Polski wicepremier odpowiada na pochwałę ambasadora USA za zawetowanie przez prezydenta ustawy o internecie

2026-01-16

Wicepremier Polski ostro skrytykował ambasadora USA za pochwalenie decyzji opozycyjnego prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy wprowadzającej zaostrzoną kontrolę nad treściami w Internecie.

Ambasador Thomas Rose określił proponowane środki, które można zastosować przeciwko firmom Big Tech, jako „antyamerykańskie” i z radością przyjął decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o ich zablokowaniu jako obronę wolności i innowacji.

Jednak Krzysztof Gawkowski, będący zarówno wicepremierem, jak i ministrem cyfryzacji, stwierdził, że Rose „myli się” w swoich poglądach. Na początku tygodnia Gawkowski odpowiedział także Elonowi Muskowi po tym, jak miliarder pochwalił weto Nawrockiego.

Przedmiotowy projekt ustawy miał na celu wdrożenie w Polsce unijnej ustawy o usługach cyfrowych (DSA). Rząd stwierdził, że pomoże chronić użytkowników Internetu przed szkodliwymi i nielegalnymi treściami oraz dezinformacją.

Jednak w zeszłym tygodniu zawetował ją Nawrocki, który jest powiązany z prawicową opozycją i regularnie ściera się z bardziej liberalnym rządem. Prezydent argumentował, że te środki zagroziłyby wolności słowa w sposób „przypominający Ministerstwo Prawdy z powieści Orwella”. 1984″.

W środę decyzję Nawrockiego pochwaliła Rose, która napisała w mediach społecznościowych, że polski prezydent „zasługuje na wielkie uznanie” za zawetowanie „antyamerykańskich” posunięć, które „pod wieloma względami osłabiłyby Polskę”

„Stłumiłoby to innowacje, ukarałoby osiągnięcia, stworzyłoby ogromne bariery dla nowych uczestników rynku i uniemożliwiłoby polskim firmom skalowanie” – napisała Rose. „Pozbawiłoby to kapitał polskich innowacji i dałoby brukselskim biurokratom, prawnikom i audytorom, a jasne zasady zastąpiłoby dyskrecją regulacyjną”.

W czwartek Gawkowski odpowiedział ambasadorowi, że proponowana ustawa „nie ma nic wspólnego z tłumieniem innowacji czy «karaniem Ameryki»”. Chodzi raczej o „ochronę obywateli Polski przed treściami nielegalnymi, wyłudzeniami i nienawiścią skierowaną do dzieci i młodzieży”.

„Wolność bez odpowiedzialności to nie suwerenność, to bezsilność” – pisał Gawkowski. „A silne państwo chroni swoje społeczeństwo, nie rezygnuje z tej ochrony w imię interesów korporacji. Nawet tych z kraju naszego najważniejszego sojusznika”.

Minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski również odniósł się do komentarzy Rose, wykorzystując je do zasugerowania, że ​​lojalność Nawrockiego, bliskiego sojusznika Trumpa, nie leży po stronie Polski.

Hasłem prezydenta „miała być przede wszystkim Polska” – pisał Sikorski – „ale doceńmy lojalność prezydenta wobec sponsorów”. Minister spraw zagranicznych zauważył, że Nawrocki wystawił weto korzystne dla rynków kryptowalut, a teraz korzystne dla firm Big Tech.

Decyzję Nawrockiego o zawetowaniu wdrożenia DSA w Polsce z zadowoleniem przyjęło także wielu przedstawicieli amerykańskiej prawicy, w tym Elon Musk. Na początku tygodnia Gawkowski odniósł się do celebracji weta przez Muska.

„Powinniśmy chronić naszych obywateli przed cyfrowymi ściekami, a nie bronić interesów tych, którzy je pompują na skalę przemysłową” – napisał polski minister.

„Gratulacje dla wszystkich, którzy bardziej cenią toksyczną „wolność” platform niż bezpieczeństwo własnego społeczeństwa”.

W środę wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski powiedział nadawcy Polsat, że rząd nie zrezygnował z wysiłków na rzecz wdrożenia DSA.

Zasugerował, że zamiast przyjmować go w formie jednego projektu ustawy, można je podzielić na części, z których każda będzie wprowadzana osobno. Dodał, że resort jest otwarty na dialog z Nawrockim.

Źródło głównego zdjęcia: Ministerstwo Cyfryzacji (na podstawie CC BY-NC-ND 4.0)

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.