja, przyszłoroczne wybory parlamentarne w Polsce będą „ostateczną bitwą o niepodległość, bezpieczeństwo, jedność i pozycję Polski w Europie” – zadeklarował Tusk – „konfrontacją zła i dobra, wschodu i zachodu, dwóch różnych cywilizacji”.

Następnie Tusk przedstawił grupę dziesięciu polityków swojej partii, którym zlecił przygotowanie kampanii przed wyborami, które odbędą się jesienią 2027 r., ale także wytyczenie długoterminowej ścieżki partii, m.in. po ustąpieniu 68-letniego Tuska.

„Nikt nie trwa wiecznie, dlatego też muszę pomyśleć o tych, którzy będą mogli kontynuować to wielkie dzieło obrony i budowania republiki” – powiedział premier.

W gronie dziesięciu znaleźli się minister finansów Andrzej Domański, rzecznik rządu Adam Szłapka oraz pięciu wiceministrów rządu: Aleksandra Gajewska (praca), Cezary Tomczyk (obrona), Arkadiusz Marchewka (infrastruktura), Maciej Wróbel (kultura) i Małgorzata Gromadzka (rolnictwo).

Pozostali czterej to posłowie KO bez aktualnego stanowiska rządowego: Monika Rosa, Maciej Tomczykiewicz i Paweł Bliźniuk. Cała dziesiątka tej grupy to osoby w wieku około 30, 40 lat, oprócz Bliźniuka, który ma 50 lat.

W zeszłym miesiącu PiS ujawnił przywódcę własnej kampanii wyborczej Przemysława Czarneka, o którym partia twierdzi, że chce zostać premierem, jeśli zdobędzie wystarczającą liczbę mandatów do utworzenia nowego rządu.

Sam PiS regularnie oskarża Tuska o reprezentowanie rosyjskich interesów, wskazując na jego bardziej serdeczne stosunki z Moskwą podczas pierwszej kadencji premiera w latach 2007–2014.

W 2023 roku powołana w czasach PiS komisja do zbadania wpływów Rosji w Polsce wydała raport, w którym zalecała niedopuszczenie Tuska do sprawowania funkcji publicznych ze względu na to, że gdy był szefem rządu, dopuścił się, aby SKW znalazła się pod rosyjskimi wpływami.

Kiedy w tym samym roku PiS przegrał wybory z koalicją Tuska na czele, Kaczyński twierdził, że za partiami tworzącymi nowy rząd stoją Niemcy i Rosja.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.