„Polska otwarta na swoje mniejszości etniczne i religijne” – deklaruje prezydent na spotkaniu liderów społecznych

2026-01-17

Prezydent Karol Nawrocki był gospodarzem spotkania z przedstawicielami mniejszości etnicznych i religijnych w Polsce. Odnosząc się do wielokulturowej przeszłości Polski, podkreślił, że kraj pozostaje otwarty na wszystkie społeczności.

Coroczną tradycją jest, że polski prezydent zaprasza w styczniu do Pałacu Prezydenckiego przywódców tradycyjnych grup mniejszościowych w kraju. W środę konserwatysta Nawrocki, który objął urząd w sierpniu ubiegłego roku, podtrzymał ten zwyczaj.

Wśród obecnych byli przedstawiciele społeczności żydowskiej i muzułmańskiej; przywódcy różnych wyznań chrześcijańskich, w tym protestanckich, greckokatolickich i prawosławnych, a także dominującego w Polsce kościoła rzymskokatolickiego; oraz członkowie uznanych mniejszości narodowych i etnicznych.

Zwracając się do uczestników Nawrocki powiedział, że „genotyp” Polski charakteryzują dwa zestawy wartości. Pierwszym z nich jest narodowe przywiązanie do wolności i suwerenności, drugim natomiast jest „ogromna otwartość”.

Prezydent zwrócił uwagę, że I Rzeczpospolita, będąca unią Polski i Litwy istniejącą od XVI do XVIII wieku, była „mozaiką narodów i religii” i „to pozwoliło jej być wielką potęgą” tamtych czasów.

Podobnie w czasie II Rzeczypospolitej, która istniała między I a II wojną światową, w Polsce żyły „miliony polskich Żydów, miliony polskich Ukraińców, Białorusini, polscy Ormianie, polscy Tatarzy” – wspominał Nawrocki.

Prezydent, historyk akademicki i były dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, powiedział, że odwiedzając polskie cmentarze wojenne, zawsze ze wzruszeniem oglądał „z jednej strony krzyże łacińskie, z drugiej prawosławne, a także półksiężyce i gwiazdy Dawida”.

„Oznacza to, że byli przedstawiciele mniejszości narodowych, którzy postrzegali Polskę jako swoją ojczyznę, niezależnie od tego, czy modlili się w innych językach czy w innych miejscach kultu” – stwierdził Nawrocki, który sam jest katolikiem.

Ta historia „wiąże mnie jako prezydenta Polski, mimo że dzisiejsza struktura demograficzna państwa polskiego jest zupełnie inna”. Okropności II wojny światowej, a następnie powojenne zmiany granic sprawiły, że współczesna Polska jest znacznie bardziej jednolita etnicznie i religijnie niż wcześniej.

Polska nie jest więc już „państwem, w którym tak znaczącą rolę odgrywają mniejszości narodowe, te milionowe mniejszości narodowe” – stwierdził Nawrocki. Ale „Polska pozostaje otwarta na mniejszości narodowe i wszystkie wyznania (religijne), które dziś reprezentujecie”.

„Czuję się odpowiedzialny za wszystkich obywateli Polski, niezależnie od tego, skąd modlą się do Boga i z jakiej mniejszości narodowej pochodzą” – dodał.

Prywatnie Nawrocki ujawnił, że są nim jego dwaj najbliżsi przyjaciele z dzieciństwa Olgierd Chazbijewicz, polski Tatar i przywódca muzułmańskiego komunisty religijnego w Gdańsku oraz jeszcze jeden mężczyzna, którego Nawrocki nie wymienił z nazwiska, będący niekatolikiem i chrześcijaninem.

„Wierzę, że ten osobisty, indywidualny przykład może być także podstawą naszej współpracy w trosce o Polskę i wzajemnych relacjach między Kościołami w Polsce”.

Do słów Nawrockiego wrócili obecni przywódcy religijni. „Oczywiście do Boga mamy inną drogę, ale to nie problem, to błogosławieństwo, to bogactwo naszego kraju” – powiedział cytowany przez PAP naczelny rabin Polski Michael Schudrich.

„Sprawy Rzeczypospolitej należy zawsze prowadzić w duchu odpowiedzialności za dobro wspólne, poszanowania godności każdego obywatela i troski o jedność narodu” – powiedział Tadeusz Wojda, przewodniczący episkopatu rzymskokatolickiego w Polsce.

Jednak w zeszłym miesiącu Nawrocki wzbudził kontrowersje, kończąc wieloletnią praktykę swoich poprzedników zapraszania przywódców żydowskich na obchody Chanuki w pałacu prezydenckim.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.