Polska zwiększa uprawnienia inspektorów pracy w celu ograniczenia niepewnego zatrudnienia

2026-04-03

Prezydent Karol Nawrocki podpisał rządową ustawę przyznającą Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) uprawnienia do przekwalifikowania niektórych umów zewnętrznych i umów B2B na standardowe zatrudnienie, co ma na celu ograniczenie niepewnego zatrudnienia.

Działania wzmacniające PIP były jednym z uzgodnionych z Unią Europejską kamieni milowych mających na celu odblokowanie dla Polski miliardowych euro funduszy naprawczych po pandemii, niezbędnych do wprowadzenia reformy do końca czerwca.

Jednak podpisując ustawę, Nawrocki skierował ją także do Trybunału Konstytucyjnego (TK) do oceny, po wyrażeniu zastrzeżeń co do uprawnień przyznanych PIP.

Nowe prawo umożliwia inspektorom PIP przeklasyfikowanie umów B2B, czyli tzw. „umów śmieciowych” (umowa śmieciowa) jako umowy o pracę (umowa o pracę), gdy pracownik jest faktycznie traktowany jak pracownik, mimo że jest formalnie zatrudniony jako wykonawca.

Umowy o pracę zapewniają silniejszą ochronę i świadczenia, w tym płatne urlopy i ubezpieczenie społeczne, nakładając jednocześnie większe obowiązki na pracodawców. Z kolei umowy B2B i umowy śmieciowe zazwyczaj nie zapewniają takich zabezpieczeń.

Zmiany zostały pozytywnie przyjęte przez PIP i związki zawodowe. Grupy biznesowe wyraziły jednak obawy w związku z propozycją wymagającą od firm płacenia składek na ubezpieczenie społeczne z datą wsteczną do trzech lat, jeśli wykonawca został przeklasyfikowany na pracownika.

Skargi te skłoniły premiera Donalda Tuska do wycofania w styczniu wcześniejszej wersji ustawy. Zajęto się nimi później w wersji ostatecznej, która stanowiła, że ​​decyzja stwierdzająca nawiązanie stosunku pracy będzie obowiązywać wyłącznie na przyszłość, a nie z mocą wsteczną – podaje serwis prawniczy Prawo.pl.

Kiedy projekt ustawy trafił do Sejmu, potężniejszej izby niższej parlamentu, zaakceptowały go wszystkie partie koalicji Tuska oraz niewielka lewicowa partia Razem (Razem).

Jednak posłowie narodowo-konserwatywnego Prawa i Sprawiedliwości (PiS), głównej polskiej partii opozycyjnej, w większości wstrzymali się od głosu, natomiast przeciw ustawie głosowała skrajnie prawicowa Konfederacja (Konfederacja), kolejna grupa opozycyjna.

Zwiększało to prawdopodobieństwo, że sprzymierzony z opozycją Nawrocki zawetuje reformę, tak jak to miało miejsce w przypadku rekordowej liczby ustaw przyjętych przez parlament.

W czwartkowym komunikacie Nawrocki stwierdził, że jego decyzja była „trudna”, ale zdecydował się podpisać ustawę, przekazując ją jednocześnie do TK do oceny.

Prezydent zauważył, że „ustawa pozwala na uwolnienie środków europejskich i adresuje patologie rynku pracy, praktyki, które wszyscy znamy: przymusowe umowy śmieciowe, fikcyjne samozatrudnienie i brak stabilności”. Powiedział, że może także pomóc młodym ludziom w zapewnieniu stabilnej pracy i założeniu rodziny.

Nawrocki dodał jednak, że ma „wiele wątpliwości” co do legislacji. „Dotyczyły one przede wszystkim braku odpowiedniego dialogu społecznego w trakcie prac rządu” – dodał. „Państwo nie może ignorować partnerów społecznych”.

Powiedział, że przeprowadził własne konsultacje ze związkami zawodowymi i pracodawcami i po rekomendacji największego w Polsce związku zawodowego „Solidarność” zdecydował się podpisać ustawę.

Prezydent powiedział także, że do podpisu pomógł mu także zapis umożliwiający zażalenie do sądu na decyzje inspektorów, które zawieszają się do czasu wydania ostatecznej decyzji.

Jednocześnie Nawrocki powiedział, że ma poważne zastrzeżenia do części reformy, zwłaszcza tych przyznających inspektoratowi, jak to określił, „bardzo szerokie uprawnienia” w stosunku do przedsiębiorców. „Państwo musi być silne, ale nie może przesadzać z ingerencją” – stwierdził.

Minister pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, zdecydowana zwolenniczka rozszerzenia uprawnień PIP, z zadowoleniem przyjęła to posunięcie.

„To dobra wiadomość dla milionów polskich pracowników. Dla młodych ludzi wchodzących na rynek pracy, dla pracujących rodziców potrzebujących stabilizacji i dla wszystkich ciężko pracujących Polaków, którzy zbyt często są pozbawieni swoich praw” – napisała w X.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.