Prezydent Polski z ramienia opozycji Karol Nawrocki odwiedził w Budapeszcie premiera Węgier Viktora Orbána.
Spotkanie obu prawicowych, eurosceptycznych przywódców spotkało się z ostrą krytyką ze strony bardziej liberalnego, przyjaznego UE rządu Polski, który wskazywał na bliskie związki Orbána z Rosją. Oskarżyła także Nawrockiego o wspieranie kampanii Orbána przed przyszłomiesięcznymi wyborami na Węgrzech.
Jednak podczas pobytu w Budapeszcie Nawrocki nie udzielił żadnego publicznego poparcia premierowi Węgier. Przed wizytą podkreślił także, że choć Polacy „kochają Węgry”, to jednocześnie „nienawidzą Putina”.
🇭🇺🤝🇵🇱Polacy i Węgrzy, dwójka dobrych przyjaciół. Witamy w Budapeszcie, prezydencie @NawrockiKn! pic.twitter.com/Ic3HXGviqA
— Orbán Wiktor (@PM_ViktorOrban) 23 marca 2026 r
Poniedziałek zaznaczony Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, który od 2007 roku obchodzony jest corocznie 23 marca dla upamiętnienia historycznych więzi pomiędzy narodami polskim i węgierskim.
Jednak w ostatnich latach więzi te zostały nadwyrężone ze względu na przyjazne stosunki Orbána z Władimirem Putinem. W Polsce natomiast panuje niemal powszechna niechęć i nieufność do Rosji. Tymczasem, o ile Polska jest jednym z najbliższych sojuszników Ukrainy, Węgry mają wrogie stosunki z Kijowem.
W weekend, gdy wyszło na jaw, że Nawrocki odwiedzi Orbána w poniedziałek, jego decyzję potępiły czołowe osobistości polskiego rządu. Premier Donald Tusk nazwał to „fatalnym błędem i potwierdzeniem niebezpiecznej strategii osłabienia UE i wzmocnienia Putina”.
Tusk jednak błędnie twierdził też, że Nawrocki pojawi się na odbywającym się dziś w Budapeszcie szczycie europejskich skrajnie prawicowych sojuszników Orbána, takich jak Marine Le Pen i Matteo Salvini. Prezydent Polski faktycznie nie był obecny na tym wydarzeniu.
Gdyby Donald Tusk nie kłamał, nie byłbym Donaldem Tuskiem.
Prezydent Nawrocki nie ponosi udziału w tego typu usługach. W poniedziałek następuje Dni Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, w związku z czym w Przemyślu następuje do spotkań prezydentów Polski oraz Węgier.… https://t.co/FtMfUb4RQm
— Marcin Przydacz (@marcin_przydacz) 21 marca 2026 r
Wielu komentatorów zauważyło, że w listopadzie ubiegłego roku Nawrocki miał także prowadzić rozmowy z Orbánem podczas wizyty w Budapeszcie, ale odwołał spotkanie po tym, jak Orbán kilka dni wcześniej udał się do Moskwy na spotkanie z Putinem.
Biorąc pod uwagę zbliżające się wybory parlamentarne i niewielką przewagę w sondażach Fidesz Orbána, dzisiejsza wizyta Nawrockiego została również powszechnie odczytana jako wyraz poparcia dla węgierskiego premiera, który sam udzielił Nawrockiego poparcia podczas ubiegłorocznej kampanii prezydenckiej.
Minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski skrytykował Nawrockiego za wspieranie przywódcy, który blokuje unijne sankcje wobec Rosji i którego kampanię wspierają rosyjscy agenci.
„Chciałbym wiedzieć, jaki jest interes Polski we wspieraniu najbardziej skorumpowanego i proputinowskiego polityka w Europie” – zapytał Sikorski.
Poniedziałkowe wydarzenia tak naprawdę rozpoczęły się od przyjęcia przez Nawrockiego w Polsce prezydenta Węgier Tamása Sulyoka, sojusznika Orbána. Na wspólnej konferencji prasowej Nawrocki zauważył, że w wielu obszarach zgadza się z węgierską administracją, m.in. w sprzeciwie wobec unijnej polityki klimatycznej i migracyjnej.
Jednakże „są też kwestie, w których zgodzimy się nie zgodzić” – dodał. „Dla Polski Władimir Putin i Rosja stanowią egzystencjalne zagrożenie, podobnie jak bolszewicy w 1920 r. Polacy kochają Węgrów i nienawidzą Władimira Putina, który jest zbrodniarzem wojennym i niczym więcej”.
Po wypowiedziach Nawrockiego nastąpił moment napięcia, gdy polski dziennikarz zapytał go, czy nie przeszkadza mu życzliwość Orbána wobec Putina.
Polski prezydent początkowo zignorował to pytanie, ale szybko wrócił na scenę, ze złością wskazując na dziennikarza palcem i pytając, czy przed chwilą nie usłyszał potępienia Putina.
Po konferencji prezydenta Polski i Węgier reporter @tvn24 @M_Polchlopek Komunikaty Karola Nawrockiego, czy nie przeszkadza mu już zażyłość premiera Węgier Viktora Orbana z rosyjskim dyktatorem Władimirem Putinem. Polski prezydent odszedł od mównicy, ale po chwili wrócił i… pic.twitter.com/tlx2VV7nTg
— Fakty TVN (@FaktyTVN) 23 marca 2026 r
W poniedziałkowe popołudnie Nawrocki poleciał następnie do Budapesztu, gdzie został powitany przez Sulyoka, a następnie odbyło się ponadgodzinne spotkanie z Orbánem. Jak zauważa nadawca RMF, odbyło się ono jednak za zamkniętymi drzwiami, bez konferencji prasowej ani dostępu do mediów przed nim ani po nim.
W obszernym reportażu o działalności Nawrockiego podczas Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej na stronie internetowej polskiego prezydenta znajduje się tylko jedna, krótka wzmianka, że „rozmawiał on także z premierem Węgier Viktorem Orbánem”. W chwili pisania tego tekstu Nawrocki nie udzielił żadnego publicznego komentarza na temat ich spotkania.
Nawrocki jest powiązany z narodowo-konserwatywną partią Prawo i Sprawiedliwość (PiS), która rządziła Polską w latach 2015–2023 i ogólnie cieszy się ciepłymi stosunkami z Fideszem.
Te bliskie więzi uległy chwilowemu zerwaniu w wyniku skutków inwazji Rosji na Ukrainę na pełną skalę, kiedy rząd PiS zdecydowanie wspierał Ukrainę. Jednak obie strony znów są w dobrych stosunkach i obie są także wielbicielami amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa.
Węgierski Viktor Orbán zapowiedział swoje poparcie dla kandydata konserwatywnej opozycji @NawrockiKn przed niedzielnymi wyborami prezydenckimi w Polsce.
W odpowiedzi dane koalicji rządzącej w Polsce wskazały na bliskie stosunki Orbána z Putinem https://t.co/xt18N6EhgY