Pięć grafik Andy’ego Warhola znalazło się na nowej w Polsce wystawie poświęconej sztuce Rusinów, grupy etnicznej z regionu leżącego dziś w pobliżu granic Polski, Słowacji, Ukrainy, Węgier i Rumunii. Rodzice Warhola byli Rusinami, którzy wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych.
Wystawę, której gospodarzem jest Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie, określa się jako pierwszą w historii kompleksową prezentację dorobku artystycznego Rusinów, „przerywając tym samym dziesięciolecia milczenia i obnażając wykluczenia obecne w historii sztuki instytucjonalnej”.
Warhol urodził się jako Andrew Warhola Jr. w rodzinie Rusinów, Ondreja i Julii, z ówczesnej wioski Mikó w Austro-Węgrzech, a obecnie Miková na Słowacji.
Zapytany o swoje pochodzenie Warhol odpowiedział słynnym stwierdzeniem: „Jestem znikąd”. Twórcy wystawy mówią, że w obliczu zmieniających się granic regionu i szerokiego zasięgu geograficznego Rusinów jego słowa „nabierają nowego znaczenia: mówią o tożsamości, która może przetrwać ponad granicami i zmieniającymi się miejscami”.
Wśród prac Warhola, czołowej postaci ruchu pop-artu XX wieku, prezentowanych na wystawie znajduje się zestaw sitodruków przedstawiających Marilyn Monroe, obrazy z jego Kosmiczny owoc seria inspirowana rdzennymi Amerykanami Matka i Dzieckooraz plakat filmu Krew dla Drakuli.
Wielkoformatowe grafiki prezentowane są obok pamiątek i fotografii rodziny Warholów, ze szczególnym uwzględnieniem relacji artysty z matką.
„Nie chcieliśmy go pokazywać w kontekście kapitalizmu, pop-artu i Ameryki, ale tożsamości etnicznej i pochodzenia” – powiedział Polskiej Agencji Prasowej (PAP) kurator wystawy Michał Szymko, przedstawiciel mniejszości łemkowskiej w Polsce, uznawanej za podgrupę Rusinów.
„Ze względu na biedę Julia zbierała puszki po napojach i zupie, robiła z nich małe rzeźby i wraz z synami sprzedawała je w bogatszych dzielnicach Pittsburgha” – powiedział Szymko. „Prawdopodobnie to właśnie zainspirowało później Warhola do stworzenia słynnych dzieł przedstawiających puszki z zupą Campbella”.
„Julia jako religijna kobieta zabrała młodego Andy’ego do cerkwi i opowiedziała mu o życiu świętych. On chłonął jej historie, a później zamienił historie świętych na amerykańskie gwiazdy. W tym kontekście wystawa zestawia Warholowski obraz nowoczesności, Marilyn Monroe, z XIV-wieczną ikoną, symbolem przeszłości.”

W 1947 r. nowe władze komunistyczne w Polsce w ramach akcji znanej jako Operacja „Wisła” przymusowo przesiedliły wielu Rusinów, a także etnicznych Ukraińców, z ich tradycyjnych ojczyzn do zachodniej Polski.
„W wyniku tych wydarzeń nasza sztuka została pozbawiona gwarancji bezpieczeństwa, co zakłóciło przekazywanie tożsamości. A jednak ta wspólnota nadal istnieje, tworzy sztukę i ma swój głos, co pokazuje ta wystawa” – zauważyła kuratorka.
„Przywracając głos tym, którym przez dziesięciolecia odmawiano go (wystawa) pokazuje, że dziedzictwo łemkowskie/karpacko-rusińskie nie tylko powraca, ale też trwa – pomimo prób jego unieważnienia i asymilacji – jako żywy element współczesnej kultury” – pisze muzeum.
Innymi znanymi artystami prezentowanymi na wystawie, która potrwa od 17 stycznia do 30 czerwca, są znany łemkowski malarz naiwny Nikifor i Jerzy Nowosielski.
Do 28 lutego na wystawie można oglądać także inne prace Warhola Andy’ego Warhola. Rodzaj retrospektywy w Galerii Pop Kultury w Starym Browarze w Poznaniu