Parlament nie rozpatrzy projektu ustawy polskiego prezydenta mającego na celu zastąpienie unijnych kredytów obronnych zyskami banku centralnego

2026-03-21

Parlament nie będzie kontynuował prac nad projektem ustawy zaproponowanym przez prezydenta Karola Nawrockiego z ramienia opozycji, mającej na celu przeznaczenie zysków banku centralnego na wydatki na obronność jako alternatywę dla pożyczek unijnych – zapowiedział marszałek potężniejszej izby niższej izby.

Włodzimierz Czarzasty powiedział, że wstępna analiza ustawy wskazuje, że może ona być niezgodna z konstytucją. Zauważył również, że w projekcie ustawy nie określono źródła środków ani skutków finansowych planu.

W zeszłym tygodniu Nawrocki przedstawił swój plan parlamentowi, określając go jako „suwerenną polską” alternatywę dla decyzji rządu o zaciągnięciu prawie 44 miliardów euro pożyczek z unijnego programu SAFE na wydatki na obronność.

Kilka dni później prezydent zawetował rządowy projekt ustawy mający ułatwić przyjmowanie i wydatkowanie środków SAFE. Nawrocki przekonuje, że unijny program zadłużyłby Polaków na dziesięciolecia na niepewnych warunkach i podważyłby polską suwerenność, przekazując Brukseli wpływ na wydatki na obronność.

Prezydent twierdzi natomiast, że jego plan, zakładający wykorzystanie zysków z rezerw złota banku centralnego, zapewniłby finansowanie obronności na podobnym poziomie jak pożyczki UE, ale w przeciwieństwie do nich byłby nieoprocentowany i nie wiązałby się z ryzykiem ingerencji UE w wewnętrzne sprawy Polski.

Jednak w czwartek Czarzasty, wysoka rangą postać w koalicji rządzącej premiera Donalda Tuska, powiedział jednak, że wstępna analiza prawników parlamentarnych wykazała, że ​​propozycja Nawrockiego może naruszać art. 221 polskiej konstytucji, który przyznaje rządowi wyłączne prawo do proponowania przepisów dotyczących gwarancji finansowych.

Ponadto gabinet marszałka zauważył, że „projekt ustawy nie wskazuje realnych źródeł finansowania ani nie zawiera szczegółowej analizy skutków finansowych realizacji programu prezydenckiego”.

„Jeśli (bank centralny) nie wykaże zysku, zobowiązania zaciągnięte na mocy ustawy ma pokryć skarb państwa. W związku z tym źródła finansowania są wysoce niepewne” – stwierdził Czarzasty.

Czarzasty potwierdził, że w związku z wątpliwościami wynikającymi ze wstępnej analizy parlament nie przystąpi do prac nad ustawą Nawrockiego do czasu przeprowadzenia „szczegółowej analizy” oceniającej jej „zgodność z konstytucją i jej implikacje gospodarcze”.

Jego decyzję natychmiast skrytykował szef sztabu prezydenta Zbigniew Bogucki, który w mediach społecznościowych napisał, że marszałek Sejmu „nie ma prawa weta wobec ustaw”.

„W sprawach najwyższej wagi, w tym przypadku dotyczących suwerenności i bezpieczeństwa państwa, marszałek powinien przekazać projekty ustaw do rozpatrzenia Sejmowi” – ​​dodał.

Projekt ustawy Nawrockiego proponuje utworzenie w ramach Narodowego Banku Rozwoju (BGK) specjalnego Funduszu Inwestycji Obronnych Polski (BGK), który będzie finansował wydatki na obronność. Pieniądze pochodziłyby z zysków banku centralnego; kredyty, pożyczki i obligacje; oraz odsetki od depozytów i funduszy, zgodnie z projektem ustawy.

Jednak najwcześniejszy termin, w którym bank centralny mógłby przekazać swoje zyski, jeśli w ogóle w ogóle wystąpią, to maj przyszłego roku – zauważył Czarzasty podczas czwartkowej konferencji prasowej. Do tego czasu państwo musiałoby gwarantować zobowiązania finansowe nowo utworzonego funduszu, w tym w formie pożyczek.

Rząd i wielu ekspertów finansowych wyraziło sceptycyzm wobec propozycji Nawrockiego, która ich zdaniem opiera się na niepewnych zyskach (od 2021 r. bank notuje straty co roku) i może zagrozić reputacji banku centralnego.

Doradca prezydenta Leszek Skiba wyjaśnił w zeszłym tygodniu, że plan zakłada przede wszystkim „zarządzanie złotem”, które bank centralny w ostatnich latach skupuje w szybkim tempie, a „waluty rezerwowe pozwolą na znaczący wzrost zysków (NBP)”, kończąc tym samym lata strat w jego rocznych wynikach.

W zeszłym miesiącu UE ostatecznie wyraziła zgodę na otrzymanie przez Polskę 43,7 miliardów euro w ramach funduszy SAFE, co stanowi największą część wśród wszystkich państw członkowskich.

Rząd podkreśla jednak, że środki te są niezbędne dla zapewnienia bezpieczeństwa Polski i pobudzenia krajowego przemysłu zbrojeniowego, przy czym prawie 90% środków zostanie wydanych w kraju. Zwraca także uwagę, że pożyczki udzielane są na znacznie korzystniejszych warunkach, niż te, które w innym przypadku byłyby dostępne dla Polski.

Po wecie Nawrockiego rząd uruchomił „plan B”, aby w dalszym ciągu pozyskać i wydać środki, choć przyznał, że być może nie uda im się ich wszystkich wykorzystać bez zablokowanej przez prezydenta ustawy.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.