Z początkiem 2026 roku w Polsce weszło w życie szereg zmian w oficjalnej pisowni słów, co stanowi największą zmianę ortograficzną w języku polskim od 1936 roku.
Rada Języka Polskiego (RJP), która reguluje prawidłowe używanie języka polskiego, twierdzi, że reformy pomogą uprościć i ujednolicić pisownię, eliminując wyjątki i ograniczając liczbę błędów.
Reformy dotyczą w szczególności stosowania wielkich liter w nazwach miejscowości i grup osób, inne zaś dotyczą często drażliwej kwestii, czy słowa złożone należy pisać razem, czy osobno.
Wśród zmian są:
- Demonimy odnoszące się do osób z miast czy powiatów należy teraz pisać wielką literą, tak jak już to robią te odnoszące się do narodowości – np. „Krakowianin” (krakowski)
- Do określenia tego, co RJP nazywa „nieoficjalnymi nazwami etnicznymi” (niektóre z nich są używane pejoratywnie), można używać małych lub wielkich liter, np. „Angol”/„angol” w odniesieniu do Anglika (którego właściwie należy nazywać „Anglik”) lub „Żabojad”/„żabojad” (dosłownie „żabojad”) w przypadku Francuza (którego właściwie należy nazywać „Francuz”)
- Nazwy marek należy pisać wielką literą także w przypadku konkretnego egzemplarza, np. „Zaparkował czerwony Ford”
- Przedrostek „pół-” (pół-) należy łączyć z resztą słowa w związkach typu „półżartem” (półżartem)
- Przedrostek „nie-” (un-, non-, not) powinien być zawsze łączony z przymiotnikami i przysłówkami, niezależnie od interpretacji semantycznej – wcześniej autorzy mogli zdecydować się na pisanie tych słów osobno w oparciu o konkretne znaczenie
- Większe użycie wielkich liter:
- w rzeczownikach własnych oznaczających nazwy geograficzne, takie jak parki, kościoły, osiedla, zamki, mosty, place, aleje itp. – wyjątkiem jest słowo „ulica” (ulica), które pozostaje pisane małą literą. Np. ulica Józefa Piłsudskiego, Aleja Róż, Brama Warszawska, Plac Zbawiciela, Park Kościuszki
- W nazwach nagród np. „Nagroda Nobla”
Od początku nowego roku zaczną stosować nowe zasady pisowni nazw ulic, placów i innych obiektów przestrzeni publicznej. ✍️
Na naszych kanałach YouTube czeka już ostatni odcinek, w którym tłumaczymy tę zmianę w prosty i podstawowy sposób: https://t.co/de0EwNPliD ✅… pic.twitter.com/WGiLgtI04U— Ortografia 2026 (@ortografia2026) 14 listopada 2025 r
Reformy, ogłoszone po raz pierwszy w 2024 r., weszły w życie 1 stycznia 2026 r. Zmartwieni uczniowie będą jednak mieli czas na dostosowanie się, ponieważ poprzednie formularze będą nadal akceptowane do końca 2030 r.
Zmiany są największe w polskiej pisowni od 1936 r., kiedy to w wielu wyrazach zaczęto stosować literę „i” zamiast „j” (np. „Maria” zamiast „Marja” i „fotografia” zamiast „fotografja”).
RJP twierdzi, że nowe zmiany „przyniosą korzyści w postaci uproszczenia i ujednolicenia pisowni poszczególnych grup wyrazów i kombinacji, wyeliminowania wyjątków oraz usunięcia zasad, których stosowanie jest problematyczne”.
Rada ma nadzieję, że oszczędzając pisarzom ciągłego zawracania sobie głowy zasadami i wyjątkami, spowoduje „zmniejszenie liczby błędów językowych i być może umożliwi pisarzom skupienie się na aspektach poprawności tekstu innych niż ortografia”.
„Proszę zwrócić uwagę na tę niekonsekwencję ortograficzną, gdy dużą literą pisaliśmy nazwiska mieszkańców kontynentów, stanów i regionów, a mieszkańców miast i wsi małą literą” – powiedziała cytowana przez TVP Ewa Kołodziejek, profesor Uniwersytetu Szczecińskiego i członkini RJP.
„Jaki był tego powód? Nie wiemy. Ale teraz jest to ustandaryzowane.”
Bartłomiej Rosiak, językoznawca z Uniwersytetu Humanistyczno-Ekonomicznego w Łodzi, uważa, że wpływ języka angielskiego i tendencja do używania wielkich liter mogą w ciągu najbliższych lat doprowadzić do dalszych zmian.
„Polacy uwielbiają wielkie litery” – powiedział portalowi Onet, zauważając, że wielu Polaków tytuły książek pisze wielką literą na początku każdego słowa (inne niż spójniki), podczas gdy w rzeczywistości tylko pierwsze słowo powinno zaczynać się od dużej litery (np. polski tytuł książki). Zbrodnia i kara powinno być Zbrodnia i kara).
„Wiele osób lubi nawet pisać tytuły piosenek wielkimi literami, bo tak robią użytkownicy języka angielskiego” – dodał Rosiak.
Wojna na Ukrainie skłoniła Polaków do ponownego rozważenia, jak mówią „na Ukrainie”
Nastąpiło odejście od tradycyjnego „na Ukrainie” (co według niektórych sprawia, że kraj wydaje się bardziej prowincjonalny) na rzecz „w Ukrainie” (co lepiej podkreśla niepodległość) https://t.co/rZjgCDGFFB
Nie wszyscy jednak są przekonani do zmian.
„Wielu z nich po prostu podąża za niewiedzą i głupotą użytkowników języka polskiego – «żeby było łatwiej»” – napisał na portalu X konserwatywny komentator polityczny Łukasz Warzecha.
„Nowa pisownia ma stać się «mniej stresująca», co oznacza, że ma być bardziej przeznaczona dla idiotów, którzy nie są w stanie opanować bardziej skomplikowanych zasad” – dodał, podkreślając, że nie ma zamiaru przestrzegać nowych zasad.
Znak na A #BlackLivesMatter protest w Warszawie wywołał debatę na temat słowa „Murzyn”, powszechnie używanego w języku polskim w odniesieniu do osób czarnoskórych, ale coraz częściej uznawanego za obraźliwe.
O zdanie zapytaliśmy lingwistów, członków czarnej społeczności i inne osoby https://t.co/ehcioqcyLf