Polska skrytykowała nowe izraelskie prawo, które przewiduje domyślną karę śmierci przez powieszenie dla mieszkańców Palestyny na Zachodnim Brzegu, skazanych za śmiertelne akty terrorystyczne.
„W państwie prawa całkowicie niedopuszczalne jest stosowanie kary śmierci w sposób, który można by uznać za dyskryminujący osoby określonej narodowości” – napisano w wydanym w środę wieczorem oświadczeniu polskiego MSZ.
Polska popiera stanowisko wyrażone przez Wysokiego Przedstawiciela Unii Europejskiej do Spraw Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa, @kajakallas31 marca 2026 r.
Sprzeciwiamy się karze śmierci we wszystkich przypadkach i okolicznościach. W państwie prawa całkowicie niedopuszczalne jest stosowanie… pic.twitter.com/XbNJSKkNpT
— Ministerstwo Spraw Zagranicznych 🇵🇱 (@PolandMFA) 1 kwietnia 2026 r
We wtorek izraelski parlament, Kneset, większością 62 do 47 zatwierdził ustawę nakładającą karę śmierci na mieszkańców Zachodniego Brzegu, skazanych przez sądy wojskowe za śmiertelne ataki terrorystyczne.
Środki te, od dawna popierane przez skrajnie prawicowego ministra bezpieczeństwa narodowego Itamara Ben Gvira i wspierane przez premiera Benjamina Netanjahu, umożliwiłyby wydawanie wyroków śmierci przez zwykłą większość sędziów zamiast wymagać jednomyślności i wyeliminowałyby prawo do odwołania, podaje Czasy Izraela.
Biorąc pod uwagę, że prawo wyklucza obywateli lub mieszkańców Izraela i tylko Palestyńczycy stają przed sądami wojskowymi, w rzeczywistości ma ono zastosowanie tylko do Palestyńczyków, zauważa gazeta.
Ustawa spotkała się z potępieniem ze strony grup praw człowieka i przywódców palestyńskich, a we wtorek szefowa polityki zagranicznej Unii Europejskiej Kaja Kallas stwierdziła, że UE jest „głęboko zaniepokojona de facto dyskryminującym charakterem ustawy”.
MSZ RP w swoim oświadczeniu stwierdziło, że „popiera stanowisko wyrażone przez (Kallas)”. Dodał, że „ze względu na naszą szczególną wrażliwość historyczną wzywamy Izrael do utrzymania moratorium zarówno na wykonywanie egzekucji, jak i nakładanie kary śmierci”.
Prawdopodobnie było to nawiązanie do brutalnej historii Polski, która była najeżdżana i okupowana, a zagraniczni władcy często nakładali surowe środki wobec polskiej ludności. Podczas II wojny światowej w wyniku okupacji hitlerowsko-niemieckiej zginęło około sześciu milionów obywateli Polski, z czego połowę stanowili Żydzi.
Polskie ministerstwo zakończyło swoje oświadczenie powtórzeniem, że „konflikt izraelsko-palestyński, który leży u podstaw większości zagrożeń bezpieczeństwa w regionie, nie może zostać rozwiązany inaczej niż w drodze negocjacji prowadzonych w dobrej wierze i z poszanowaniem prawa międzynarodowego”.
Zatwierdzenie ustawy o karze śmierci przez izraelski parlament oznacza poważny regres i jesteśmy głęboko zaniepokojeni jej de facto dyskryminującym charakterem.
Zgodnie z naszymi światowymi wysiłkami przeciwko karze śmierci UE wzywa Izrael do przestrzegania swoich wcześniejszych… pic.twitter.com/RaCSkB0eek
— Europejska Służba Działań Zewnętrznych – ESDZ 🇪🇺 (@eu_eeas) 1 kwietnia 2026 r
Wcześniej w środę nowe izraelskie prawo skrytykował także Marcin Przydacz, główny doradca polskiego prezydenta Karola Nawrockiego ds. polityki zagranicznej, powiązany z prawicową opozycją.
W rozmowie z Radiem Zet stwierdził, że prawo „nie jest w porządku”, w szczególności to, że „dotyczy wyłącznie członków danej społeczności lub narodu”.
W tym samym wywiadzie Przydacz powiedział także, że szersze działania Izraela w Gazie i Libanie „nie dają się w żaden sposób obronić z moralnego punktu widzenia” i „naruszają prawo międzynarodowe”.
Rząd Polski także już wcześniej krytykował działania Izraela w Strefie Gazy, ale nie oskarżał go bezpośrednio o naruszenie prawa międzynarodowego.
Jeśli Stany Zjednoczone chcą europejskiej pomocy na Bliskim Wschodzie, mogłyby okazać „minimalny szacunek”, „konsultując się z wyprzedzeniem, a nie w przypadku pojawienia się problemów”, mówi starszy doradca prezydenta Nawrockiego, sojusznika Trumpa
Oskarżył także Izrael o naruszenie prawa międzynarodowego w Gazie https://t.co/FwONSDzyaG