Polska wprowadza największe zmiany w pisowni od niemal stulecia

2026-01-05

Z początkiem 2026 roku w Polsce weszło w życie szereg zmian w oficjalnej pisowni słów, co stanowi największą zmianę ortograficzną w języku polskim od 1936 roku.

Rada Języka Polskiego (RJP), która reguluje prawidłowe używanie języka polskiego, twierdzi, że reformy pomogą uprościć i ujednolicić pisownię, eliminując wyjątki i ograniczając liczbę błędów.

Reformy dotyczą w szczególności stosowania wielkich liter w nazwach miejscowości i grup osób, inne zaś dotyczą często drażliwej kwestii, czy słowa złożone należy pisać razem, czy osobno.

Wśród zmian są:

  • Demonimy odnoszące się do osób z miast czy powiatów należy teraz pisać wielką literą, tak jak już to robią te odnoszące się do narodowości – np. „Krakowianin” (krakowski)
  • Do określenia tego, co RJP nazywa „nieoficjalnymi nazwami etnicznymi” (niektóre z nich są używane pejoratywnie), można używać małych lub wielkich liter, np. „Angol”/„angol” w odniesieniu do Anglika (którego właściwie należy nazywać „Anglik”) lub „Żabojad”/„żabojad” (dosłownie „żabojad”) w przypadku Francuza (którego właściwie należy nazywać „Francuz”)
  • Nazwy marek należy pisać wielką literą także w przypadku konkretnego egzemplarza, np. „Zaparkował czerwony Ford”
  • Przedrostek „pół-” (pół-) należy łączyć z resztą słowa w związkach typu „półżartem” (półżartem)
  • Przedrostek „nie-” (un-, non-, not) powinien być zawsze łączony z przymiotnikami i przysłówkami, niezależnie od interpretacji semantycznej – wcześniej autorzy mogli zdecydować się na pisanie tych słów osobno w oparciu o konkretne znaczenie
  • Większe użycie wielkich liter:
    • w rzeczownikach własnych oznaczających nazwy geograficzne, takie jak parki, kościoły, osiedla, zamki, mosty, place, aleje itp. – wyjątkiem jest słowo „ulica” (ulica), które pozostaje pisane małą literą. Np. ulica Józefa Piłsudskiego, Aleja Róż, Brama Warszawska, Plac Zbawiciela, Park Kościuszki
    • W nazwach nagród np. „Nagroda Nobla”

Reformy, ogłoszone po raz pierwszy w 2024 r., weszły w życie 1 stycznia 2026 r. Zmartwieni uczniowie będą jednak mieli czas na dostosowanie się, ponieważ poprzednie formularze będą nadal akceptowane do końca 2030 r.

Zmiany są największe w polskiej pisowni od 1936 r., kiedy to w wielu wyrazach zaczęto stosować literę „i” zamiast „j” (np. „Maria” zamiast „Marja” i „fotografia” zamiast „fotografja”).

RJP twierdzi, że nowe zmiany „przyniosą korzyści w postaci uproszczenia i ujednolicenia pisowni poszczególnych grup wyrazów i kombinacji, wyeliminowania wyjątków oraz usunięcia zasad, których stosowanie jest problematyczne”.

Rada ma nadzieję, że oszczędzając pisarzom ciągłego zawracania sobie głowy zasadami i wyjątkami, spowoduje „zmniejszenie liczby błędów językowych i być może umożliwi pisarzom skupienie się na aspektach poprawności tekstu innych niż ortografia”.

„Proszę zwrócić uwagę na tę niekonsekwencję ortograficzną, gdy dużą literą pisaliśmy nazwiska mieszkańców kontynentów, stanów i regionów, a mieszkańców miast i wsi małą literą” – powiedziała cytowana przez TVP Ewa Kołodziejek, profesor Uniwersytetu Szczecińskiego i członkini RJP.

„Jaki był tego powód? Nie wiemy. Ale teraz jest to ustandaryzowane.”

Bartłomiej Rosiak, językoznawca z Uniwersytetu Humanistyczno-Ekonomicznego w Łodzi, uważa, że ​​wpływ języka angielskiego i tendencja do używania wielkich liter mogą w ciągu najbliższych lat doprowadzić do dalszych zmian.

„Polacy uwielbiają wielkie litery” – powiedział portalowi Onet, zauważając, że wielu Polaków tytuły książek pisze wielką literą na początku każdego słowa (inne niż spójniki), podczas gdy w rzeczywistości tylko pierwsze słowo powinno zaczynać się od dużej litery (np. polski tytuł książki). Zbrodnia i kara powinno być Zbrodnia i kara).

„Wiele osób lubi nawet pisać tytuły piosenek wielkimi literami, bo tak robią użytkownicy języka angielskiego” – dodał Rosiak.

Nie wszyscy jednak są przekonani do zmian.

„Wielu z nich po prostu podąża za niewiedzą i głupotą użytkowników języka polskiego – «żeby było łatwiej»” – napisał na portalu X konserwatywny komentator polityczny Łukasz Warzecha.

„Nowa pisownia ma stać się «mniej stresująca», co oznacza, że ​​ma być bardziej przeznaczona dla idiotów, którzy nie są w stanie opanować bardziej skomplikowanych zasad” – dodał, podkreślając, że nie ma zamiaru przestrzegać nowych zasad.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.