Po głośnym zwycięstwie wyborczym nad Viktorem Orbánem w niedzielę nowo wybrany przywódca Węgier Péter Magyar potwierdził, że jego pierwsza podróż zagraniczna w roli premiera odbędzie się w Polsce.
Sukces Magyara z radością przyjął polski premier Donald Tusk, który stwierdził, że „cieszy się, że nasza część Europy pokazuje, że nie jesteśmy skazani na rządy skorumpowane i autorytarne”.
Tymczasem zmiana administracji w Budapeszcie wzbudzi pytania o los dwóch polskich polityków opozycji, którym Orbán udzielił tam azylu. Niedawno Magyar obiecał ich ekstradycję już pierwszego dnia sprawowania urzędu, jednak sytuacja nie jest taka prosta.
Witamy ponownie w Europie! 🇵🇱🇭🇺 pic.twitter.com/OycXLz1p6u
— Donald Tusk (@donaldtusk) 13 kwietnia 2026 r
W niedzielny wieczór, gdy trwające liczenie głosów pokazało, że opozycyjna partia Cisa zatriumfuje, Magyar ujawnił, że Orbán wezwał go do przyznania się do porażki.
W poniedziałek rano prawie pełne wyniki pokazały, że Cisa jest na dobrej drodze do miażdżącego zwycięstwa, obejmującego niezbędną większość dwóch trzecich w parlamencie, która umożliwiłaby nowemu rządowi zmianę konstytucji.
Po oddaniu własnego głosu w niedzielę Magyar powiedział mediom, że jeśli wyjdzie zwycięsko, „moją pierwszą podróżą zagraniczną będzie wyjazd do Warszawy, zgodnie z ustaleniami z Donaldem Tuskiem”. Następnie zamierza odwiedzić Wiedeń i Brukselę.
Peter Magyar:
Odnowimy i postawimy na mocnym fundamencie – a jeśli to możliwe – poszerzymy – współpracę Czwórki Wyszehradzkiej.
W tym duchu mój pierwszy wyjazd będzie do Polski, aby umocnić tysiącletnią przyjaźń polsko-węgierską.
Moja druga podróż będzie prowadzić do Wiednia i… pic.twitter.com/ebFQ6Gv94F
— Raport o kolizji (@clashreport) 12 kwietnia 2026 r
Tymczasem Tusk przybył właśnie do Korei Południowej z wizytą państwową. Jednak zapytany przez reportera o zbliżające się rozmowy w Seulu Tusk odpowiedział: „Nie oszukujmy się. Na razie w głowie i sercu mam tylko Węgry i radość, bo dla nas były one z wielu powodów bardzo ważne”.
Powiedział, że rozmawiał już z Madziarem, aby mu pogratulować i krótko omówić wizytę w Warszawie. Tusk udostępnił w mediach społecznościowych nagranie z części rozmowy, w którym słychać było, jak mówił do Magyara: „Wiesz, myślę, że jestem szczęśliwszy od ciebie”.
W rozmowie z prasą Tusk wyraził nadzieję, że zmiana rządu w Budapeszcie doprowadzi do uwolnienia zablokowanych przez Orbána środków unijnych dla Polski i Ukrainy. Tusk zauważył jednak też, że wynik wyborów na Węgrzech miał znacznie szersze znaczenie i pokazał, że „nie ma tendencji autorytarnej”.
Wskazując na obalenie przez jego własną koalicję narodowo-konserwatywnego Prawa i Sprawiedliwości (PiS) w Polsce w 2023 r., a także niedawne zwycięstwa sił prounijnych w Rumunii i Mołdawii, Tusk wyraził zadowolenie, że „cieszy się, że ta część Europy pokazuje, że nie jesteśmy skazani na skorumpowane i autorytarne rządy”.
W lutym Tusk i Magyar spotkali się na marginesie Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Niedługo potem Magyar zapowiedział, że „pierwszego dnia” swojego przyszłego rządu będzie zabiegał o ekstradycję dwóch polityków PiS, którzy otrzymali azyl na Węgrzech.
Były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski uciekł z Polski w 2024 r., gdy prokuratorzy skierowali do niego zarzuty dotyczące 11 domniemanych przestępstw – w tym udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, wykorzystywania przestępczości jako źródła dochodu i nadużycia władzy – z czasów pełnienia funkcji w rządzie PiS.
Jego następcą w 2025 r. został Zbigniew Ziobro, który przez osiem lat sprawowania władzy PiS pełnił funkcję ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Ziobro jest oskarżony o popełnienie 26 przestępstw, w tym o kierowanie grupą przestępczą, nadużycie uprawnień i wyrażanie zgody na nielegalny zakup oprogramowania szpiegującego Pegasus.
Lider węgierskiej opozycji Péter Magyar zadeklarował, że w przypadku wygrania kwietniowych wyborów jego rząd w pierwszym dniu urzędowania dokona ekstradycji do Polski byłego polskiego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, któremu niedawno udzielono azylu na Węgrzech https://t.co/lMi3oF2U7x
Ekstradycja pary z powrotem do Polski – jeśli rzeczywiście pozostaną oni obecnie na Węgrzech – nie będzie jednak taka prosta. Polska na przykład nie wydała jeszcze nawet Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) przeciwko Ziobro, który byłby podstawą jakiejkolwiek ekstradycji.
Tymczasem polski nadawca TVN zauważa, że na początku tego roku na Węgrzech weszło w życie nowe prawo zabraniające ekstradycji osób na podstawie ENA, jeśli posiadają one azyl, tak jak robią to zarówno Ziobro, jak i Romanowski.
Ziobro nie skomentował jeszcze publicznie wyniku wyborów. Ale Romanowski rozmawiał o tym z polskim nadawcą Republika.
Zauważył, że niezależnie od tego, jak bardzo Magyar próbował przedstawiać ekstradycję jako decyzję rządu, „decyzja w tej sprawie będzie należeć do sądu”. Romanowski dodał, że „nie ujawni (mojego) nowego adresu i planu działania”.
PiS, od dawna bliski sojusznik partii Fidesz Orbána, zdecydowanie wspierał kampanię reelekcyjną węgierskiego premiera. Na początku tego miesiąca lider PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że zwycięstwo Orbána jest niezbędne, aby UE nie stała się instrumentem „niemieckiego neoimperializmu”.
Kaczyński przyznał, że jego zdecydowanie antyrosyjska partia różni się w niektórych kwestiach od przyjaznego Moskwie Fideszu. Przekonywał jednak, że Orbán „nie ma innego wyjścia”, jak tylko utrzymywać dobre stosunki z Władimirem Putinem ze względu na uzależnienie Węgier od rosyjskiej energii.
W piątek do Budapesztu udała się także delegacja parlamentarzystów PiS, aby wyrazić swoje poparcie dla kampanii Orbána.
Jarosław Kaczyński twierdzi, że reelekcja Viktora Orbána jest kluczowa, aby europejska prawica mogła walczyć z „niemieckim neoimperializmem”.
Bronił także związków Orbána z Rosją, mówiąc, że „nie ma wyboru” ze względu na uzależnienie Węgier od rosyjskiej energiihttps://t.co/CXqAsUAvzk
Prawicowy prezydent Polski Karol Nawrocki odwiedził w zeszłym miesiącu Orbána w Budapeszcie. Jednak w szczególności nie udzielił żadnego poparcia węgierskiemu przywódcy ani nie wydał żadnego oświadczenia w sprawie wizyty.
Późnym wieczorem w niedzielę, gdy zwycięstwo Magyara stało się jasne, główny doradca Nawrockiego ds. bezpieczeństwa Sławomir Cenckiewicz napisał w mediach społecznościowych, że choć Orbán był sojusznikiem przeciwko „kosmopolitom i centralistom w UE”, to w innych obszarach – szczególnie w sprawie Rosji i energetyki – „całkowicie sprzeciwiał się naszym interesom”.
Próba „relatywizacji” tych obaw przez wielu polskiej prawicy „była błędem (delikatnie mówiąc)” – napisał Cenkiewicz.
Był sojusznikiem Polski w rozgrywce z kosmopolitami i centralistami w UE oraz w odniesieniu do badania.
To było ważne, ale za mało. Poza tym jedynie pogłębione sprzeczności – inna percepcja rosyjskich, różnica w postrzeganiu sojuszu północnoatlantyckiego (or roli… https://t.co/udaNpa1gAC
— Sławomir Cenckiewicz (@Cenckiewicz) 12 kwietnia 2026 r