Polska niższa partia rządząca dzieli się w wyniku następstw wyborów przywódczych

2026-02-19

Około połowa posłów centrowej Polska 2050 (Polska 2050), młodszej członkini polskiej koalicji rządzącej, odeszła od partii i ogłosiła utworzenie alternatywnego nowego klubu w parlamencie.

Twierdzą, że stało się tak z powodu niezadowolenia z zachowania nowej liderki partii, Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, od chwili wyboru na to stanowisko pod koniec stycznia.

Polska 2050 została założona w 2021 r. przez byłego prezentera telewizyjnego Szymona Hołownię po tym, jak jako niezależny kandydat zajął trzecie miejsce w wyborach prezydenckich w 2020 r.

Początkowo zapowiadała dążenie do przełamania wieloletniego duopolu centrowej Koalicji Obywatelskiej (KO) i narodowo-konserwatywnego Prawa i Sprawiedliwości (PiS), które przez ostatnie dwie dekady na przemian rządziły Polską. Jednak w 2023 r. Polska 2050 dołączyła do nowego rządu koalicyjnego na czele z KO i jego liderem Donaldem Tuskiem.

Klub partii w Sejmie, potężniejszej izbie niższej parlamentu, liczył dotychczas 31 posłów. Jednak 15 z nich, a także trzech członków Senatu wyższej izby „Polska 2050”, ogłosiło teraz ucieczkę. Tworzą nową grupę o nazwie Centrum (Centrum).

Czołową postacią nowej frakcji jest Paulina Hennig-Kloska, która pełni funkcję ministra klimatu i środowiska w rządzie Tuska. Niedawno zajęła drugie miejsce za Pełczyńską-Nałęcz, ministrem funduszy i polityki regionalnej, w konkursie na zastąpienie Hołowni na stanowisku lidera po tym, jak ten zdecydował się ustąpić.

Dzisiejsze oświadczenie następuje po tygodniach zamieszania w partii, która w ostatnich miesiącach osiąga w sondażach około 2-3%, czyli znacznie poniżej progu 5% wymaganego w wyborach, aby wejść do parlamentu.

W zeszłym miesiącu druga tura wyborów przywódców Polski 2050 została odwołana po tym, jak już się odbyła w związku z twierdzeniami o „ingerencji z zewnątrz” w system głosowania internetowego. Nawet po jej ponownym uruchomieniu i zwycięstwie Pełczyńskiej-Nałęcz w partii pozostało niezadowolenie.

W poniedziałek jeden z twórców programu Polska 2050, poseł do Parlamentu Europejskiego Michał Kobosko, ogłosił, że odchodzi ze względu na „ próba wprowadzenia dyktatury w partii”.

Po jego rezygnacji podała się do dymisji wiceminister spraw zagranicznych Anna Radwan, która stwierdziła, że ​​„nie czuje się komfortowo w miejscu, gdzie merytoryczną debatę polityczną zastąpiły niedemokratyczne i nieprzejrzyste decyzje”.

Powtórzyła to dzisiaj Hennig-Kloska, która stwierdziła, że ​​„nie jest to styl, który możemy zaakceptować, aby lider (partii) sam decydował o losach klubu parlamentarnego”.

Zaapelowała jednak o „kontynuację dobrej współpracy” z Polską 2050 i zadeklarowała „kontynuację lojalności” wobec koalicji Tuska – podaje serwis informacyjny Wirtualna Polska.

W odpowiedzi Polska 2050 w poście w mediach społecznościowych napisano, że parlamentarzyści, którzy zdecydowali się na opuszczenie partii, „nie mogli pogodzić się z demokratyczną decyzją” członków partii, którzy wybrali Pełczyńską-Nałęcz na przewodniczącego.

Sam Hołownia podzielał tę opinię, stwierdzając, że Pełczyńska-Nałęcz jest „przywódcą wybranym demokratycznie i musimy to szanować”. Oskarżył Henniga-Kloską o „zniszczenie” partii i „destabilizację koalicji”.

Jednak w reakcji na dzisiejsze wiadomości Tusk stwierdził, że nie ma zagrożenia dla stabilności większości parlamentarnej jego koalicji.

„W ostatnich dniach i godzinach zarówno Pełczyńska-Nałęcz, jak i Hennig-Kloska zapewniały mnie, że pozostaną lojalne wobec rządu” – powiedział premier cytowany przez portal informacyjny Interia.

Koalicja rządząca ma większość 240 posłów w 460-osobowym Sejmie. Większość z nich, 156, pochodzi z nokautu Tuska, kolejnych 32 z centroprawicowej Polskiej Partii Ludowej (PSL), 21 z Lewicy (Lewica) i 31 z podzielonego obecnie klubu Polska 2050.

Polska 2050 i PSL były wcześniej częścią sojuszu Trzecia Droga, który wspólnie startował w wyborach w 2023 roku. Jednak w zeszłym roku obie partie potwierdziły, że kończą sojusz i w kolejnych wyborach zaplanowanych na jesień 2027 roku będą kandydować oddzielnie.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.