Polska chce, aby Unia Europejska odmówiła prawa do azylu migrantom, którzy przekraczają granice UE w zorganizowanych, agresywnych grupach, tak jak sama Polska zrobiła na granicy z Białorusią.
„Chodzi o pozbawienie osób, które nielegalnie przekraczają granicę w zorganizowanych grupach, stosując przemoc lub niszcząc środki bezpieczeństwa granicy, prawa do ochrony międzynarodowej” – powiedział nadawcy RMF Maciej Duszczyk, wiceminister spraw wewnętrznych nadzorujący politykę migracyjną.
Polska zabiega o to, autorstwa Unia Europejska, przedstawiając jej interpretację dotyczącą przepisów ochrony publicznej. „Chodzi o ograniczenia praw do osób fizycznych, które nielegalnie przekraczają granicę w dostępch organizacji, z użyciem przemocy albo niszcząc…
— Fakty RMF FM (@RMF24pl) 6 września 2026
Stacja podaje, że na posiedzeniu Rady Europejskiej w przyszłym miesiącu Polska zaproponuje rozszerzenie interpretacji art. 33 Konwencji Narodów Zjednoczonych o statusie uchodźców.
Sekcja ta przedstawia zasadę „refoulement”, zgodnie z którą państwom zabrania się wydalania lub zawracania uchodźców do miejsc, w których ich życie lub wolność byłyby zagrożone.
W artykule znajduje się zapis mówiący, że zasada ta nie ma zastosowania, jeżeli „istnieją uzasadnione podstawy, aby uznać (uchodźcę) za zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju”, do którego przybył, lub jeżeli posiada wyrok skazujący czyniący go „niebezpiecznym dla społeczności tego kraju”.
Polska chce, aby klauzula ta miała zastosowanie w sytuacjach, gdy ktoś ubiega się o azyl po uczestnictwie w zorganizowanym i agresywnym przejściu granicznym.
Od ubiegłego roku Polska sama zakazała składania wniosków o azyl osobom nielegalnie przekraczającym granicę z Białorusią. Od 2021 r. władze białoruskie zachęcały i pomagały dziesiątkom tysięcy migrantów, głównie z Azji i Afryki, w próbach nielegalnego – i często agresywnego – przedostania się do UE.
Polski zakaz azylu, obejmujący wyjątki dla niektórych bezbronnych kategorii osób, został wprowadzony jako środek tymczasowy w marcu 2025 r., ale od tego czasu był wielokrotnie przedłużany. Warszawa chce teraz, aby w całej UE obowiązywała podobna interpretacja międzynarodowego prawa uchodźczego
Jej propozycje pojawiają się w następstwie lipcowych incydentów w hiszpańskiej eksklawie Ceuta, dokąd nielegalnie przedostały się dziesiątki tysięcy migrantów z Maroka. Niedługo potem Polska nalegała, aby UE przyjęła bardziej rygorystyczne środki, w tym pozbawienie migrantów nielegalnie przybywających do bloku możliwości uzyskania prawa pobytu.
Premier Donald Tusk był także jednym z 22 przywódców UE, którzy podpisali list wyrażający „poważne zaniepokojenie” sytuacją w Ceucie i ostrzegający, że UE „nie może pozwolić, aby niekontrolowane masowe przekraczanie granic, instrumentalizacja migracji lub inne zagrożenia hybrydowe stwarzały wrażenie, że nielegalny wjazd… jest możliwy”.
Po zeszłotygodniowym kryzysie migracyjnym w Ceucie Polska wezwała do wprowadzenia ostrzejszych środków UE, w tym automatycznego zakazu pobytu dla każdego, kto wjedzie nielegalnie.
Wskazała na własne doświadczenia w radzeniu sobie z „uzbrojoną” migracją z Białorusi https://t.co/2VHn5ZUJx7
Polska od dawna argumentowała, że sytuacja na granicy z Białorusią jest przykładem tego, jak migracja została „uzbrojona” przez Rosję i jej sojuszników w celu siania niezgody społecznej w krajach UE.
W odpowiedzi Polska zainwestowała miliardy we wzmocnienie barier fizycznych i elektronicznych na granicy, rozmieściła tam tysiące dodatkowych funkcjonariuszy (i przyznała im rozszerzone prawa do używania broni palnej) oraz zakazała składania wniosków o azyl.
W 2021 r. w Polsce odnotowano prawie 40 000 prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi, a w 2025 r. liczba ta utrzymywała się na poziomie 30 000. Jednak w pierwszej połowie tego roku odnotowano jedynie 235 prób nielegalnego przekroczenia granicy, co polski rząd uznał za dowód powodzenia podjętych przez siebie rygorystycznych działań.
Jednakże polska Komisja Praw Człowieka wyraziła niedawno obawy dotyczące tego, jak długo formalnie „tymczasowy” zakaz azylu obowiązuje. Niektóre polskie sądy orzekły również, że polska straż graniczna działała niezgodnie z prawem, zmuszając migrantów do powrotu na Białoruś.
Liczba prób nielegalnego przedostania się migrantów z Białorusi do Polski spadła z 15,5 tys. w I połowie 2025 r. do 235 w tym roku, co oznacza spadek o ponad 98 proc.
Polska również twierdzi, że ma obecnie 100% skuteczność w zatrzymywaniu migrantów, którym udaje się nielegalnie przedostać się na granicę https://t.co/RFZkd7CeIk